Oglądasz forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.
Będąc niezarejestrowanym, nie możesz wypowiadać się w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji, co umożliwi Ci pisanie postów, zakładanie wątków, zamieszczanie zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.
1 minutę temu
1 minutę temu
5 minut temu
5 minut temu
5 minut temu
wczoraj o 9:02
16.05 o 23:43
25.05 o 12:12
22.05 o 7:31
przedwczoraj o 15:06
Cześć dziewczyny.
Chciałabym zapytać Was jak wyglądało Wasze życie towarzyskie po urodzeniu dzieci?
Czy nadal utrzymujecie kontakt ze swoimi znajomymi, czy kontakty się pourywały?
Pytam, bo kiedy urodziłam dziecko wszyscy znajomi nagle o mnie pozapominali. Nie byłam już dobrym kompanem do wspólnego spędzania czasu, skoro nie mogłam już z taką częstotliwością jak wcześniej wychodzić do pubów na piwko, spędzać czasu wieczorami i wychodzić kiedy tylko mi się podoba. Wy jako mamusie na pewno wiecie o co chodzi.
Stąd moje pytania czy tylko ja miałam takich trefnych znajomych?
Od lat mam jedną jedyną Przyjaciółkę z którą od czasu do czasu się spotykam, ale Ona nie ma jeszcze dziecka i siłą rzeczy nie mamy już tylu wspólnych tematów co wcześniej, wiadomo - życie się zmienia.
Przy okazji dołączam pytanie czy są tu jakieś mamusie z Wrocławia chętne do wyskoczenia od czasu do czasu na spacer z pociechą czy zwyczajnej popołudniowej kawy. Przyznam, że bardzo brakuje mi osoby z którą mogłabym pogadać o dzieciach i która przeżywa podobne rozterki do moich. ;)
Zachęcam do dyskusji, piszcie. ;*
:) jestem w stanie zrozumieć o co Ci chodzi :) Moi znajomi nie to że się odwrócili ale mają zazwyczaj inne plany niż spacer po parku, lub wizyta towarzyska z główną atrakcją w postaci mojego dziecka :) Ale znajomi męża mają lub zaczynają również mieć dzieci co niesamowicie zbliża :) Ja mam to szczęście że jak moj synek miał ok roku do naszej klatki wprowadziła się rodzinka z dzieckiem w tym samym wieku :)mój syn ma kolegę a ja sasiadkę z którą czasem mogę pogadać i której temat kupki lub zupki wcale nie przeraża :) Inaczej chyba bym zwariowała :) Życzę Ci powodzenia w poszukiwaniu nowych znajomych :) Ach no i polecam poszukiwania rozpocząc wiosną w piaskownicy ( o ile dziecko nie będzie za małe). W piaskownicy mamy są zazwyczaj bardzo otwarte i bardzo szybko kontakty nawiązują nie tylko dzieci ale rodzice także :)
No niestety moje życie towaryskie upadło..;(((
Jest mi z tego powodu bardzo przykro i smutno..
Jest mi ciężko tym bardziej,że od roku mieszkam w nowym mieście i praktycznie znam tu tylko kilka osób,na całe szczęście poznałam jedną kobitke z którą utrzymuje kontakt,widujemy się prawie codziennie bo chyba bym ogłupiała!!!!!!!!!!!!!Bo ile można zawracać mężowi tyłek o babskich sprawach:D
W ten sposób życie zweryfikowało prawdziwych "przyjaciół".
Mam nadzieję,że znajdiesz kogoś z kim miłe będziesz spędzać czas:))
alenka dzięki za odpowiedź. Moja Córcia zaczęła właśnie jedenasty miesiąc, więc myślę, że na wiosnę, a na lato już na pewno będzie siedzieć w piaskownicy. Poznanie tam jakiejś mamy wydaje się być dobrym i w miarę osiągalnym pomysłem, bo samemu na prawdę można zwariować. Fakt, że mogę pogadać o dziecku z Mężem, ale to już nie to samo. ;)
Agulek wiem co czujesz, mnie tak samo jest bardzo przykro z tego powodu. Wiedziałam, że kontakty z moimi koleżankami nie będą trwać wiecznie, ale nie sądziłam, że nie przetrwają akurat TEJ próby, jaką był poród i to co było później. Fakt, życie weryfikuje prawdziwych przyjaciół. Cieszę się, że masz kogoś z kim możesz spędzać czas, liczę na to, że i ja kogoś poznam, bo chyba zbzikuję.
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-01-06 17:06 przez oxygenium.
ja tez mam jedyna przyjaciolke od lat ona nie ma dziecka wychodzi za maz w sierpniu ja mialam we wrzesniu tez wychodzic za maz no ale, ona pracuje studiuje i za bardzo nie ma czasu sie ze mna spotykac ale od czasu do czasu przyjezdzaja tez znajome dwa maleznstwa w moim wieku i czasem z nimi wychodze na imprezy oczywiscie jak mama moja moze zostac z coronia. spotykam sie z nim dosc zadko tez bo kilka razy w miesiacu czasem raz w miesiacu brakuje mi wlasnie takich mozliwosci pogadania no ale tamte pary staraja sie o dzieci i tylko siedza w domu :] :D na tym samym pietrze co ja mieszkam mieszka dziewczyna ktora ma o 3 tygodnie mlodszego chlopczyka ale jest starsznie dretwa nic nie robi tylko siebie z tym malym w domu no bo on tez niestety ciagle choruje na zapalenie pluc ale jak jest zdrowy to raz na pol roku przyjdzie ja sie wpraszac nie bede a no szkoda :(
Mialam tak samo. Mam jedna przyjaciolke, ktora o mnie pamieta. :) Tez chetnie poznalabym jakas "samotna" mamusie, ale jestem z Legnicy..
ja mam tak samo niestety:(((( praca dzieci na szczęście jest internet i na szafie poznałam fajne dziewczyny ale gg to nie to samo niestety co w realu zawsze to coś:) ja jestem z Ostrowa Wlkp więc pewnie szanse marne ze przygarną szafkową mamusię bo to małe miasto
Chociaż przed ciążą byłam bardzo towarzyską osobą to po urodzeniu Liwii bardzo się to zmieniło. Przestały mi odpowiadać osoby które lubiły sobie wypić , poszaleć na dyskotekach, powyrywać facetów czy zjarać się tak że nie wiedzą gdzie stoją ... Ja sama chyba urwałam te kontakty a oni mi w tym pomogli bo jakoś specjalnie się nie dopominali spotkań... Mamy znajomych(mąż,żona,dzieci) z którymi spotykamy się od czasu do czasu, kuzynostwo i jakieś pojedyncze osoby z którymi zamienimy od czasu do czasu parę zdać i to nam w zupełności wystarcza :) Lepiej nie mieć żadnych ,,przyjaciół'' niż stado fałszywych...
motylek masz rację lepiej wcale niż "byle jak":))
Hej,niestety mam te same odczucia. Mało tego dużo znajomych również "dorobiło" się dzieci a i tak nie mają czasu (mimo, że są nadal na macieżyńskim a ja już wróciłam do pracy).
Fakt nie do końca zapomnieli o mnie bo piszą jej kiedy się spotakmy, dawno się nie widziałyśmy ale co do czego wiecznie czasu nie mają. W weekendy wszyscy zamykają sie w domach nie wiem o co tu chodzi. Ja mam o tyle pecha że wprowadziliśmy się do bloku gdzie są sami starsi ludzie, zero młodych mam w okolicy.
Jeśli brakuje Ci towarzystwa ja zawsze chętna na popołudniową kawkę ;)
ALENKA to ja równiez trzymam kciuki:)
Obyś i Ty miała szczęście i może w najbliższym czasie poznasz jakąś fajną koleżanke;)))PRzyjdzie wiosna,lato to wtedy człowiek nie musi siedzieć w domu,pogoda sprzyja przyjaźnią;)
MOTYLEK masz 100% racje!!
Ja mam tę niestety albo stety sytuacje,że mama moja i teściowa pracują zagranią i kompletnie nie mam z kim zostawić Kubusia;((
Mą też praktycznie non-stop w pracy i jest zmęczony.
Nawet gdybyśmy chcieli razem gzdieś wyskoczyć to nie ma jak..no bo co,półtoraroczne dziecko weźmiemy ze sobą do kina??!!:)
Jedyną moją odskocznią w tym momencie jest prawo jazdy:)
Chociaż wtedy mogę wyjść,zostawić synka z tatą i się odchamić;)))
Cytat
Agulek84
ALENKA to ja równiez trzymam kciuki:)
Obyś i Ty miała szczęście i może w najbliższym czasie poznasz jakąś fajną koleżanke;)))PRzyjdzie wiosna,lato to wtedy człowiek nie musi siedzieć w domu,pogoda sprzyja przyjaźnią;)
MOTYLEK masz 100% racje!!
Ja mam tę niestety albo stety sytuacje,że mama moja i teściowa pracują zagranią i kompletnie nie mam z kim zostawić Kubusia;((
Mą też praktycznie non-stop w pracy i jest zmęczony.
Nawet gdybyśmy chcieli razem gzdieś wyskoczyć to nie ma jak..no bo co,półtoraroczne dziecko weźmiemy ze sobą do kina??!!:)
Jedyną moją odskocznią w tym momencie jest prawo jazdy:)
Chociaż wtedy mogę wyjść,zostawić synka z tatą i się odchamić;)))
Witam was.
Może życie towarzyskie również upadło, a raczej go nie ma wogule. Stare znajome lubią babskie wieczorki albo nocne wypadu a ja juz tak nie mogę, mam inne priorytety. Z checią poznałabym mamusie do wspulnego spędzenia czasu, wypadów na zakupy ciuszkowe, kawkę :)
Jestem z okolic Gdyni
niestety ale to chyba większosc nas dotyka ten problem, dla nas młodych mam liczą się teraz trochę inne rzeczy, fascynuje nas fakt, że synek zjadł dzisiaj talerz zupki albo to, że zrobił pomarańczowa kupke :)no cóż siłą rzeczy kontakty zaczynają się urywac, moje stosunki z przyjaciółką bardzo się ochłodziły ..ale do chwili gdy się okazało, że będzie mamą, teraz mam już to szczęście, że większość koleżanek zostało mamami więc jest z kim pogadac, druga sprawa to poznałam duzo mam na placu zabaw, zawsze z jakąs zamienie słowo :) co do znajomych bez dzieci to staram się ich nie zadręczac opowiadaniami o moich szkrabach, zachowuje równowage .
ja to się śmieję że jak już mi się uda gdzieś wyrwać to czuje się jakbym była w nowym świecie:))) ostatnio ruszyłam do Centrum a tam wysoki wieżowiec-rany!!!! jak ostatnio tamtędy jechałam to nawet budowy nie było:))))) no cóż -znajomych tez rzadko odwiedzam-ale po cóż narażać ich pomieszczenia na inwazję moich bliźniaczych terminatorków:)))wystarczy że moje mieszkanie wygląda czasem jak po przejściu huraganu Katrin....
a tak poważnie to moje życie BARDZO się zmieniło po urodzeniu dzieci..urlop wychowawczy ..potem parę miesięcy pracy i kolejna ciąża-tym razem bliźniacza..a teraz kolejny wychowawczy...
czasem są chwile że tęsknię za starym życiem ale jak spojrzę na te moje ,,stoneczki" -na ich uśmiech, te chochliki w oczach to nie żałuję że aż tak się to życie zmieniło...przyjaciół mniej ale za to Ci co zostali są i chyba będą:)))) choć nie zawsze człowiek ma się do kogoś odezwać kiedy tego potrzebuje...ale i tak uważam że jestem szczęściarą:)))))))pozdrawiam wszystkie mamy i głowy do góry
Hejka.
Ja jestem z Wrocka mam 2 latkę i chętnie się spotkam na jakiś spacerek, kawkę czy ploteczki;)
następna dyskusja:
