tylko nie diety. przechodziłam to przez kilka lat, i nic mi nie dało poza dołowaniem, chudnieciem-tyciem, spadkiem poczucia wlasnej wartosci itp... teraz jestem na studiach poza domem i jem to co mi sie podoba, teraZ wcinam czipsy i w ogole nei tyje. poprostu przestalam jesc regularnie obiady, jestem w ciaglym biegu a kiedy mam na cos ochote siegam po to i nie tyje. od pazdziernika br schudlam samA z siebie ok 4 kg. w zeszlym roku przez caly rok akademicki ok. 5kg, ale za to bezs efektu jojo;] i jestem bardzo zadowolona ogolnie. wiec nie polecam diet tylko poporstu normalne odzywianie w miare m ozliwosci.