Mój synek miał sprowadzane jąderka w lutym za jednym razem oba w Warszawie prywatnie ,ponieważ chodziliśmy z synkiem do różnych lekarzy i mase badań miał ,dostawał nawet pregryl po których nic nie pomogło ,i nie potrzebnie małego faszerowali tymi zastrzykami ,każdy mówił co innego .W końcu podjeliśmy decyzje że pojedziemy z synem właśnie do Warszawy do Biosu ,tam porządnie syna zbadali ,odrazu zrobili mu tam usg jąderek i stwierdzono że trzeba operacyjnie je sprowadzać ,ustaliliśmy odrazu termin opreacji i dostaliśmy skierowanie na badania ,operacja się odbyła w lutym i wtym samym dniu mogliśmy z synkiem wracać do domu,dodam że calutki czas synek był z nami w pokoju ,mąż wprowadził go na sale operacyjną i jak mały zasnoł wyszedł ,jak tylko sie wybudził z narkozy ,anastazjolog przyniósł nam synka na rękach do pokoju i był juz z nami wraz z pielęgniarką która podawała mu tlen a synek spał , na drugi dzień synek już wariował po całym mieszkaniu ,opatrunki zmieniałam z mężem sama ,ponieważ nie mieszkamy w Warszawie ,dostaliśmy specjalne plastry na zmiane,w maju byliśmy na kontroli wszystko jest ok i jesteśmy szczęśliwi że tam z synkiem udaliśmy się .Jeśli ktoś potrzebuje więcej informacji na temat kliniki i kontakt bezpośredni do Dr .który operował naszgo synka prosze dać znać ,pomoge bo wiem co to znaczy bo sama przez to samo przeszłam z synkiem .Warto choćby skonsultować to ze specjalistą który ma w tym specjalizacje .