Faktycznie, najlepszy sposób na napad histerii to udawać, że nic się nie dzieje, olać zupełnie. Wtedy dziecko zauważa (oczywiście po kilku takich razach conajmniej), że to nie skutkuje. Ja też mówię, że jeśli synek się nie uspokoi, to nie będę z nim rozmawiała. Jak jest lepiej to pytam czy już się uspokoił i czy możemy rozmawiać. Zauważyłam, że u mojego dziecka takie napady występują głównie wtedy kiedy jest zmęczony albo kiedy się nudzi. No i wtedy jeśli mogę to kładę go spać (najpierw wyciszam np czytając książki, bo to uwielbia) albo wychodzimy na spacer. Bunt jest straszny, no ale co zrobić, jakoś trzeba przetrwać.Straszne jest to, że dziecko musi widzieć, że jesteśmy silniejsi od niego, ale też to daje mu poczucie bezpieczeństwa. Szkoda, że tak krótko można dziecko rozpieszczać.:)