Ja na jednej imprezie dostałam tak bez okazji pierścionek od przyjaciółki, która nosiła go przez 9 lat i przekazała mi go. To był najpiękniejszy prezent w moim życiu:))) Nigdy się z nim nie rozstaje:)))
Pierścionek od mojego chłopaka :)
Kiedy go zgubiłam myślałam, że się zapłaczę. Ale mój chłopak go znalazł - przeszukał cały swój dom, bo okazało się, że zgubiłam go u niego, kiedy się wygłupialiśmy :)
Kiedyś najpiękniejszym prezentem w moim życiu był skuter, którego nie dostałam.. ;) Strasznie chorowałam na punkcie dwóch kółek i załamałam się, jak moja koleżanka dostała właśnie skuter, a podejrzewam, że po prostu miała dostać coś lepszego, bo to 18 urodziny. Późnej mówiła, że prawie wcale nim nie jeździła i go sprzedała.
Dla mnie najpiękniejszym prezentem jest moja ukochana córka i mąż...Nie ważne czy dostanę prezent za 10 zł czy 1000zł...Ważne,że od osoby którą bardzo kocham..I będzie to najpiękniejszy ;))
Najpiękniejszym prezentem w moim życiu była niespodzianka mojego chłopaka :) Rozstaliśmy się po czym wyjechałam do Niemiec po dwóch miesiącach wróciłam :) zadzwonił do nie i prosił żebym przyjechała po swoje rzeczy bo robi porządki poinformowałam go kiedy będę .. :) Przyjechałam i zastałam tam scenerie z bajki :) Mój chłopak z bukietem róż, przedpokój oraz salon w malinowych świeczkach poustawianych na podłodze .... :) Kolacja na stole... nastrojowa muzyka :) dostałam prześliczny pierścionek :) (nie był zaręczynowy hehe :P) popłakałam się ze szczęścia nie zapomnę tego widoku :))) Po wszystkim odwiózł mnie do domu :) Zadzwonił o godzinie 23 że idzie już spać i chce powiedzieć dobranoc porozmawialiśmy chwilę po czym słyszę pukanie w okna... podniosłam rolety a tam wielka torba :) otworzyłam okno wzięłam torbę a w środku czekoladki i naszyjnik do kompletu :) oraz sms " mam nadzieję że się podoba " cudowna sprawa :))
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2009-10-06 22:17 przez kiciakk91.