My mieliśmy w lipcu
kilka podstawowych pytań o samodzielność (jedzenie, siusianie, ubieranie), pytanie czy uważam że nie słyszy(!!!), miała zmierzone cisnienie, wagę, wzrost. Pani spojrzała czy ma prawidłową postawę, musiała się przejść na bosaka, zeby mogła ocenić czy prawidłowo stawia stópki, spojrzała na ząbki. Pytała czy łączy wyrazy, składa zdania. Nie sugeruj się pytaniami, odpowiedzi na nie nie muszą byc pozytywne. Nie każdy dwulatek chodzi już bez pieluszki, a przeciez nie ma to żadnego znaczenia dla jego rozwoju. Z mową też różnie bywa, jedne szybciej mówia, za to niewyraźnie. Inne później, za to zaskakują bogatym wyraźnym słownictwem.