Ja miałam kiedyś takiego faceta, ale on pił, przeklinał mnie i wogóle nie słuchał. Był nadpobudliwy. Po 2 przepłakanych latach otworzyły mi się oczy i zerwał z nim. Bardzo się z tegop cieszę, bo jak widzę co teraz wyprawia to jest mi słabo...
Ale jeśli tylko Cie denerwuje z błachych powodów to najlepsza będzie rozmowa. Po co zrywać, jak można naprawić ? :)
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-09-02 21:26 przez maadlin.