to nie jest na pewno unormowane w przepisach prawnych, czyli nie jest to prawo, a jedynie zasada grzecznościowa, przejaw uprzejmości, troski ze strony np. sklepów które zamieszczają nas kasami plakaty, że kobiety w ciąży poza kolejnością, albo w autobusach "miejsce dla kobiety w ciąży" tak samo jak kiedyś było, że pracownicy służby zdrowia u lekarza są przyjmowani poza kolejnością, też tylko taka zasada "grzecznościowa". z jednej strony można by się bulwersować, że jak to my czekamy w kolejce a ta w ciąży albo z malutkim dzieckiem sie wpycha, ale z drugiej strony postawmy się na miejscu tej matki czy to już obecnej czy przyszłe, ciężko jest wystać w kolejce z brzuchem, albo z małym denerwującym się, marudzącym i płaczącym dzieckiem. stojąc z kolejkach sama przepuszczam takie osoby, bo jak dla mnie szkoda, żeby się męczyły, a mnie te 5 minut nie zbawi.