Cytat
andziainicole
Mój synek też miał kolke!Jak miał dwa tyg.to dostał,a skończył po trzech miesiącach;-(Nic mu nie pomagało!Tyle co on się nałykał lekarstw to nawet ja nie brałam:-)Nosiłam go przez 24g na dobe i cały czas płakał!Masakra!Spokój był gdy spał,ale krótko.Pomogły mu własnie kropelki Niemieckie Sab Simplex,kupowałam w Niemczech za 8,5 euro.Jeżdziliśmy też do takiej babci która zlewa wosk nad głową dziecka(jeżdzi do niej pół Polski ze swoimi dolegliwościami)i powiedziała nam że ktoś go zauroczył;-)Człowiek w takich chwilach łapie się wszystkiego!Ale polecam te niemieckie kropelki,ja zużyłam dwa opakowania i jakoś poszło;-)
hmmm to ja też wylewam wosk:)) rozkręce biznes i drugie pół Polski bedzie zjeżdżało do mnie:))
a tak poważnie to wylewałam wosk nad swoją córką 3 razy i raz nad córką szwagierki i pomogło hehe
a co do tematu to córcia miała kolki i cierpienie koiło tylko leżenie u taty na brzuszku a synek nie miał ze dwa albo 3 razy, stosowałam koperek i przytulanie i pomogło:)