Przepraszam, za to co napiszę, ale jak czytam Twoje wypowiedzi to odnoszę wrażenie, że Ciebie mało obchodzi syn. Ja bym w życiu nie zostawiłą, syna na tak długo i wyjechała za granicę z facetem którego mało interesujesz, poniża i biję. Nie twierdze, że nie kochasz syna, ale jakoś dziwnie okazujesz mu miłość zostawiając go z dziadkami (już nie mówiąc z jakim tym dziadkiem) i wyjeżdżasz. Nie potrafiłabym poświęcić swojego synka, aby wyjechać z facetem i to jeszcze Twoje tłumaczenie o kasie. Cholera czy to jest najważniejsze? Chyba dla niego w tym momencie jest potrzebna miłość matki jej obecność, a nie dziadków. Chcesz żeby zapamiętał, że go wychowywali dziadkowie, dziadek który pił?
Poza tym widzę, że chcesz na własne życzenie podzielić los swojej matki. Widzisz jak się Twój facet zachowuję (ewidentnie jak Twój ojciec) , a Ty się jeszcze zastanawiasz czy z nim być? Matce radzisz, aby zostawiła ojca, a sama co robisz? Ja nie rozumiem Twojego poglądu na pewne sprawy, ani tego okazywania miłości synowi.
Zresztą Twoje życie, co miałam do powiedzenia powiedziałam teraz i w poprzednim poście. Twoje decyzje i twoje życie, ale nie zapominaj że najwięcej ucierpi Twoje dziecko, a widzę, że nie wiele bierzesz go pod uwagę. Powodzenia życzę... Szkoda mi tylko Tego dziecka.