Oglądasz forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.
Będąc niezarejestrowanym, nie możesz wypowiadać się w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji, co umożliwi Ci pisanie postów, zakładanie wątków, zamieszczanie zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.
1 minutę temu
1 minutę temu
1 minutę temu
3 minuty temu
3 minuty temu
wczoraj o 22:40
25.05 o 23:37
20.05 o 22:21
wczoraj o 15:44
16.05 o 23:43
Cytat
Ihwe
Cytat
nasty_89
Cytat
kala86
Cytat
martischa
Cytat
kala86
i moje pytanie... czy antykoncepcja jest tańsza? (najtańsze tabletki 22 zł /m-c) czy tańsze jest wychowanie dziecka? szkoła żłobek wózek takie pierdoły....... ja rozumiem ż eniektórych nie stać...
są nawet za 7 zł. Faktycznie dużo, no masakra... :D
NO WŁAŚNIE! :) ciesze sie że ktoś podziela moje zdanie.
7 zł na miesiąc w stosunku do reszty wydatków na malucha?
to mniejsze prawdopodobieństwo zajścia w ciążę...ale niektórzy ludzie nie myślą tylko sie dup.....ą :D
Tylko, że te kilka złotych na antykoncepcję musieliby wydać ze swoich pieniędzy. Na dzieci da państwo/otoczenie, więc po co myśleć przed.
krolewny kochane, napiszcie mi jedno: czy dotknęły was kiedykolwiek ciężkie zrządzenia losowe?
1.skrajne ubóstwo
2.głód
3.wojna
4. nieuleczalna choroba dziecka
5. śmierc dziecka
6. patrzenie na katowanie najblizszych z rodziny
7. męczarnie bliskiej wam osoby związane z chorobą na raka
8. tudziez inne podobne?
Myslę ze z perspektywy wygodnego fotela i pelnej lodoweczki (tudziez szafy) wszystkie te problemiki wydają się błahostkami, mylę się?
Powtarzam jeszcze raz: WSTYD MI ZA WAS.
Cytat
Ihwe
Cytat
nasty_89
Cytat
kala86
Cytat
martischa
Cytat
kala86
i moje pytanie... czy antykoncepcja jest tańsza? (najtańsze tabletki 22 zł /m-c) czy tańsze jest wychowanie dziecka? szkoła żłobek wózek takie pierdoły....... ja rozumiem ż eniektórych nie stać...
są nawet za 7 zł. Faktycznie dużo, no masakra... :D
NO WŁAŚNIE! :) ciesze sie że ktoś podziela moje zdanie.
7 zł na miesiąc w stosunku do reszty wydatków na malucha?
to mniejsze prawdopodobieństwo zajścia w ciążę...ale niektórzy ludzie nie myślą tylko sie dup.....ą :D
Tylko, że te kilka złotych na antykoncepcję musieliby wydać ze swoich pieniędzy. Na dzieci da państwo/otoczenie, więc po co myśleć przed.
krolewny kochane, napiszcie mi jedno: czy dotknęły was kiedykolwiek ciężkie zrządzenia losowe?
1.skrajne ubóstwo
2.głód
3.wojna
4. nieuleczalna choroba dziecka
5. śmierc dziecka
6. patrzenie na katowanie najblizszych z rodziny
7. męczarnie bliskiej wam osoby związane z chorobą na raka
8. tudziez inne podobne?
Myslę ze z perspektywy wygodnego fotela i pelnej lodoweczki (tudziez szafy) wszystkie te problemiki wydają się błahostkami, mylę się?
Powtarzam jeszcze raz: WSTYD MI ZA WAS.
1. takCytat
Ihwe
krolewny kochane, napiszcie mi jedno: czy dotknęły was kiedykolwiek ciężkie zrządzenia losowe?
1.skrajne ubóstwo
2.głód
3.wojna
4. nieuleczalna choroba dziecka
5. śmierc dziecka
6. patrzenie na katowanie najblizszych z rodziny
7. męczarnie bliskiej wam osoby związane z chorobą na raka
8. tudziez inne podobne?
Myslę ze z perspektywy wygodnego fotela i pelnej lodoweczki (tudziez szafy) wszystkie te problemiki wydają się błahostkami, mylę się?
Powtarzam jeszcze raz: WSTYD MI ZA WAS.
Gdyby chodziło o rodzinę, która została założona świadomie, a problem wynikał z utraty dobrze płatnej pracy skad wasze przekonanie, ze tak nie jest ?
Cytat
martischa
1. takCytat
Ihwe
krolewny kochane, napiszcie mi jedno: czy dotknęły was kiedykolwiek ciężkie zrządzenia losowe?
1.skrajne ubóstwo
2.głód
3.wojna
4. nieuleczalna choroba dziecka
5. śmierc dziecka
6. patrzenie na katowanie najblizszych z rodziny
7. męczarnie bliskiej wam osoby związane z chorobą na raka
8. tudziez inne podobne?
Myslę ze z perspektywy wygodnego fotela i pelnej lodoweczki (tudziez szafy) wszystkie te problemiki wydają się błahostkami, mylę się?
Powtarzam jeszcze raz: WSTYD MI ZA WAS.
2. tak
3. nie (chociaż choroba tak, może nie nieuleczalna ale ciężka)
4. nie
5. nie
6. tak
7. tak
8. tak
tylko jakoś zawsze byliśmy nauczeni harować ja woły samemu, a nie siedzieć w fotelu i żebrać. Jak widać zaowocowało bo mimo młodego wieku i dwójki dzieci na wszystko zapracowałam sama wraz z mężem bez niczyjej pomocy, nie zakończyłam nauki na etapie zawodówki, moim dzieciom nic nie brakuje i nie wyciągam łap po cudze
Cytat
lenulka
Gdyby chodziło o rodzinę, która została założona świadomie, a problem wynikał z utraty dobrze płatnej pracy skad wasze przekonanie, ze tak nie jest ?
Cytat
Ihwe
i wy narzekacie na urzędnikow ze sobie wezmą, a innym nie dadzą? Robicie dokladnie tak samo. Ja swoje zdanie wyrazilam. Co do podpunktow ktore wypisalam- przeszlam wszystkie oprocz jednego i wiem co to jest zycie. I wiem, ze zycie pisze rozne scenariusze. Wiem tez jak smakują pieniądze zarobione ze zbierania jagod (tu pisze do szafowiczki parę postow nade mną). Widzi się potem te jagody jak się zamyka oczy :)
I jablka tez zbieralam. I maliny. I dorabialam w mcdonaldzie 4 lata na studia i mialam 3 braci z ktorych jeden zapil sie na smierc, zresztą nie tylko on z mojej rodziny. Od malego chowalam się sama, placilam za siebie sama, skonczylam studia sama i POMAGAM LUDZIOM ALE NIE SAMA! Bo nie wszyscy podchodzą do tego tak jak niektore z Was. To tyle.
Cytat
MarteczQa
żenujące.. po co narobili tyle dzieci. po jajco.. co was to obchodzi ? może były rózne przyczyny tego.. może kiedyś było ich stać a los potoczył sie inaczej więc darujcie sobie głupie komentarze bo mam wrażenie że same niedojrzałe małolaty tutaj urzędują
Cytat
Ihwe
Cytat
martischa
1. takCytat
Ihwe
krolewny kochane, napiszcie mi jedno: czy dotknęły was kiedykolwiek ciężkie zrządzenia losowe?
1.skrajne ubóstwo
2.głód
3.wojna
4. nieuleczalna choroba dziecka
5. śmierc dziecka
6. patrzenie na katowanie najblizszych z rodziny
7. męczarnie bliskiej wam osoby związane z chorobą na raka
8. tudziez inne podobne?
Myslę ze z perspektywy wygodnego fotela i pelnej lodoweczki (tudziez szafy) wszystkie te problemiki wydają się błahostkami, mylę się?
Powtarzam jeszcze raz: WSTYD MI ZA WAS.
2. tak
3. nie (chociaż choroba tak, może nie nieuleczalna ale ciężka)
4. nie
5. nie
6. tak
7. tak
8. tak
tylko jakoś zawsze byliśmy nauczeni harować ja woły samemu, a nie siedzieć w fotelu i żebrać. Jak widać zaowocowało bo mimo młodego wieku i dwójki dzieci na wszystko zapracowałam sama wraz z mężem bez niczyjej pomocy, nie zakończyłam nauki na etapie zawodówki, moim dzieciom nic nie brakuje i nie wyciągam łap po cudze
i wy narzekacie na urzędnikow ze sobie wezmą, a innym nie dadzą? Robicie dokladnie tak samo. Ja swoje zdanie wyrazilam. Co do podpunktow ktore wypisalam- przeszlam wszystkie oprocz jednego i wiem co to jest zycie. I wiem, ze zycie pisze rozne scenariusze. Wiem tez jak smakują pieniądze zarobione ze zbierania jagod (tu pisze do szafowiczki parę postow nade mną). Widzi się potem te jagody jak się zamyka oczy :)
I jablka tez zbieralam. I maliny. I dorabialam w mcdonaldzie 4 lata na studia i mialam 3 braci z ktorych jeden zapil sie na smierc, zresztą nie tylko on z mojej rodziny. Od malego chowalam się sama, placilam za siebie sama, skonczylam studia sama i POMAGAM LUDZIOM ALE NIE SAMA! Bo nie wszyscy podchodzą do tego tak jak niektore z Was. To tyle.
Cytat
Reinkarnacja0307
Cytat
Ihwe
Cytat
martischa
1. takCytat
Ihwe
krolewny kochane, napiszcie mi jedno: czy dotknęły was kiedykolwiek ciężkie zrządzenia losowe?
1.skrajne ubóstwo
2.głód
3.wojna
4. nieuleczalna choroba dziecka
5. śmierc dziecka
6. patrzenie na katowanie najblizszych z rodziny
7. męczarnie bliskiej wam osoby związane z chorobą na raka
8. tudziez inne podobne?
Myslę ze z perspektywy wygodnego fotela i pelnej lodoweczki (tudziez szafy) wszystkie te problemiki wydają się błahostkami, mylę się?
Powtarzam jeszcze raz: WSTYD MI ZA WAS.
2. tak
3. nie (chociaż choroba tak, może nie nieuleczalna ale ciężka)
4. nie
5. nie
6. tak
7. tak
8. tak
tylko jakoś zawsze byliśmy nauczeni harować ja woły samemu, a nie siedzieć w fotelu i żebrać. Jak widać zaowocowało bo mimo młodego wieku i dwójki dzieci na wszystko zapracowałam sama wraz z mężem bez niczyjej pomocy, nie zakończyłam nauki na etapie zawodówki, moim dzieciom nic nie brakuje i nie wyciągam łap po cudze
i wy narzekacie na urzędnikow ze sobie wezmą, a innym nie dadzą? Robicie dokladnie tak samo. Ja swoje zdanie wyrazilam. Co do podpunktow ktore wypisalam- przeszlam wszystkie oprocz jednego i wiem co to jest zycie. I wiem, ze zycie pisze rozne scenariusze. Wiem tez jak smakują pieniądze zarobione ze zbierania jagod (tu pisze do szafowiczki parę postow nade mną). Widzi się potem te jagody jak się zamyka oczy :)
I jablka tez zbieralam. I maliny. I dorabialam w mcdonaldzie 4 lata na studia i mialam 3 braci z ktorych jeden zapil sie na smierc, zresztą nie tylko on z mojej rodziny. Od malego chowalam się sama, placilam za siebie sama, skonczylam studia sama i POMAGAM LUDZIOM ALE NIE SAMA! Bo nie wszyscy podchodzą do tego tak jak niektore z Was. To tyle.
no i o co Ci teraz chodzi?
Już wyżej pisałam o metodzie, która jest darmowa i skuteczna w tym samym czasie, wystarczy skrupulatność i chęć. Zresztą z powidzeniem stosują ją dwie bliskie mi osoby (jedna już 10 lat) i dzieci mają planowane, albo dzieci nie mają, o wpadce nie ma mowy.Cytat
Ihwe
ale wy jestescie empatyczne. A pomyslalyscie moze ze nie stac ich na antykoncepcje?? Kurcze, czasem tak jest! Ja wiem ze fajnie i latwo sie mowi, sama kiedys taka bylam. Ale jak przygniotly mnie ogromne losowe ciezary to dalam rade! Nie zalamalam się a kazdy z mojego otoczenia mowi ze nie dałby rady. I oni tez jakos przędą. I trzebaich za to podziwiac Ojciec pracuje, nie pije, ne bije, autorka mowi ze są kochającą rodziną. To lepiej zeby chlal i katowal zonę i dzieci?? Jest u nich biednie, ale moze czysto i schludnie? Moze się kochają?? Ludzie, jak wam łatwo oceniac innych!! Stac was na kondomy? Stac na podpaski? A ludzie do tej pory noszą ligninę w starych rajstopach! Znam starowinkę mieszkającą w centrum warszawy (mieszkanie ma socjalne) ktora od lat nie je nic innego jak pol bochenka chleba i litr mleka na 2-3 dni). I się nie skarzy bo komu!!!? Przykro mi to pisac, ale niektore z was są obrzydliwe. Na pomoc zaslugują i ci ktorzy idą do telewizji i ci ktorzy cierpią po cichu.
NIE OCENIAJCIE TAK LEKKO BO ZYCIE MOZE WAM SZYBKO ZWERYFIKOWAC POGLĄDY.
Wstyd mi ze mieszkam w takim spoleczenstwie.
Wiecie co? Cisnienie mi tak skoczylo przez to wasze: "kazdy sobie rzepkę skrobie vel jak sobie poscielesz tak się wyspisz" ze się zapomnialam i napisałam za duzo o sobie.
Wydaje mi się że temat jest prosty i odpowiedz tez:
chcesz pomoc?-pomoz
nie chcesz?-nie pomagaj.
ALE DALEJ UWAZAM ZE NAJBARDZIEJ CIERPIĄ NA TYM WSZYSTKIM DZIECI.
I glupie komentarze są tu nie na miejscu.
Bawcie się dobrze.Czesc.
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-09 17:47 przez Ihwe.
Tyle, że nikt tutaj nie pisze że dzieci nie są poszkodowane, a wręcz przeciwnie. Zawinili tutaj rodzice, nie my ot co.Cytat
Ihwe
Wiecie co? Cisnienie mi tak skoczylo przez to wasze: "kazdy sobie rzepkę skrobie vel jak sobie poscielesz tak się wyspisz" ze się zapomnialam i napisałam za duzo o sobie.
Wydaje mi się że temat jest prosty i odpowiedz tez:
chcesz pomoc?-pomoz
nie chcesz?-nie pomagaj.
ALE DALEJ UWAZAM ZE NAJBARDZIEJ CIERPIĄ NA TYM WSZYSTKIM DZIECI.
I glupie komentarze są tu nie na miejscu.
Bawcie się dobrze.Czesc.
Po tej wypowiedzi nikt mi nie wcisnie, że SIE NIE DA i że jestem nieczuła...Jak widac chciec naprawdę znaczy móc. Można miec baardzo cięzką sytuację, ale jak sie jest pracowitym, ma się dume i honor to sie sobie poradzi. A jak ktos jest parszywym leniem, nierobem i nieodpowiedzialnym głupcem to woli poświęcac czas na użalanie się nad sobą i zamiast się wziac do roboty to woli udawac, ze nie da rady pracowac i szukac łatwej kasy, która ktoś po prostu da, za nic- bo przeciez to taka biedna rodzina... Dlatego dla mnie absurdem jest np to, że matka nie moze isc do pracy, bo ma dwojke malych dzieci... sa zlobki, przedszkola, a na upartego mozna tez pracowac w domu, bo są i takie praco (i niech nikt nie mówi, że o prace nie jest łatwo dzisiaj, doskonale to wiem- ale jezeli ktos nawet nie proboje tej pracy znalezc, to nie ma o czym gadac)Cytat
Reinkarnacja0307
wiecie, ja jestem z rodziny wielodzietnej (mam 5 sióstr jeszcze), na początku też mieszkaliśmy w 1 pokoju, kuchnia i łazienka, z czasem rodzice dostawili kawał domu - siłą rzeczy doszły pokoje, ale zapierdzielali jak dzikie woły za przeproszeniem, nie chcieli ani złotówki z gminy- po co, jak oczywiście było by to samo- że robią dzieci i kasy chcę, moi rodzice zaczynali dzień pracy 0 4 rano i kończyli późnym wieczorem, i maja mama nie miała nikogo kto zajął by się nami, zajmowała się gospodarką i nami, tak samo tata- i chwała im za to- NAUCZYLI NAS ŻEBY NIGDY SIĘ NIE PODDAWAĆ I DAWAĆ SOBIE RADĘ. mało tego że nas wychowali ( z tej małej gospodarki), wyposażali nas do szkoły- nie różniłyśmy się od innych dzieci, a czegoś takiego jak paczki z gminy czy węgiel- zapomnij, nigdy tego u nas nie było; oni sobie pożałowali a dla swoich dzieci dali :) teraz już prawie wszystkie jesteśmy na studiach ( 2 najmłodsze w szkole średniej) a ja i siostra starsza wyszłyśmy za mąż, a oni cały czas nam pomagają, zaciskają zęby i dalej zasuwają na tej gospodarce, sponsorów nie szukają....
Ja mogę pomóc matce ew. jakies ciuchy,buty moge przesłać. Zabawek nie mam bo nie mam dzieci. Ani takich innych. Finansowo... cóż niezbyt. Także poproszę adres? Albo miasto wiedy wyślę do opieki społecznej ( bo pewnie z niej pobierają coś ) opisze i opieka im podrzuci. Wtedy będę miała pewność,że trafiło to do rodziny,a nie do jakiegoś/kogoś.
następna dyskusja:
