Ja miałem troszkę inną sytuację... Moja Mama, rozwiodła się z moim ojcem biologicznym jak miałem lat 6, potem znalazła sobie innego. Wzięli ślub itp. On był wojskowym (tradycja w mojej rodzinie od czasów pradziadka) i jak podrosłem, miałem już dość tego że mój "przybrany ojciec" traktował Nas jak jego własność....Ubliżał mojej młodszej siostrze (też z ojca biologicznego) i faworyzował swojego synusia. Któregoś dnia nie wytrzymałem i dostał ode mnie ciosa, w domu przy obiedzie (wylałem na niego talerz z zupą i pociągnąłem z łokcia i powiedziałem że albo ma traktować mnie i siostrę nie jak bysmy byli w wojsku, tylko jak ludzi.!) Od tamtej pory zaczął się mnie bać, a mama dwa lata temu kopnęła go w tyłek też :) Tylko że Ty jesteś dziewczyną...Może powiedz mu grzecznie że nie życzysz sobie aby traktował Cie tak jak traktuje, i pogadaj z Mamą, i powiedz jej, że jeśli on się nie zmieni, to Ty go zmienisz! Cóż, czasem trzeba być stanowczym...Wiem, bo tylko stanowczość przynosi skutek!