1 minutę temu
8 minut temu
9 minut temu
16 minut temu
16 minut temu
wczoraj o 21:28
19.05 o 16:45
7.04 o 13:43
16.05 o 23:43
25.05 o 23:37
Mojemu ojcu sędzina kazała znaleźć drugą pracę jeżeli z jednej pensji nie stac go na alimenty
a to dobre.ukłon dla sedzinyCytat
Mila82
Mojemu ojcu sędzina kazała znaleźć drugą pracę jeżeli z jednej pensji nie stac go na alimenty
Moja koleżanka dostała tylko 200 zł na 2 letnie dziecko, bo "tatuś" mniej zarabiał niż ona, odwołania, rachunki też nic nie pomogły.
ostatnio tez mialam sprawe i sedzine calkiem podobna:( tylko ze ja sama mam alimenty od mojego ojca... wiec mieszkam z mama i ona "musi" na ta chwile lozyc na moje dziecko... bo pan "tata" obija sie, sciemnia ze nie ma pracy dla niego (a tez 28lat), pracuje sobie na czarno, ale wg Pani sedziny "obowiazek ciazy na obojgu rodzicach"... ja dzis mam alimenty a jutro moge ich nie miec! to nie jest staly dochod... a poza tym co ja moge z 600zl alimentow??? sama do pracy na ta chwile nie moge isc! za co mam utrzymac moje dziecko? a sad nie przelicza "pracy" mam przy dzieciatku- a dlaczego? takie szm... to najczesciej zyja w udanych zwiazkach albo najlepiej gdy nie wiedza co to znaczy miec dzieko i ile tak naprawde dziecko kosztuje!!! moja rozprawa zostala odroczona i znow bede czekac ze 2 miesiace na rozprawe...
aha i wychodzi na to ze jak bede chciala kupic mojemu dziecku np. rowerek to bede musiala dzwonic do "tatusia" z prosba zeby mi polowe dolozyl? to jakis zart!!! przeciez wiadomo, ze nie dolozy! dlatego wlasnie sad powinien zasadzac wyzsze kwoty, bo sa czasami nieprzewidziane wydatki! a jak trzeba kupic leki bo dziecko jest chore??? to znaczy, ze musi zrezygnowac z jedzenia najwidoczniej!!! bo wiadomo ze ile by nie bylo to i tak zawsze na dziecko bedzie malo!
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-04-16 20:50 przez wiwcia.
Cytat
AnnaSt-d
Moja koleżanka dostała tylko 200 zł na 2 letnie dziecko, bo "tatuś" mniej zarabiał niż ona, odwołania, rachunki też nic nie pomogły.
Polskie sady to smiech na sali
ledwo wiedza co to rzeczywistosc a wyroki takie ze kot zaplakal
Moja opiekunka ma niewidomą córeczkę (7lat) i żadnego wsparcia od byłego męża... Odszedł od niej dla gówniary z 2 dzieci która teraz spodziewa się dziecka z nim... na rozwodzie zasądzono 250zł alimentów (gdzie matka nie ma żadnych dochodów bo powinna zajmować się dzieckiem) a ten pajac nawet tego nie płaci...Więc musi dziewczyna pracować żeby utrzymać siebie i małą... na szczęście mała chodzi już do szkoły i po szkole zajmuje się nią babcia, więc Mama dziewczynki może dorabiać... A wyobraźcie sobie że w tym roku musi kupić dla córki maszynę do brajla i inne pomoce do nauki - taka maszyna kosztuje 10 tyś (maszyna musi być elektroniczna, bo mała ma wiotkość stawów) a NFZ refunduje tylko 70%...skąd na resztę? a do tego brajlowski zegarek, brajlowski elementarz itd....
To jest sprawiedliwość sądów...
Dziewczyny to jeszcze nic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!. Ja dostawałam alimenty na córkę z funduszu alimentacyjnego ,bo ojcec nigdy sie nie palił by sam je regulować. A teraz jak wyszłam za mąż to musiałąm oddać alimenty za 3 miesiące w których już byłam mężatką.Wytłumaczyli mi to tak ,że zmienił mi się status społeczny i finansowy.Co ma piernik do wiatraka?????????? A szanowny tatuś dalej nie płaci i cieszy się że córka ma ojczyma który ją utrzymuje.Dziwne,że owa instytucja nie zwróciła się o zwrot alimentów do ojca dziecka ,w którego imieniu mi je wypłacała.On jest dłużnikiem ,a ja oddaje to co sie mojemu dziecku prawnie należy.Nadmieniam ,że mam przysądzone marne 250zł od dobrych 5 lat. TO JEST DOPIERO PARANOJA.
Apropo funduszu alimentacyjnego: absurdem nad absurdy jest to, że dziewczyna, która ma na siebie zasądzone alimenty od swojego ojca, a urodzi własne dziecko, traci prawo do świadczeń z funduszu. Zresztą cały ten nasz system socjalny to dno.
Z alimentami to jest róznie ja jak miałam pierwsza sprawe mój były[nie był moim mezem] pracował od połtora roku w angli zawnioskowałam 400zł dostała 150zł bo wykazał ze nie ma stałej pracy i papiery przywióz po angielsku tłumaczenie by zajełeło wiec tyle przyznali,rok po tym dałam o podwyzke wykazujac ze dziecko choruje ma astme alergi i wydaje po 200zł miesiecznie na lekki to dostałam 100zł podwyzki[czyli mam 250zł]dodam ze mój były dalej siedział w angli i dalej wykazywał ze pracuje dorywczo....nikogo nie obchodziło ze ja niemam zasiłku nawet z posredniaka miałam dochodu z opieki społecznej 230zł miesiecznie i rodzinne 48zł i pozatym nic wiecej zadnej pomocy rodzinny no i niemogłam isc do pracy bo miałam roczne chore dziecko i niemiałam z kim go zostawic.....sedzinna mi powiedziała zebym nie przesadzała bo roczne dziecko ma takie same potrzeby jak 2-3 letnie a jak jemu przyznali 250zł to tyle samo mam płacic ja i 500zł na dziecko miesiecznie to jest wystraczajaco....jak podałam ze sama ponosze koszty prad mieszkanie gaz wegiel na zime 2 tony i ze trzeba to podzielic na dwoje bo to sa koszty utrzymmania nas dwojga czyli mnie i dziecka to sedzinna powiedziała ze takie dziecko niewiele potrzebuje ....a przeciez trzeba ogrzewac mieszkanie przyzadzac posiłki na gazie .....kapac codziennie wiec idzie woda.....ale takie sa realia sadów i zalezy na jaka sedzinne sie trafi....a jeszcze podałam ze jestem na 3 grupie inwalidzkiej i czekam na operacje wyciecia pecherzyka zółciowego bo mam okropne bóle jestem na diecie chleb i herbata to powiedział ze tym bardziej mniej wydaje na jedzenie a pozatym taka operacja to nic wielkiego dwa dni po tym ludzie wracaja do pracy....normalnie szlak mnie trafiał dla nich powinnam wziasc chorego dzieciaka na plecy w nosidełko i isc pracowac na trzy zmiany a do ojca dziecka nie ma zastrzerzen bo wykazuje ze sie stara bo wyjechał za praca do angli...NORMALNIE PORAZKA ....a jak sedzinna pytała czy ma kontakt to powiedziałam ze przez połtora roku widział go raz i dwa razy dzwonił zeby sie ze mna pokucic to powiedziała ze to jest wystarczajace i ze trzeba go zrozumiec bo wyjechał za chlebem i nie ma mozliwosci lepszego kontaktu.....a prawda była taka ze zostawił mnie juz w drugim miesiacu ciazy wyjechał do angli i jeszcze po urodzeniu musiałam załozyc sprawe o ustalenie ojcostwa bo sie wyparł....a nie bylismy małzenstwem wiec były robione badania dna.......a byłam z nim 7lat........kupa nerwów stresu przezycia nie do zapomnienia nikomu tego niezycze takze trzymajcie sie dziewczynny i walczcie o swoje pociechy...
mnie interesuje tyllko to, w jaki sposób liczą koszt utrzymania dziecka w placówce, czy też rodzinie zastępczej -nie mam absolutnie nic przeciwko tym dzieciom, bo one już są pokrzywdzone - interesuje mnie tylko dlaczego koszt utrzymanie tych dzieci jest tak astronomiczny, a dzieci wychowywane przez jednego rodzica są tak krzywdzone, przeciez koszty utrzymania są takie same - też opieka, media, ubranie, wyżywienie, utrzymanie dziecka w czystości - a żywienie zbiorowe jest, jakby nie było mniejsze
Cytat
karolciabz
Z mojego doswiadczenia,niech Twoja kolezanka nawet nie mysli brac adwokata-strata pieniedzy i to nie malych.A po drugie on za duzo nie bedzie sie udzielal.Przesluchana bedzie Twoja kolezanka i na tym sie skonczy.W moim przypadku moj adwokat nawet nie pomogl mi w wypowiedzi,bo byly momenty ze sie zastopowalam ze stresu i nie wiedzialam co dalej....Ogolnie zalezy wszystko od sedziny jaka jest.U mnie masakraT!ypowa stara baba poslugujaca sie starym kodeksem chyba.Sprawa sie wlecze u mnie juz hoho...a alimenty na 1wsza corke ciagle te same.Tatus nie wstawil sie 2razy a trzeci raz ma byc przesluchany gdzie mieszka teraz -W szkocji.... wiec jak co badz...moja corka w niedostatku juz od pazdziernika jak skladalam pozew!Tatus nie wiele sobie z tego robi....
Cytat
ekaterinka
Cytat
karolciabz
Z mojego doswiadczenia,niech Twoja kolezanka nawet nie mysli brac adwokata-strata pieniedzy i to nie malych.A po drugie on za duzo nie bedzie sie udzielal.Przesluchana bedzie Twoja kolezanka i na tym sie skonczy.W moim przypadku moj adwokat nawet nie pomogl mi w wypowiedzi,bo byly momenty ze sie zastopowalam ze stresu i nie wiedzialam co dalej....Ogolnie zalezy wszystko od sedziny jaka jest.U mnie masakraT!ypowa stara baba poslugujaca sie starym kodeksem chyba.Sprawa sie wlecze u mnie juz hoho...a alimenty na 1wsza corke ciagle te same.Tatus nie wstawil sie 2razy a trzeci raz ma byc przesluchany gdzie mieszka teraz -W szkocji.... wiec jak co badz...moja corka w niedostatku juz od pazdziernika jak skladalam pozew!Tatus nie wiele sobie z tego robi....
nie wyszscy adwokaci sa do kitu. To zalezy na kogo trafi, ale to jak gra w totka 50/50
acha i jeszcze jedno. Nie bardzo ograniam. Nie chce tego dziecka bo kocha mamusie? nie zrozumialam....
Nie będę komentować orzeczenia sądu, bo "niezawisłość sądu", to często "widzimisie" ignorantek i ignorantów w togach.Cytat
jojaku
Tak, tylko teraz to już pójdzie do adwokata
Cytat
Wilcza_Jagoda
Nie będę komentować orzeczenia sądu, bo "niezawisłość sądu", to często "widzimisie" ignorantek i ignorantów w togach.Cytat
jojaku
Tak, tylko teraz to już pójdzie do adwokata
Ale jeżeli można coś doradzić, to sugerowałabym spróbować samej się uporać z apelacją do wyższej instancji. W sieci naprawdę można dużo znaleźć informacji i konkretnych sugestii jak należy to zrobić. Niech koleżanka pamięta, że adwokat nie zrobi tego za darmo, a nawet twierdzę, że to bardzo drogie usługi.
POWODZENIA dla koleżanki :)
Aby się zarejestrować lub zalogować kliknij tutaj
następna dyskusja:
