Witam, mam taki problem ..., może kogoś z Was też on dotyczy ...
Otóż kilka dni temu zaczęłam odczuwać krótkotrwały, lecz kłujący ból w prawej piersi, zaczęłam ją "badać" palcami i wyczułam zgrubienie. Ataki bólu minęły, ale z kolei zaczęłam przez cały dzień czuć ten ból w piersi, tzn. gdy dotknę - boli, boli nawet wtedy, gdy jej nie ruszam, po prostu cały czas ją czuję, a najgorsze jest wtedy, gdy przez przypadek gdzieś się nią otre ... Poszłam dziś do lekarza rodzinnego, dostałam skierowanie na rtg i do chirurga. Jutro odbieram wyniki rentgenu, natomiast wizytę u lekarza chirurga mam pojutrze. Lekarz rodzinny powiedział, że to jest raczej na pewno włókniak, lub tłuszczak, więc muszę przygotować się na wycięcie :( Zastanawia mnie jedno, dlaczego lekarz rodzinny zamiast skierowania na usg, skierował mnie na rtg, pytałam o to, Pani doktor powiedziała, że usg może "dokładnie nie pokazać, tego co tkwi w piersi". Byłam na kilku forach i wszędzie dziewczyny pisały, że miały usg, a nie rentgen, nie wiem, dziwne to. Druga sprawa to taka, że panicznie boję się biopsji, moja mama miała i mówiła, że strasznie boli. Wiem od lekarza rodzinnego, że w gabinetach, w przychodni wykonują biopsję, ale bez znieczulenia, a ja mimo wszystko wolałabym mieć ze znieczuleniem ..., lekarz rodzinny powiedział, że da mi skierowanie na biopsje ze znieczuleniem, ale wtedy będę musiała trafić do szpitala ... Nie wiem już które zło jest gorsze, a które lepsze, biopsja na miejscu podczas wizyty u chirurga, czy pobyt w szpitalu, ale za to biopsja ze znieczuleniem. Może któraś z Was miała tak przeprowadzoną biopsje - w znieczuleniu?, a jeśli nie, to proszę o opinie na temat tego czy boli i jak mniej więcej wygląda ten "zabieg", będę wdzięczna i proszę jeszcze o napisanie paru słów o samym zabiegu, czy jest w znieczuleniu miejscowym, czy na narkozę i jak długo trzeba zostać w szpitalu? Czekam na Wasze spostrzeżenia z niecierpliwością :), pozdrawiam. Zapomniałam dodać jeszcze jedno zdanie - lekarz powiedział, że włókniak powstał najprawdopodobniej z zażywania tabletek antykoncepcyjnych ... :(((, to jest dopiero masakra!