Cytat
Agniecha89
Też mam problem z jedną niezweryfikowaną szafowiczką. Kupiła u mnie złote kolczyki i wysłała pieniądze. Ja wysłałam jej list poleconym i mam na to dowód. Problem w tym,że ona uważa że list do niej nie dotarł. Twierdzi że kupowała jeszcze inne kolczyki i tamte dotarły choć były wysłane później. Nawet gdyby mnie chciała oskarżyć o kradzież,to przecież ja tych kolczyków nie mam bo je wysłałam. Czy w takiej sytuacji,gdyby sie okazało że "rzekomo" nie dostała tego listu,mam jej oddać pieniądze? Włóczenie się po sądach o 50zł jakoś mnie nie cieszy... :/
Miałam podobna sytuację.Również wysłałam przesyłkę listem poleconym piorytetowym przy wymianie.Dziewczyna również twierdziła,że przesyłka do niej nie doszła.Złożyłam reklamację, żeby mieć na pismie, kiedy przesyłkę odebrała, bo byłam pewna na 99,99% ,że przesyłkę moją już ma, a nie wysłała swojej do mnie.
Dziewczyna skasowała konto.Dostałam odpowiedź z poczty, że przesyłka została wrzucona do skrzynki tej dziewczyny zamiast być zaniesiona do mieszkania.
Generalnie, trafiłam na oszustkę , ale dostałam odszkodowanie za przesyłkę od poczty.
Złóż reklamację na poczcie :)