Cześć wszystkim,
Mój synek ma teraz 8. miesięcy. Odkąd skończył pół roku podaję mu pokarmy stałe i chyba źle to "rozegrałam" bo zamiast zostawić pory posiłków mlecznych i dodatkowo dawać "normalne" jedzenie to ja dawałam mu pokarmy stałe zamiast mleka. I efekt był taki że Filip nie jadł mleka przez np. 8 albo 9 godzin, a co za tym idzie laktacja mi się zmniejszyła. Byłam w poradni laktacyjnej i czytałam na internecie co należy zrobić żeby przywrócić laktację, ale niestety nic nie pomaga :( Czy to oznacza że już nigdy nie będę miała tyle pokarmu co wcześniej? Piję Karmi, herbatki na laktację, dziecko zaczęłam przystawiać (od około 3 tygodni) z powrotem po 4-5 razy dziennie, w nocy też je ok 2-3 razy. Próbowałam pobudzić laktację laktatorami, ale ręczne to jakaś porażka (wypróbowałam 3) a elektryczny to tortury :( aż mi naczynka popękały na piersiach i sutkach więc go odstawiłam :/ Mały się chyba najada jak go karmię bo nie robi awantur, więc pokarm jest, ale problem jest taki że za miesiąc wracam do pracy i chciałabym mrozić pokarm dla mojej mamy która z nim zostanie, ale nie DAJĘ RADY :( Kiedyś potrafiłam ściągnąć w 10-15 min 120-130 ml, a teraz raptem poleci parę kropelek i koniec :(
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-12-02 11:25 przez martas84.