Cytat
kasia8829
a widujesz tego policjanta????
Widywałam i za każdym razem przechodziły mnie ciarki, teraz już nie widuję, to był starszy facet, pewnie jest już na emeryturze, w każdym razie dawno go nie widziałam.
Cytat
Miracles1
Cytat
sweetwomen
Cytat
Miracles1
Cytat
sweetwomen
Kiedyś miałam taką sytuację: Wracałam do domu, było po 23, nie lubię sama chodzic wieczorami, ale nie miałam wtedy wyboru. Byłam w połowie drogi i zobaczyłam policjanta, poczułam się bezpieczniej, ale na krótko. Kiedy go minęłam i uszłam kilka kroków ,zorientowałam się,że idzie za mną. Obejrzałam się czy to na pewno on i tak. Przyspieszyłam, on też. Szłam coraz szybciej a on wciąż za mną. Kiedy skręciłam na swoje podwórze zaczęłam biec. On chyba też musiał biec za mną, bo kilka razy musze skręcic na podwórzu , a jednak wiedział w które drzwi weszłam i ,że poszłam na górę. Ze strachu nie mogłam trafić kluczem do zamka. Kiedy wreszcie zamknęłam się w mieszkaniu, widziałam przez wizjer, że stoi na korytarzu.
Serce mi tak waliło, że myślałam ,że nawet on to słyszy. Postał chwilę i poszedł. Nie wiem o co mu chodziło i nawet nie chcę wiedzieć. Od tego czasu nie wyjde sama jak się ściemni bez psa, albo gazu w kieszeni, a kiedyś chodziłam z nożyczkami.
Teraz strój policjanta gdziekolwiek można dostać... ;/ Współczucie...:(
Kochana, sęk w tym,że to był prawdziwy policjant, znałam go z widzenia. W sumie mogłam to zgłosić, ale wiadomo jak to by z tym było, znalazło by się jakieś "sensowne" wytłumaczenie, wiec dałam sobie spokój. Na szczęście to było już dawno temu, no ale strach został......
Kurna... A widujesz Go gdzieś teraz??? Jaka reakcja z Jego strony? Jemu by nic nie zrobili,pewnie by palnął gadkę,że chciał zobaczyć,czy bezpiecznie dotarłaś do domu,czy coś. Swojemu nic nie zrobią;/
Wiesz, jak go widywałam, to nie było żadnej reakcji z jego strony, raczej wątpię że mnie w ogóle poznawał. Podejrzewam,że wtedy był pijany, albo coś, bo inaczej sobie tego nie mogę wytłumaczyć.
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2009-08-16 22:53 przez sweetwomen.