Witaj

Oglądasz forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Będąc niezarejestrowanym, nie możesz wypowiadać się w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji, co umożliwi Ci pisanie postów, zakładanie wątków, zamieszczanie zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Szukaj na forum:
Obecnie rozmawiamy o:

bikini 3D morelka

1 minutę temu

botki h/n

2 minuty temu

spodenki stradivarius

8 minut temu

Szafa.pl na Facebooku
Szafa poleca
Ciekawe wątki

Jak zrobić loki?

wczoraj o 15:44

Jak zrobić łuk??

przedwczoraj o 23:31

Aktywne użytkowniczki
Załóż konto
Odpowiedz
1 2 -->
Status: niezweryfikowana
Posty: 53
Ostrzeżenia: 4/5

jesli ktos nie chce czytac to niech nie czyta... bo nie chce glupich komentarzy ;/

jestem w ciazy. zostalam praktycznie sama, w sensie ze bez faceta.

bylismy ze soba z rok, po 2 miechach przestalo sie ukladac i bylo coraz gorzej bo dowiedzialam sie ze mnie zdradza... pisal do innych, chociazby na glupich portalach. wymieniał sie z laskami nagimi zdjeciami. gadali przez skypa, one mu sie rozbieraly. dla mnie to jest zdrada. nikt go nie zmuszal zeby ze mna byl a wiedzial ze nie podoba mi sie takie jego zachowanie.
ten zwiazek to juz dawno przyzwyczajenie, gdy probowalam z nim zerwac to grozil mi ze cos sobie zrobi bo niby mnie kocha ;/ ja nic juz do niego nie czuje... chyba ze wstret po tych wszystkich klamstwach.
pare tygodni temu dowiedzialam sie ze jestem w ciazy ;/ zawsze sie zabespieczalismy... nie wierzylam. ale bylam u lekarza i potwierdzil. to juz dosyc zaawansowana ciaza zreszta...

on sie wgl nie stara, ciagle mi cos sciemnia, nadal pisze do innych... wkoncu nie wytrzymalam i wyrzucilam go z domu w srodku nocy jak byl u mnie pare dni... uderzylam go, powiedzialam mu ze nie chce go wiecej widziec... juz od jakiegos czasu z nim nie sypiam :( czuje do niego po prostu wstret... jak sie pozniej klocilismy powiedzial ze bedzie mi placil na dziecko 200 zl bo tyle mozna najmniej a ze i tak mu dziecka nie odbiore ;/

nie wiem co mam teraz zrobic... :( wiem ze to przede wszystkim moja wina... moglam juz dawno z nim zerwac a ja glupia dalej to ciagnelam :( nie wiem po co ;/ jestem na siebie wsciekla... wiem ze musze zostac z rodzicami pomimo ze jestem dorosla nie dalabym sobie rady sama... mama mnie wspiera.
chcialabym zeby zniknol, po prostu przestal istniec... :( boje sie ze cos mu sie nie spodoba i bedzie chcial zabrac mi dziecko ;/ to jeszcze gowniarz, jest ode mnie mlodszy :( nie ma kompletnie pojecia o zyciu...
nie wiem co bedzie jak on powie swoim rodzica... co jesli oni beda chcieli mi zabrac dziecko jak dowiedza sie ze nie chce z nim byc ;/ a wiem ze mogloby ich na to stac :(
kompletnie nie wiem co mam zrobic :( narazie czekam...

chcialabym sie cieszyc, bo zawsze chcialam miec dziecko... przeciez to nie dziecka wina, tylko moja ;/ ciagle sie zastanawiam czemu to akurat on ;/ dlaczego nie moglam wpasc z kimkolwiek wczesniej ;/ wiem ze to glupie ale nie umiem sobie poradzic ;/

ciagle zle sie czuje, nawet nie mam mozliwosci isc do pracy zeby cos odlozyc ;(

czy on ma prawo zabrac mi dziecko? tak bez podstawnie? tylko dlatego ze udowodni ze ma wiecej pieniedzy ;/



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-12-01 11:25 przez towszystko.

Odpowiedz Cytuj
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Termin na lipiec 2012