Jeśli któraś z Was miała problemy z agresywnym dzieckiem to bardzo proszę o przeczytanie i o pomoc...
Postanowiłam napisać bo zmagam się z agresją mojego dziecka, mój synek Adaś przez pierwsze 2miesiące życia był cudownym dzieckiem od 4mc zaczęły się problemy, które trwają do dzisiaj, Adasia męczyły podstawowe problemy jak kolki i ząbkowanie, które b. źle znosił zaczął być dzieckiem płaczliwym, usypianym w wózku, gdy próbowałam go normalnie uśpic w łóżeczku płakał nawet po 3h, kiedy skończył 8mc raczkował i próbował wstawać wtedy zaczął wymuszac żebym chodziła z nim za ręke, jak nie mogłam strasznie krzyczał i płakał, gdy nauczył się chodzić miał około 1r.ż i wtedy juz całą głowe w siniakach, a dlatego, że każdą zlosc wyładowywał waląc o podloge bądź meble, starałam się zapobiec temu ale nie zawsze zdążyłam go złapać na czas, jakis czas później poszlismy z malcem do neurologa, który zobaczył atak zlosci dziecka i stwierdził nadpobudliwosc-autoagresja poniewaz Adaś w tym czasie zaczął bić się po głowie i gryźc po rękach, zrobilismy mu serie badań w tym EEG, które wyszły pozytywnie, w tym czasie popadłam w depresje i musiałam udac się na terapie, Adaś zaczął chodzic do zlobka co powodowało moj niepokoj, ale co się okazało Adaś w żłobku był grzeczny, opiekunki nie wierzyły kiedy mówiłam że Adaś wali głowa bądź bije bo tam był bardzo grzeczny, raz sie tylko zdarzylo że pogryzł dwoje dzieci, zawsze po żłobku jak wracał zachowywał się agresywnie miał jeszcze silniejsze histerie niż wcześniej,chodził przez rok do żłobka lecz 2mc temu go wypisałam.Przez cały okres radziłam się 3 psychologów, którzy twierdzili ze z synkiem jest wszystko w porządku skoro potrafi być grzeczny w żłobku to znaczy, że w domu wymusza i że musze być bardziej konsekwentna, ale zdarzało sie że synkiem zajmowała się babcia bądź ciocia i histerie z agresją równiez miały miejsce, synek w ostatnim czasie mniej wali głową a jego histerie nie są co 5min. jak dawniej ale problem jest nadal bo np: adas chce pić albo jesc, ja mówie zaraz a on w tym czasie sie wscieka krzyczy "nie" zaczyna pluć na mnie, kopać mnie, niejednokrotnie napluł mi juz w twarz, zawsze wynosze go do pokoju w takiej sytuacji i tłumacze ze był niegrzeczny, po jakims czasie przeprosi a za 10min znowu to samo, zauważyłam też że maluch ma problem z wyczuciem tzn mocno mnie ściska podczas zabawy, szarpnie. Mam też starszego syna Łukasza, róznica między chłopcami wynosi 15mc, zwrócilismy z mezem uwage, że kiedy starszy syn jest w przedszkolu Adas jest grzeczniejszy, potrafi sam się chwile pobawic, mniej histerii przejawia, dodam też że histeria mojego dziecka to nie jest zwyczajny płacz czy krzyki, ale synek rzuca krzesłami, zabawkami, szarpie za włosy, pluje, kopie, potrafi wziąć szklanke z piciem i wylać na podłoge, słysze sio mama. Synek potrafi się przebudzic przez sen co zdarza mu się czesto i zacząc mnie nagle bić i kopać. Adas mimo, że ma 2,5r. mówi zaledwie pare słów, mama, tata, papa, tego typu, wydaje mi się że może mieć to wpływ na jego zachowanie. Psycholodzy radzili nam chwalic go, poświecać tylko jemu troche czasu w ciągu dnia, żeby czuł sie ważny robimy tak z mężem ale jestesmy coraz bardziej zmęczeni tą sytuacją, kolezanki z dziecmi boją sie przyjsc bo Adas znowu kogos uderzy bądź ugryzie, nie wiem juz co mam robic, bardzo prosze o rade