Ja również biorę te tabletki. Jestem po trzech opakowaniach i nie wystąpiły żadne objawy niepożądane. Nie dokuczał mi ani spadek libido, ani nawet nie przybrałam na wadze. Niestety cały czas bolą mnie piersi (+ muszę przyznać, że urosły), nie jest to bardzo dokuczliwe i mam się tym nie przejmować, bo podobno przejdzie. Moja pani ginekolog powiedziała, że antykoncepcja nie działa po pierwszej lecz po siódmej i dodała, że to kwestia bardzo indywidualna. Przez pierwsze dwa miesiące współżyłam z dodatkowym zabezpieczeniem, bo szacuje się, że po trzech opakowaniach organizm się przyzwyczaja do tabletek. Niestety wzrósł mi poziom TSH, gdyż od kilku lat choruję na niedoczynność tarczycy (na początku poziom tsh wynosił ponad 22...) i przewlekłe zapalenie tarczycy (tzw. chorbę Hashimoto) . Lekarz wyjaśnił, że przy zażywaniu tabletek antykoncepcyjnych organizm produkuje więcej tyroksyny, a że mój produkował jej bardzo mało, to wzrosło mi tsh. Jeszcze co do okresu- zawsze miałam okres regularnie tj. zawsze podczas pełni :D teraz mój organizm troszkę szaleje, ale plamienie zawsze pojawia się po 3, 4 dniach od odstawienia tabletek na tygodniową przerwę. Jest ono bardzo skąpe, bo ostatnio trwało 2 dni a wcześniej 3 dni. Zawsze cierpiałam na straszne bóle brzucha, a teraz nie był on jakiś mocny, ale nie mogę powiedzieć, że bolał mnie lekko ;))