Oglądasz forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.
Będąc niezarejestrowanym, nie możesz wypowiadać się w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji, co umożliwi Ci pisanie postów, zakładanie wątków, zamieszczanie zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.
1 minutę temu
19 minut temu
31 minut temu
48 minut temu
56 minut temu
19.05 o 21:39
19.05 o 16:45
11.05 o 20:11
24.05 o 17:46
przedwczoraj o 23:31
bez komentarza... Ta "malolata" jest chyba bardziej dojrzala niz ty!Cytat
oliweczkas
15-16 lat to do książek małolato!
Skąd się biorą potem nastoletnie matki?
Ja mialam chyba 15 lat, nie zaluje gdyz nadal jestem z tym samym mezczyzna. Powstrzymywalam sie rok. Oboje o tym rozmawialismy i nadal rozmawiamy. Jest najwspanialszym mezczyzna na swiecie i na zadnego bym go nie zamienila. Mam obecnie 19 lat i wszystko co robimy, robimy z mysla o naszej wspolnej przyszlosci. Mama mi zawsze powtarzala i robi to do tej pory, ze jak pojde do lozka to chlopak mnie rzuci. Nie wie o mojej obecnej sytuacji, a pewnie by sie bardzo zdziwila, ze takie chodzace wyjatki istnieja.
Cytat
puchuskubatek
całkowicie się zgadzamCytat
werza
w wieku 16 lat tylko mysli sie, ze jest sie dojrzalym. o takiej chwili pamieta sie do konca zycia i jestem zdania, ze lepiej poczekac i miec wspaniale wspomnienia...tak poza tym przeciez sie nie pali i jak kocha to poczeka. to powazna decyzja i moze miec powazne konsekwencje...wszystko jest dla ludzi ale wszystko tez powinno miec swoj czas...16 letnia dziewczyna, tym bardziej chlopak to jeszcze dzieciaki odkrywajace swoje ciala...wiadomo burza hormonow, ale nie jestesmy zwierzetami zeby nie umiec nad tym zapanowac. poza tym...moze i jestem staroswiecka, ale jest to rzadkoscia aby ten partner z ktorym w wieku 16 lat przezylo sie ow pierwszy raz pozniej byl z ta dziewczyna do konca zycia...a z zalozenia chyba na tym to polegalo prawda?
Ciężko się jednoznacznie wypowiedzieć...ja miałam prawie 18 lat, ale trochę żałuję tamtego wieczoru. Nie z powodu utraty dziewictwa, ale z powodu chłopaka, z którym się to stało. Nie zachował się wtedy zbyt...hmm...ładnie, ze tak powiem i mimo, że mnie wtedy zawiódł, byłam z nim jeszcze przez 3 kolejne lata - okazuje się, ze później zawiódł i gorzko rozczarował mnie jeszcze bardziej :/...
...jeśli ktoś w wieku 15 lat czuje się dojrzały do sexu - droga wolna. Jednak ja osobiście uważam, ze to za wcześnie i z punktu widzenia osoby, która już swoje w życiu przeszła, będę kiedyś doradzać swoim córkom (jeśli będę miała to szczęście je mieć :D), żeby jak najdłużej cieszyły się niewinnością i randkami przez duże R.
Autorka wątku pisała, że nie trzeba być dojrzałym płciowo, lecz emocjonalnie..
zupełnie nie zgadzam się. Czy uważacie, że nierozwinięta w pełni nastolatka byłaby w stanie na 100% donosić ciążę i urodzić zdrowe dziecko, gdyby zaliczyła wpadkę?
To jest bardzo niedojrzałe! wiec o jakiej dojrzałości my tu mówimy? do tego odpowiedzialność schowała się gdzieś w tyle..
Posłuchaj uważnie i spróbuj usłyszeć to, czego nie mówię..
czyli uważasz ,że ta "dojrzała" 15/16 latka jest na tyle dojrzała by mieć dziecko wychować je, nie zarwać szkoły i nie porzucić go rodzicom?? że takie dziecko, tak to jest jeszcze dziecko (15,16 lat) jest gotowe zachorować na chorobę weneryczną? albo złapać hiv?? Czy w twoim mniemaniu dojrzałość to tylko to że ktoś jest gotowy na seks?? nie, dojrzałość to branie na klate wszystkich konsekwencji które się z tym seksem wiążą więc niechciana ciąża i choroby.
Ciekawe która 15,16 latka przed jak i po współżyciu pójdzie do ginekologa??
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-04-20 10:40 przez ariska.
Ja zaczęłam współżyć w wieku 16 lat i nie żałuję tej decyzji. Byłam na to gotowa,dokładnie przemyślałam ten krok. Nie miałam żadnych wątpliwości co do chłopaka z którym byłam,bo bardzo go kochałam i kocham nadal,gdyż teraz jest moim mężem :) Rozmawialiśmy o tym i zabezpieczaliśmy się,nie byłam nigdy głupią i bezmyślną nastolatką,która myśli,że po pierwszym razie nie można zajść w ciążę itp.
Nie można robić niczego na siłę i nie ma żadnej granicy wieku od której jest się gotowym na seks.
To indywidualna sprawa każdej z Nas.
Cytat
Vanilia200
Ja zaczęłam współżyć w wieku 16 lat i nie żałuję tej decyzji. Byłam na to gotowa,dokładnie przemyślałam ten krok. Nie miałam żadnych wątpliwości co do chłopaka z którym byłam,bo bardzo go kochałam i kocham nadal,gdyż teraz jest moim mężem :) Rozmawialiśmy o tym i zabezpieczaliśmy się,nie byłam nigdy głupią i bezmyślną nastolatką,która myśli,że po pierwszym razie nie można zajść w ciążę itp.
Nie można robić niczego na siłę i nie ma żadnej granicy wieku od której jest się gotowym na seks.
To indywidualna sprawa każdej z Nas.
Cytat
bedegryzc
Cytat
Vanilia200
Ja zaczęłam współżyć w wieku 16 lat i nie żałuję tej decyzji. Byłam na to gotowa,dokładnie przemyślałam ten krok. Nie miałam żadnych wątpliwości co do chłopaka z którym byłam,bo bardzo go kochałam i kocham nadal,gdyż teraz jest moim mężem :) Rozmawialiśmy o tym i zabezpieczaliśmy się,nie byłam nigdy głupią i bezmyślną nastolatką,która myśli,że po pierwszym razie nie można zajść w ciążę itp.
Nie można robić niczego na siłę i nie ma żadnej granicy wieku od której jest się gotowym na seks.
To indywidualna sprawa każdej z Nas.
z tobą się zgadzam w 100% i nie można krytykowac kogos ze tak postanowil... Teraz akurat sa takei czasy kiedy dziewczyny robia to bezmyslnie na dyskotekach pod wplywem alkoholu,ewentualnie za jeansy, jak galerianki-pewnie jkazdy to ogladal....
6 lat temu,gdy ja mialam 16lat i zdecydowalismy sie na ten krok z chlopakiem, to jakos nie bylo to ttakie bulwersujące jak dzis..... I nie sadze ze to byla zla decyzja poniewaz nie zaluje niczego !! bylo wszytsko przemyslane, bylo lozko, byl nastroj muzyka..... a nie jak dzisiejsze 16tki kibelek szyki numerek i papa.
coprawda rozstalam sie z tym chlopakiem po 4 latach zwiazku, ale cyz to powod dla ktorego mialabym zalowac? poprostu przestalismy sie dogadaywac wiec po co bylo sie meczyc, jestesmy teraz na stopie kolezenskiej, mam narzeczonego biore slub za rok i tyle. milo wspominam 1 raz bo byl naprawde idealny i przemyslany.... bo to ze ktos ma 16 lat nie znaczy ze jest niedojrzala siksą... (przynajmniej wtedy tak nie bylo, dzisiaj to i niektore 18tki sa glupie jak but).......
a ja wam napisze ze moja kuzynka swoj pierwszy raz przezyła w wieku 14 lat. na jej nieszczescie ten pierwszy raz był "felerny" i zaszła w ciaze. nie dosc ze zorientowala sie dopiero w 5 miesiacu ze jest w ciazy, to w dodatku jej sytuacja materiala była baardzo kiepiska.
ale jest jedno ALE!
przez ten cały czas byl przy niej chlopak, urodzila, zajmowala sie tym dzieckiem, moze wydawac sie to dla was chore (dziecko rodzi dziecko) ale naprawde dawała rade! dzisiaj ma 25 lat a jej dziecko prawie 11. 3 lata temu wzieła slub z tym chlopakiem ktory zrobil jej dziecko i sa szczesliwi, on ma prace - niezle zarabia, ona tez pracuje a chlopak chodzi do szkoly i jest niezłym piłkarzykiem:P
pisze to dlatego ze jest wiele dziewczyn ktore uwazaja ze dziewczyny ktore rodza BARDZO wczesnie są złem tego swiata. patologia, i ze na pewno sa chore psychicznie. oczywiscie duzy procent dziewczyn rodzacych dzieci w wieku ok 15 lat pochodzi z rodzin patologicznych.
ALE NIE ZAPOMINAJMY ZE MATKI RODZACE W "ODPOWIEDNIM WIEKU" POCHODZACE Z DOBRYCH DOMOW TEZ ROBIA KRZYWDE SWOIM DZIECIOM!!! ILE RAZY SIE ZDARZYLO ZE MATKA ZABILA DZIECKO?! ILE RAZY PRZEMOC GOSCILA W "DOBRYCH DOMACH"!!??
pamietajcie ze nie wiek jest najwazniejszy w wychowaniu malca, ale podejscie do tego dziecka, najwazniejsza jest DOJRZAŁOŚĆ PSYCHICZNA!!!!!!!!
dokładnie tak !!!
kazdy dojrzewa psychicznie w innym wieku !! a ci z rodzin patologicznych najczesniej juz są bardzo wczesnie "dorosli psychicznie" poniewaz zycie ich tego nauczylo....
i nie ma co tutal ogólnikować. każdego sprawa indywiduala z decyzją o wspolzyciu rodzeniu i u kazdego dojrzalosc psychiczna przychodzi w innym wieku.
Seks to nie sport i nie zabawa. Seks to prokreacja ale i radość bycia ze sobą. A tego w pełni mogą doświadczyć tylko ludzie dorośli,przygotowani nie tylko fizycznie ,ale przede wszystkim psychicznie. Poza tym dziewictwo zaczyna być nie tylko cenione ale i w modzie. Przygody seksualne szczęścia nie dają.Szczęście może dać związek dwu kochających się osób dla których seks jest dodatkiem do ich miłości . Dlatego dziewczęta szanujcie to czym obdarzyła Was natura.
Część wypowiedzi z tego wątku jest naprawdę wartościowa, a część niestety nie. Jedak rozumiem kobiety, które nie są już nastolatkami, które nasz, nastolatkowy świat znają tylko z telewizji bądź z opowiadań własnych dzieci... Szanowne Panie, to nie jest tak, że wszystkie 16, 17-latki to zło wcielone... Ja sama mam niecałe 17 lat, jestem z moim chłopakiem już ponad 17 miesięcy i bardzo się kochamy... Na tak poważny krok, jakim jest seks, zdecydowaliśmy się nie pod wpływem impulsu, w dyskotekowej toalecie, nie upił mnie, nie dał pigułki gwałtu, dżinsów też mi nie kupił... Zrobiłam to z Nim, bo Go kocham! I wierzę, że będziemy ze sobą już do końca życia, bo jest to możliwe. Wiem, że on kocha mnie i choć nie raz już się na Nim zawiodłam i on nie raz już się zawiódł na mnie, to wiemy oboje, że nasz związek nie jest jak domek z kart - nie wystarczy podmuch wiatru, by go zburzyć.
Wydaje mi się, że postrzeganie nastolatek uprawiających seks, jako galerianek, wynika z takiego obrazu kreowanego przez dzisiejsze media. Ileż to można się nasłuchać o nastoletnich matkach, o sprzedawaniu swego ciała za ubrania czy biżuterię, o chorobach wenerycznych, którymi zarażone są młode dziewczyny... Ale nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka, np. ja do takich dziewczyn nie należę. I zapewniam Was, drogie Panie, że ja i mój chłopak w miłość się nie bawimy, my naprawdę ją PRZEŻYWAMY.
Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że dzięki mojej wypowiedzi choć jedna z Pań zmieni nastawienie do nas, nastolatek.
Cytat
oliweczkas
15-16 lat to do książek małolato!
Skąd się biorą potem nastoletnie matki?
następna dyskusja:
