Cytat
lolita0000
Cytat
gochka
Cytat
nie rozumiesz....to ja w dzien w dzien chodze pytam go jak mija dzien,,sniadanie,obiadek kolacyjka podane pod nos,pytam go jak sie czuje ,,wogle o wszystko tylko z jego strony nie ma odwzajemnienia nawet o moich urodzinach nie pamieta
Rozumiem :) To jest wlasnie Twoj blad. Im wiecej bedziesz sie za nim uganiac. Prosic o milosc i zauwaznie, tym bedzie coraz gorzej.
Waszego problemu nie rozwiaza sniadania, obiadki i kolacje pod nos. Nie rozwiaze go latanie za nim i pytanie jak w pracy. Nie rozwiaze go takze olewanie meza jak tu jedna napisala, ani tez zadna niespodzianka. Wasz problem rozwiaze tylko szczera rozmowa. Bez zarzutow, bez oskarzen, bez rozkazow i nakazow. Chocbys stawala na rzesach to nie zrobisz nic, jesli on sam nie zechce nic zmienic.
jemu jest tak najwyrazniej wygodnie bo go mamusia tak wypiesciła ze mysli ze tylko on jest najwazniejszy i tyle
Nie tylko mamusia. Ty powielilas jej bledy. Sama pisalas, ze ma obiadek pod nos. Masz zamiarm cale zycie zyc tak, aby JEMU bylo wygodnie? A gdzie w tym wszystkim jestes TY? Ja nie mowie, ze masz nie robic obiadow, bo to normalne. Robisz obiad dla wszystkich, Ty zjadasz z dziecmi. Mezus wraca z pracy, to moze sobie podgrzac i talerz sam wziac, nie? Czy nie moze?
Poki co, robisz wszystko, aby zwrocic jego uwage, prosisz sie o zainteresowanie i milosc. A to nie na tym mialo polegac, prawda?
Zdaje sobie sprawe, ze obecnie mozesz sie z moim zdaniem nie zgadzac i myslec "co ona glupia wie". Wiem, ze to niektore rzeczy ktore napisalam moga Cie bolec, ale taka jest prawda. Z reszta dobrze o tym wiesz.. :) Nie musisz odpowiadac mi. Odpowiedz sama sobie jakiego zycia chcesz.