Nie, nie jest to normalne i nie jest to mój wymysł czy moje widzimisię. Ja z moim małym chodziłam na rehabilitację (jak się okazało niepotrzebnie) bo mojej lekarce ubzdurało się, że dziecko musi siedzieć najpóźniej do szóstego miesiąca (a mój nie siedział), chodzić do roku, a stać jak najwcześniej. Niepotrzebnie się schizowałam i bałam, że coś jest nie tak. Jak się okazało dziecko prawidłowo powinno siadać z pozycji czworaczej między 8. a 10. miesiącem (podkreślam siadać nie siedzieć, a to różnica której wiele osób nie rozróżnia). No ale mniejsza z tym, ten rehabilitant i lekarz oglądający te dzieci mówił, że najgorsze co rodzice robią to sadzają dziecko, obkładają poduchami, podciągają do stania, pomagają na siłę chodzić, wkładają do chodzików i kiedy dziecko za wcześnie zaczyna pewne rzeczy może mieć: problemy z napięciem mięśniowym, może obciążyć nierozwinięte odpowiednio stawy, w przyszłości może mieć wady postawy, bardziej kruche i łamliwe kości i wiele innych. Oni niejedno dziecko rehabilitowali żeby pewnych rzeczy nie robiły i nie omijały innych ważnych etapów rozwoju, np. mojego uczyli raczkować (bardzo ważny etap). Więc jeśli masz możliwość skonsultuj się z jakimś fizjoterapeutą, rehabilitantem czy coś. Bo niektórzy pediatrzy swoje, a Ci swoje :)
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-01-24 23:34 przez martischa.