Cytat
Regina27
Lena pocieszylas mnie ale jak pomyśle że to jeszcze parę miesięcy tak moze być to masakra:( mleko Nutramigen mam zacząć podawać jakby Debridat nie pomógł. A Twoje dziecko chętnie je pilo? bo podobno jest nieciekawe w smaku.
Żadne mleko nie jest dobre:-))Najlepiej mieszaj je na początek z jakimś które do tej pory dawałaś żeby dziecko przyzwyczaiło się do smaku i żeby problemów brzusznych nie było.Mój syn pił je chętnie i jak zmienialiśmy już na zwykłe nestle to też najpierw mieszaliśmy żeby z kolei przestawił się w drugą stronę.Nie martw się.Przejdzie mu to..ja też ledwo dawałam radę bo wydawało mi się że się to nigdy nie skończy ale pewnego pięknego dnia po prostu zniknęło -nam niestety debridat nie pomógł,po herbatkach było gorzej,inne leki tez do bani....najgorsza była świadomość że nikt nie był w stanie stwierdzić co mu jest bo w zasadzie wszystkie wyniki były ok..pediatrę mieliśmy dobrego-wysyłała nas na wszystkie możliwe badania i nic...po prostu jego układ pokarmowy był niedojrzały i musiał się rozwinąć..stopniowo jednak było coraz lepiej ,coraz rzadziej dostawał tych ataków ,później zaczął dostawać "normalne"jedzenie" i też było inaczej....przeżyjesz to...jak każda mama:-))początki zawsze są trudne...ale wszystko mija...
acha i staraj się żeby dzieciątko było jak najczęściej przy piersi...mój mi wisiał godzinami bo miałam mało pokarmu bo po CC -laktacja nigdy mi się nie zwiększyła ale dokarmiałam go nutramigenem kiedy widziałam że głodny i cyc już nic nie ma...najczęściej w nocy był przystawiany bo wtedy pokarm jest najtłustszy ale nic na siłę -nie dajesz rady przestaw się na butlę i nie miej wyrzutów...karmienie mieszane moim zdaniem jest najlepsze bo i jest cycek i butla która później jest niezastąpiona i dziecko wie jak z niej jeść..ja karmiłam piersią bardzo długo-zaprałam się:-))i chłop jak dąb wyrósł/...BĘDZIE DOBRZE!!!
Cytat
CzarnaZmija
Jakos mi sie dziwnie wydaje, ze za duzo z tym maluszkiem kombinujesz.. Najpierw dawalas mu mleko z piersi i bylo ok, pozniej sztuczne - bylo zle, teraz piszesz, ze znow jest na piersi, wiec po co bylo to kombinowanie, skoro najlepiej maluszek czuje sie pijac mleko mamy? ;) A jak nie chcesz karmic piersia, to mozesz sprobowac sciagac mleko laktatorem, Twoje najlepiej mu smakuje:) A sciagajac laktatorem mleko pobudzasz laktacje wiec i mleka bedziesz miec wiecej. Jak maluszek poczuje, ze z butelki leci ulubione mleko mamy to i moze polubi butelke z czasem:)
Moj synek pije moje mleko ale tez ma czasem takie momenty, ze przy jedzeniu prezy sie i placze. To poprostu kolka ;) Sprobuj cieplych okladow, zginaj nozki, wiem, ze poprawa nie przyjdzie w 10 minut, ale pomoze mu wkoncu. Ponos go troche, poprzytulaj. Dzieci, ktore maja kolke uspokajaja sie czujac cieplo mamy:) Jesli jakies lekarstwa na kolki, to Sab Simplex polecam, ale nie dawaj mu co chwile jakichs innych kropelek, jakichs lekow.. nie rob na dziecku eksperymentow :P Za duzo w niego pakujesz tego wszystkiego, on ma dopiero 3 miesiace, a zjada wiecej lekarstw niz chyba ja przez cale zycie hehe;) Pozniej sie dziwisz, ze biedaczek nie moze zrobic kupki itd. :P
Moj ma 4 miesiace i nigdy nie przespal calej nocy, tez sie budzi dwa, trzy razy w nocy na jedzenie lub budzi sie z innym problemem. No trudno, taki juz jest. Niektore dzieci przesypiaja cale noce, inne nie;) Nie kombinowalam nigdy z innym mlekiem, pije tylko moje. Nie chcialoby mi sie wstawac w nocy, grzac mleka, myc i wyparzac butelek i kombinowac.. karmiac piersia jest o wiele wygodniej i lepiej dla dziecka:)
Moja rada - nie biegaj tak po lekarzach, bo to Ty najlepiej znasz swoje dziecko i Ty wiesz i widzisz najlepiej co mu pomaga. Jezeli naprawde dzieje sie cos zlego, to rozumiem, ze idzie sie do lekarza, daje lek itd. Ale najpierw posluchaj swojej matczynej intuicji;)
Zgadzam się z tobą tylko weź pod uwagę że niektóre kobiety po prostu nie mają tego pokarmu dużo-ja bardzo chciałam karmić mojego syna tylko piersią ale po prostu się nie dało-mały nie miał odruchów ssania,ja byłam po zatruciu ciążowym i po cc i uważam że i tak cud że cokolwiek miałam -moja koleżanka z kolei miała pokarmu tyle że i dla mojego by starczyło...
Dążę do tego że mi też mówili żebym odciągała lakatorem itp ale to nic nie dało-jak ściągnęłam 20 ml to już było coś..
Mój syn się dostosował do mojego poziomu i jadł bardzo często ale mało-i dokarmianie było po prostu koniecznością.
Podejrzewam że dziewczyna jest w stresie to też ma wpływ-mało je a jak już coś zje to zaraz stres...tak mają mamy z dziećmi "kolkowymi"-same biedne nie widzą co robić -najlepiej to co im natura podpowiada tak jak piszesz...u mnie sprawdziło się karmienie mieszane bo dostała bym na łeb widząc moje 20 ml a koleżanki cycuś aż się wylewa-dzieci w tym samym wieku to jakim sposobem mój ma się najadać?:-))pozdrawiam ciepło
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-10-14 12:43 przez Lena-l2.