nie wyobrazam sobie tego u tak malego dziecka bez narkozy - ja sama o malo nie wykorkowalam podczas tego badania, w zyciu nie przezylam nic tak okropnego......
a ja na własnej się uśmiałam,bo wiadomo-jak mi pchali tę rurę,to powietrze wydostawało się pod ciśnieniem,i było to meeega beknięcie-a pod gabinetem siedział kumpel i też się śmiał,anessa nie strasz dziewczyny,nie jest tak źle,na własne oczy widziałam 5 latka,który poszedł na żywca i jeszcze był z siebie baaardzo dumny:)
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.