Mój Bartek jak tylko poszedł do przedszkola zaczął ciągle chorować,chrapał ,miał dziwne skoki temperatury(choć chory nie był nagle miał temp.39 stopni a za chwilkę bez podania leku wracało wszystko do normy). Dziecko było ciągle faszerowane antybiotykami.Gdy się okazało ,że ma 3 migdał do wycięcia wylądowaliśmy na 3 dni w szpitalu w Zabrzu.Mogę tylko powiedzieć,że po zabiegu widok mojego syna nie był za ciekawy ale dzieci naprawdę szybko zapominają i za 2 godziny już z kolegą szalał w sali zabaw.Aż byłam w szoku jak dzieci się szybko zregenerowały.Teraz mój Bartek ma 8 lat i naprawdę choruje sporadycznie,nie chrapie i jest świetnie(w przedszkolu miał same nieobecności).Na oddziale leżała dziewczyna w wieku 16 lat-ona naprawdę cierpiała po operacji aż mi jej szkoda było dlatego nie ma się co zastanawiać i czym nasza pociecha jest młodsza należy zrobić z tym porządek bo czym człowiek starszy to gorzej to znosi.Efekty są bardzo,bardzo,bardzo zadowalające....pozdrawiam>>