Szukaj na forum:
Obecnie rozmawiamy o:

Zostać czy wrócić?

3 minuty temu

ćwiczenia i odchudzanie

4 minuty temu

jaki trening

4 minuty temu

parka-gdzie kupić

6 minut temu

Szafa.pl na Facebooku
Blogerki wietrzą szafę!
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki
Załóż konto
Odpowiedz
1 2 ... 11 12 13 --> ->|
Status: niezweryfikowana
Posty: 138
Ostrzeżenia: 1/5

Życie w kłamstwie!

15 gru 2010 - 23:47:31

Cześć dziewczyny!
Mam problem, wydawałoby się, że dam sobie sama rade ale myliłam się, proszę o pomoc.
Chodzi o mężczyznę... Opowiem wam trudną historię, trudną dla mnie, może któraś z was mi coś doradzi??
Poznałam kiedys fascynujacego faceta, ktory obecnie jest moim meżem....międz nami bywało różnie... raz było cudnie a raz przeżywałam koszmar.
Wydawało mi sie , że jest jedynym facetem na tej planecie aż do momentu kiedy nie spotkałam innego, ma na imie Kamil
Poznaliśmy się w pracy... On ma żonę i roczne dziecko. spotykaliśmy się, całowaliśmy, rozmawialiśmy . Pewnego razu, w weekend powiedzialam obcnemu wtedy jeszcze narzeczonemu ze jade na noc do kolezanki.... a tak naprawde spotkalam sie wtedy z Kamilem, spedzilismy upojną noc... zdradzilam wtedy narzeczonego, obecnego meza.
Po tym wszystkim chcialam odejsc od Pawla, powiedzialam mu prawde... ze go zdradzilam.... chcialam byc z kamilem...
Pawel jednak o nas walczyl, wybaczyl mi ze go zdradzilam... jednak ni potrafilam odejsc od niego... mieszkalismy razem wiec na pewien czas sie wyprowadzilam.... kamil ciagle byl przy mnie... wspieral mnie... wiedialam ze nie jestem jego przelotna kochanka
Jednak, data slubu z pawlem byla wyznaczona , zostalo raptem pol roku... i wtedy chyba przed strachem przed rodzina wrocilam do pawła,,, nie moglam mu tego zrobic...
Kamil nigdy mi tego nie wybaczy a ja ciagle o nim mysle:( sni mi sie po nocach:( czasem napisze na gg ale konczy sie to klotnia:( ciagle nie moze mi darowac ze wrocilam do pawla:( nasz kontakt po malu sie zatraca a ja cierpie:( bo naprawde kocham kamila i wiem ze gybym nie wrocila do pawla to bylabym wlasnie z nim. zostawilby zone a dzieckiem moglby sie opiekowac, widywac dziecko. nie robilabym mu przeszkod a i dalabym mu asz dzieck::( on mi niue wierzy w moja milosc:( jestem z pawlem ale chyba nie do konca jestem szczesliwa:( nie wiem co mam robic:( ta sytuacja mnie przerasta
stracilam kamila i przez mlosc, mocne uczucie do niego starce tez pawla. dziewczyny co ja mam robic??? nie wiem jak juz rozmawiac z kamilem, nie umiem o nim zapomniec:(

0 Odpowiedz Cytuj
Wątek został zarchiwizowany. Jeśli potrzebujesz dodatkowych informacji lub chcesz dodać swój komentarz, załóż nowy wątek:

Dodaj nowy wątek

następna dyskusja:

Brak recepty, problem! OPOLE