Oglądasz forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.
Będąc niezarejestrowanym, nie możesz wypowiadać się w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji, co umożliwi Ci pisanie postów, zakładanie wątków, zamieszczanie zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.
48 sekund temu
49 sekund temu
1 minutę temu
1 minutę temu
1 minutę temu
przedwczoraj o 23:43
przedwczoraj o 14:07
przedwczoraj o 22:52
wczoraj o 23:20
wczoraj o 12:33
Witam was dziewczyny, pisze tutaj bo mam problem, z którym juz sama sobie nie potrafie poradzic.
Otoz, jestem w prawie 5 mcu ciazy, bede miala synka, ktorego juz sie nie moge doczekac, problem mam z ojcem dziecka, nie jestesmy malzenstwem i chwala bogu za to! Jak tylko dowiedzial sie ,ze jestem w ciazy to oczywiscie uradowany niezmiernie, calowal i glaskal brzuch, obiecywal,ze wezmiemy slub, zeby bylo wszystko jak najbardziej ok. Niestety to bylo chyba wszystko na pokaz, po jakims czasie, gdy wracal do siebie do domu i cos tam poszlo nie po jego mysli( nie mieszkalismy razem, on tylko do mnie przyjedzal i raz na jakis czas nocowal) zaczal wypisywac do mnie wylgarne smsy, typu pier....sie, jestes taka i owaka potem przepraszal i obiecywal ,ze tak nie bedzie,ze nie moze mnie obwinac o jego niepowodzenia, dalam mu wiec szanse, potem znowu kolejnym powodem do tego ,zeby mnie wyzywac bylo to,ze moi rodzice nie chcieli mu pozyczyc na jakis czas samochodu, zwyzywal mnie, pisal mi ze mam sie ustawic w kolejce po alimenty ,ze mam sobie szukac ojca dziecka, ze ma na mnie wyje...., to co pisal to przekracza wszelkie pojecie,plakalam chyba 2 dni,ze on mnie tak zeszmacil, napisalam mu tylko ,ze skoro tak jest niech da mi spokoj i nie pisze, to znowu jakis czas pozniej pisal, ze zyc beze mnie nie moze i ze mnie kocha i ze nosze jego dziecko, jak go zignorowalam to mnie zywzywal, tak bylo jeszce kilka razy, dzisiaj przegial pałe zupelnie nazwal nasze dziecko bachorem a mnie zdzira itd... po tym wszystkim chcialam isc na policje tylko tam pewnie by mnie zbyli, zmienialm tak wiec godzine temu numer, jego mama stoi calkowicie po mojej stronie, z nia mam super kontakt, mowi mi,ze powinnam go olac, tak tez robie ale jest mi przykro bo w koncu bardzo go kochalam i w sierpniu urodze naszego synka. Dodam jeszcze,ze on juz ma jedno dziecko , do ktorego jest pozbawiony praw -o czym poinformowala mnie jego mama. On caly czas zyl w klamstwie, mowil mi,ze pracuje, co sie okazalo klamstwem, obiecywal ,ze dla mnie sie zmieni ale on potrfai tylko oczy pieknie mydlic nic poza tym...Ja nie pracuje, jestem na utrzymaniu rodzicow, teraz zaloze mu sprawe o to,zeby łożył na mnie pieniazki na koszty zwiazane z ciaza i porodem(nalezy mi sie za 3 mce przed porodem i 3 mce po porodzie, a potem zwykle alimenty) Jesli ktoras z was doswiadczyla podobnej sytuacji prosze o wsparcie, bo ja nie wiem co mam robic...
POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE!!!
Wiem,że to co Ci napiszę,może być dla Ciebie przykre,ale uwierz mi,że nie mam zamiaru tego robić.Uważam bowiem,że Twój chłopak nie dorósł do roli ojca,myślę,że jeżeli teraz potrafi Cię wyzwać,będzie robił też tak później.Jego dziecinne zachowanie świadczy o tym,że nie jest wart Ciebie i Twojego maleństwa.
Myślę,że powinnaś dać sobie z nim spokój,pamiętaj ,że nosisz w sobie dzieciątko, i nie powinnaś się denerwować a z tym chłopakiem nadenerwowałaś się już sporo.Przemyśl,czy warto..
Pamiętaj też ,że nie jesteś sama,masz dziecko,które jest Twoją podporą,żyjesz dla Niego i nic więcej teraz nie jest ważne:-)
Pozdrawiam i trzymam kciuki za Ciebie
Dziekuje, to nie jest przykre tylko prawdziwe, ja z nim nie jestem i nie chce byc, tylko jest mi tak strasznie wstyd i przykro ze bylam taka naiwna, i, ze ktos taki jak on tak mnie potraktowal, jego wlasna matka ma go dosyc bo jej tez przysparza zmartwien...
Witaj, ja niestety nie uświadczyłam takiej sytuacji ale jeśli pozwolisz wypowiem się.
Ja będąc w takiej sytuacji jak ty nie zastanawiała bym się ani chwili nad tym czy utrzymywać z nim kontakt. sama napisałaś że kłamał cię, wyzywał itp. nie oszukuj się że będzie inaczej bo nie będzie jeśli zrobił to raz zrobi i drugi i trzeci...nie ma sensu ofiarować następnej szansy bo to się po prostu nie zmieni.
Będzie ci ciężko samej jako matce ale uwierz mi mówię to jako matka że będziesz miała dla kogo żyć. W momencie kiedy zabierzesz dzieciątko w swoje ramiona twój świat się zmieni i to wtedy będzie najważniejsza dla ciebie osoba.
Rodzice ci na pewno pomogą a jak sama napisałaś niedoszła teściowa również jest za tobą.Nie bój się walczyć o swoje podaj go do sądu o pieniążki dla ciebie i na dziecko bo to ci się po prostu należy.
Głowa do góry poradzisz sobie.!!!! Powodzenia
Nie zastanawiaj się, tylko olej tego dupka. Ja miałam podobnie, tylko że bylam taka głupia do końca i aż do porodu wybaczałam mu wszystko. A po porodzie jakby wszystko odeszło. Nagle jakoś zebrałam się w sobie i powiedziałam dość! Mała miała wtedy tydzień jak się rozstaliśmy [to on mnie zostawił, a ja już nie pozwoliłam wrócić]. A dwa miesiące później poznałam chłopaka z którym jestem do dziś i który kocha i traktuje moją dzidzie jak swoją, więc naprawdę nie warto się denerwować przez takich ludzi.
Życzę powodzenia i wesołych SPOKOJNYCH świąt. I zdrowego maleństwa ;*
Bardzo dobrze robisz że nie chcesz mieć z nim kontaktu i naprawdę nie dawaj mu już więcej szans, bo jak napisały przedmówczynie on się nie zmieni!! Szkoda tylko Twoich nerwów, a faktycznie teraz najważniejszy jest maluszek :)
Życzę Ci dużo szczęścia.
Cytat
PandaKitka
Bardzo dobrze robisz że nie chcesz mieć z nim kontaktu i naprawdę nie dawaj mu już więcej szans, bo jak napisały przedmówczynie on się nie zmieni!! Szkoda tylko Twoich nerwów, a faktycznie teraz najważniejszy jest maluszek :)
Życzę Ci dużo szczęścia.
Przykra jest sytuacja, którą opisujesz :(
Powiem tylko tyle:
Walcz o prawa swoje i dziecka.
Rozumiem, że kochałaś swojego M, ale zastanów się, czy darowanie kolejnej szansy jest dobrym wyjściem.
Jeżeli obrażał Cię już nie raz, to zapewne nadal tak będzie robić.
Za często to się powtarza.
Pomyśl, że później /po urodzeniu maleństwa/ może nie tylko Ciebie obrażać i gnębić, ale nawet własne dziecko !
Jako matka musisz mieć na uwadze dobro maleństwa.
Po co narażać go na nieprzyjemności ze strony własnego "ojca" ?
Jak zrozumiałam Twoja teściowa jest po Twojej stronie - i to się chwali.
Znaczy kobieta zna dobrze swojego syna i widzi jego wybryki.
Możesz podać swojego o alimenty - jak najbardziej, albo pozbawić go praw rodzicielskich, ale wtedy /z tego co mi wiadome/ to alimenty nie przysługują.
Jednakże pamiętaj - nie odsuwaj dziecka od dziadków - oni nie są winni.
Sama widzisz, że stoją po Twojej stronie, więc dla nich rozłąka z wnukiem byłaby ciosem, na który nie zasłużyli.
Życzę Ci z całego serducha, abyś miała tą szansę od losu na ułożenie sobie szczęśliwego życia u boku kochającego mężczyzny :)
Trzymaj się i bądź rozsądną, kochającą matką :)
To tyle, co mogę powiedzieć :)
Tez nie byłam w takiej sytuacji bo mam kochanego męża...ale moge ci podpowioedziec że naleza ci sie alimenty na dziecko i na siebie skoro jestes tak mlodziutka ,że nie pracowałaś.Łaski żadnej gnojek nie zrobi.Kochasz swoje maleństwo które bedzie miłościa twojego życia i nie powinnas miec żadnych skrupułów jeżeli chodzi o ojca dziecka.Ładnie sie robiło wiec ładnie sie powinno płacić.Zadbaj o to bo nie szybko będziesz mogła iść do pracy.Do tego nalezy ci sie zasiłek dla samotnie wychowujacej matki i rodzinne-nie beda to kokosy ale jak dostaniesz normalne alimenty dla tego maluszka zapewnisz najpotrzebniejsze rzeczy.Dowiedz sie o wyprawkach i co ci sie nalezy z ops-ale teraz masz sie skoncentrować aby maluch szczesliwie sie urodzoł.Zobaczysz kto bedzie tego żałował-ty będziesz miala skarb a on....hm-nie daj sie przekabacać,bo to sztuczki aby obejśc konsekwencje-Bo skoro juz cie nie szanuje to nie bedzie nigdy.W zwiazku najwazniejsza porzeciez jest miłość i szacunek.A życie sobie ułozysz-znajdzie sie ktos kto was pokocha-tylko szanuj siebie i tego dzieciaczka
Pozdrawiam i życze szczęscia-to odwazny krok że zostawiasz drania ale najwaznieszy w twoim zyciu-bo przy kims takim mogłoby cie to niszczyc jako kobietę.Nawt nie zdajesz sobie sprawy jaka miłosć urodzisz-poznasz to uczucie niebawem
Masz rację.Nie dorósł do roli ojca.Strach przed byciem ojcem,przed całą tą odpowiedzialnością za ciebie i dziecko,powoduje,że robi takie głupie rzeczy.Mój obecny partner też kiedyś zostawił żonę i półroczne dziecko.Miał wtedy 20 lat i się przestraszyl byciem ojcem.Chciał być nagle wolny.Teraz ma ponad 30 lat i ma ze mna dziecko.Jest super ojcem.Musiał dojrzeć:)Cytat
matkapolka30
Wiem,że to co Ci napiszę,może być dla Ciebie przykre,ale uwierz mi,że nie mam zamiaru tego robić.Uważam bowiem,że Twój chłopak nie dorósł do roli ojca,myślę,że jeżeli teraz potrafi Cię wyzwać,będzie robił też tak później.Jego dziecinne zachowanie świadczy o tym,że nie jest wart Ciebie i Twojego maleństwa.
Myślę,że powinnaś dać sobie z nim spokój,pamiętaj ,że nosisz w sobie dzieciątko, i nie powinnaś się denerwować a z tym chłopakiem nadenerwowałaś się już sporo.Przemyśl,czy warto..
Pamiętaj też ,że nie jesteś sama,masz dziecko,które jest Twoją podporą,żyjesz dla Niego i nic więcej teraz nie jest ważne:-)
Pozdrawiam i trzymam kciuki za Ciebie
Dziewczyny dziekuje wam bardzo za cieple slowa, nawet nie macie pojecia ile to dla mnie znaczy, ojciec mojego dziecka ma 26 lat ja mam 21. Wiem, ze nie dorosl do roli ojca i nigdy nie dorosnie, bo ma w tylku swoje pierwsze dzieko, ktore teraz jakos bedzie mialo 2 latka...; szkoda slow na prwde ja nie zamierzam do niego wracac, a chcialbym tylko,zeby dal mi spokoj, moze tak sie wreszcie stanie, poniewaz w koncu wczoraj zmienilam numer. Dziekuje Wam raz jeszcze i zycze dla was i waszych rodzin wspanialych, wesolych swiat!!:)))
Cytat
tanessa
Przykra jest sytuacja, którą opisujesz :(
Powiem tylko tyle:
Walcz o prawa swoje i dziecka.
Rozumiem, że kochałaś swojego M, ale zastanów się, czy darowanie kolejnej szansy jest dobrym wyjściem.
Jeżeli obrażał Cię już nie raz, to zapewne nadal tak będzie robić.
Za często to się powtarza.
Pomyśl, że później /po urodzeniu maleństwa/ może nie tylko Ciebie obrażać i gnębić, ale nawet własne dziecko !
Jako matka musisz mieć na uwadze dobro maleństwa.
Po co narażać go na nieprzyjemności ze strony własnego "ojca" ?
Jak zrozumiałam Twoja teściowa jest po Twojej stronie - i to się chwali.
Znaczy kobieta zna dobrze swojego syna i widzi jego wybryki.
Możesz podać swojego o alimenty - jak najbardziej, albo pozbawić go praw rodzicielskich, ale wtedy /z tego co mi wiadome/ to alimenty nie przysługują.
Jednakże pamiętaj - nie odsuwaj dziecka od dziadków - oni nie są winni.
Sama widzisz, że stoją po Twojej stronie, więc dla nich rozłąka z wnukiem byłaby ciosem, na który nie zasłużyli.
Życzę Ci z całego serducha, abyś miała tą szansę od losu na ułożenie sobie szczęśliwego życia u boku kochającego mężczyzny :)
Trzymaj się i bądź rozsądną, kochającą matką :)
To tyle, co mogę powiedzieć :)
Olej go zupełnie i pociągnij do odpowiedzialności prawnej. Nastepnym razem juz mu nie wybaczaj, bo mezczyzna, ktory "kocha" kobiete w zyciu by jej nie wyzywal, w taki sposob, ktory wymienilas. Przykra sprawa.
pozdr
Kochana ja miałam podobnie tyle że nawet mojego byłego mama kazała mi usunć dziecko ja oczywiście tego nie zrobiłam.Wybaczałam każdą zdrade ,ponirzanie,i wiele innych sytułacji.Aż kiedy nasza córka miała rok powiedziałąm dość bo znalazłam go w łużku z inną.Moja córka ma już 10lat ja wyszłam za mąż ma drugą córeczke kochającego męża zresztą byłą miłośc z przed parunastu lat.Moj były jeszcze rok temu sugerował mi powrót ale chodzby mi droge złotem wyłorzył nigdy bym nie wrócił.I powiem ci szczerze za pare lat będziesz dziekować sobie że nie jesteś z nim.Jeśli teraz tak cię traktóje to zawsze będzie tacy ludzie się nie zmieniają.POWODZENIA I BĄDZ SILNA MASZ DLA KOGO A SZCZĘŚCIE SAMO CIĘ ZNAJDZIE.Buziaki ściskam cię mocno.
Dam Ci dobrą radę, trzymaj się od tego faceta z daleka, nie tylko nie dorósł (pewnie nigdy nie dorośnie) do roli ojca a tym bardziej nie zasługuje by być z jakąkolwiek kobietą. Jesli mężczyzna używa wobec kobiet wulgarnych słów - znaczy to, że nigdy nie bedzie żadnej kobiety szanować. A najważniejszy w związku jest szacunek. Taki człowiek nigdy też nie da dobrego przykładu dziecku, przebywanie malucha w jego otoczeniu może poważnie wpłynąć na emocjonalny rozwój dziecka - tak szerzy się patologia. Jesteś silną dziewczyną, poradzisz sobie sama z dzieckiem (pomogą Ci rodzice), nie rób nic na siłę a tym bardziej nie pozwól by taki typek wrócił do Ciebie i był ojcem Twojego dziecka. Pamiętaj najważniejsza jest matka - czyli Ty. On nigdy ojcem nie będzie i musisz sobie to uświadomić teraz. Świadczy o tym jego zachowanie. Postaraj się o alimenty, bedzie łożył na dziecko i najważniejsze jeśli nadal będzie wysyłał do Ciebie wulgarne sms, dręczył Cie nimi i ubliżał Tobie i Twojemu dziecku nie bój się, walcz o swoją godność - zapisuj je w archiwum, przedstaw policji - to jest poważne przestępstwo, karalne - takie dowody mogą potem pomóc Ci na rozprawie, by ograniczyć jego kontakt z dzieckiem ( może np. spotykac się z nim tylko w twojej obecności albo nawet zupełnie ograniczyć kontakt z dzieckiem). Taki człowiek nie zasługuje na to by być ojcem. Pamiętaj naważniejsza jesteś Ty i Twoje dziecko. Jesteś jeszcze bardzo młoda, całe zycie przed Tobą, zapomnij o draniu, pewnie znajdziesz na swojej drodze człowieka, który bedzie Ciebie wart, pokacha Cię i Twoje dziecko jak własne, bedzie Cię szanował i wspierał a przede wszystkim będzie odpowiedzianym dojrzałym człowiekiem. Życzę Ci tego z całego serca, powodzenia i trzymaj się ciepło, obdaruj swoje dziecko całą miłością, którą posiadasz, zobaczysz kiedyś szczęście uśmiechnie się do Ciebie :)
Aby się zarejestrować lub zalogować kliknij tutaj
następna dyskusja:
