25 sekund temu
30 sekund temu
36 sekund temu
1 minutę temu
1 minutę temu
wczoraj o 16:23
wczoraj o 15:24
2.02 o 23:14
wczoraj o 21:09
7.04 o 13:43
Dziś miała rozprawę o alimenty moja koleżanka. Wnioskowała o 500zł. Ojciec dziecka stawił sie na sprawę (nie są małżeństwem). Na pytanie czy utrzymuje kontakt z dzieckiem odpowiedział - nie, na pytanie czy matka dziecka zabrania mu kontaktów ,odpowidział - nie,czy może rodzina matki dziecka robi mu trudności? - nie. Więc dlaczego?. Odpowiedział........ "ponieważ kocham matkę dziecka, a dziecko mi ją przypomina" (nie widział dziecka 1,5roku)
Na pytanie czy jest w stanie płacić odpowiedział, że nie, bo......nie pracuje,(ma 28 lat) jest na utrzymaniu ojca, który zrezygnował z działalności.
Sędzina po obejrzeniu dokumentów o zarobku matki (800zł)) stwierdziała, że koleżanka dostanie.......... 250zł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Decyzję swą oparła na stwierdzeniu, że obowiązek utrzymania dziecka spoczywa na obojgu rodzicach
Aż mnie szlak trafił, jak mi to opowiedziała!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Boże, co za sąd????!!!!!!!!!
A gdzie potrzeby dziecka - pomijam jedzenie, ubranie, a gdzie są rachunki za prąd, wodę., środki czystości, higieniczne......??????
Widać według pani sędziny 500zl, to az nadto na utrzymanie dziecka
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-01-13 22:30 przez [moderator].
Cytat
majka51
Odwoła się?
No i Bogu dzięki, nie wiem jakie są możliwości zarobkowe ojca dziecka (np. wykształcenie), ale taka kwota to kpina. Tym bardziej że jeśli 1 z rodziców nie jest w stanie łożyc na dziecko nic, to sąd może zasądzić nawet 100% kwoty utrzymania dziecka od drugiego rodzica (tzn. tu ojca). Ta sędzina musiała mieć przeświadczenie że wystarczy koszt utrzymania (500 zł to i tak jak wszystkie wiemy zaniżony) podzielić na pół. I że jak on nie pracuje to od niego nei można wymagać. Jakaś gupia baba (za przeproszeniem).
Przy takich dochodach powinna składać o adwokata z urzędu, chociaż z doświadczenia wiem, że to niewiele daje ;)
Jeśli ojciec dziecka przedstawił dokumenty że nie pracuje i jest na utrzymaniu rodziców więcej nie dostanie i szkoda kasy na adwokata za 2 lata może podwyższyć alimenty o połowę a odwołanie nic nie da a może tylko zaszkodzić i pokazać że matce zależy tylko na pieniądzach pisze to z własnego doświadczenia pozdrawiam:)
Nie wyłoży pieniążki na dobrego adwokata. Te alimenty to kpina!
Cytat
kaasiuniaa27
Jeśli ojciec dziecka przedstawił dokumenty że nie pracuje i jest na utrzymaniu rodziców więcej nie dostanie i szkoda kasy na adwokata za 2 lata może podwyższyć alimenty o połowę a odwołanie nic nie da a może tylko zaszkodzić i pokazać że matce zależy tylko na pieniądzach pisze to z własnego doświadczenia pozdrawiam:)
Cytat
kinius33
Nie wyłoży pieniążki na dobrego adwokata. Te alimenty to kpina!
Cytat
kaasiuniaa27
Jeśli ojciec dziecka przedstawił dokumenty że nie pracuje i jest na utrzymaniu rodziców więcej nie dostanie i szkoda kasy na adwokata za 2 lata może podwyższyć alimenty o połowę a odwołanie nic nie da a może tylko zaszkodzić i pokazać że matce zależy tylko na pieniądzach pisze to z własnego doświadczenia pozdrawiam:)
Nie bierze się pod uwagę ile rodzic zarabia, tylko jakie ma możliwości zarobkowe.
Cytat
kaasiuniaa27
Cytat
kinius33
Nie wyłoży pieniążki na dobrego adwokata. Te alimenty to kpina!
Cytat
kaasiuniaa27
Jeśli ojciec dziecka przedstawił dokumenty że nie pracuje i jest na utrzymaniu rodziców więcej nie dostanie i szkoda kasy na adwokata za 2 lata może podwyższyć alimenty o połowę a odwołanie nic nie da a może tylko zaszkodzić i pokazać że matce zależy tylko na pieniądzach pisze to z własnego doświadczenia pozdrawiam:)
Nie bierze się pod uwagę ile rodzic zarabia, tylko jakie ma możliwości zarobkowe.
Bierze sama miałam nie dawno sprawę w Sądzie o alimenty z adwokatem i tak jest jeśli ojciec dziecka nie widzi potrzeby płacenia alimentów i Sąd patrzy pod uwagę zarobki obydwu rodziców nie jednego nie jest tak jak się wydaje niektórym mamom
Cytat
kinius33
Nie wyłoży pieniążki na dobrego adwokata. Te alimenty to kpina!
Cytat
kaasiuniaa27
Jeśli ojciec dziecka przedstawił dokumenty że nie pracuje i jest na utrzymaniu rodziców więcej nie dostanie i szkoda kasy na adwokata za 2 lata może podwyższyć alimenty o połowę a odwołanie nic nie da a może tylko zaszkodzić i pokazać że matce zależy tylko na pieniądzach pisze to z własnego doświadczenia pozdrawiam:)
Nie bierze się pod uwagę ile rodzic zarabia, tylko jakie ma możliwości zarobkowe.
U mnie było tak: sędzina się spytała czy ojciec jest zdrowy, odpowiedź oczywiście była TAK więc kazała mu iść do pracy i skoro stać go było na zrobienie dziecka to niech teraz poniesie odpowiedzialność i na tym się skończyło bo synowie są dorośli a alimenty do końca płaciło mi Państwo a on nawet nie poniósł kary za niepłacenie, i gdzie yu sprawiedliwość. Powodzenia dla koleżanki może jej się uda.
niech kleżanka zbieta za wszystko paragony, za ciuchy, jedzenie, żłobek/ opiekunke,szczepionki, ewentualne leki, zabawki, srodki czystości - wszystko co z dzieckiem związane i niech dąłączy do odwołania, że dziecko już więcej kosztuje, a później jeszcze dojdzie przedszkole, szkoła...
Tak, tylko, że ona żadnych rachunkóe nie zbierała, ale wszystko napisze - nie wiem, czy adwokat coś wywalczy, ale będzie próbowała - to co ma dostać- to jest kpina, nawet ojca z kosztów sądowych zwolniła - i naprawdę tu nie chodzi oto, żeby on je ponióśł, bo proszę mi wierzyć, nie zależy na tym koleżance, to jest tylko taka moja dygresja.Cytat
rysa
niech kleżanka zbieta za wszystko paragony, za ciuchy, jedzenie, żłobek/ opiekunke,szczepionki, ewentualne leki, zabawki, srodki czystości - wszystko co z dzieckiem związane i niech dąłączy do odwołania, że dziecko już więcej kosztuje, a później jeszcze dojdzie przedszkole, szkoła...
Może jakoś ma z ostatniego miesiąca? Sąd to bierze pod uwagę, chociaż i bez tego może się udać.
To, że tatuś nie pracuje to jego wybór. Koleżanka może np. przedstawic jakieś dane statystyczne, ile się zarabia w jego zawodzie, powołać się na to ile zarabiał zanim został bezrobotnym, zwrócić uwagę sądu na to, że nie podejmuje pracy a może. W odwołaniu koniecznie trzeba położyć na to nacisk - nie zarobki, ale możliwości. A może tatus ma jakiś majątek? Może zawsze sprzedać, a na dziecko musi mieć (skoro zrobił - sorry, nienawidzę takich gnojów).
Baba głupia do kwadratu.
Cytat
majka51
Może jakoś ma z ostatniego miesiąca? Sąd to bierze pod uwagę, chociaż i bez tego może się udać.
To, że tatuś nie pracuje to jego wybór. Koleżanka może np. przedstawic jakieś dane statystyczne, ile się zarabia w jego zawodzie, powołać się na to ile zarabiał zanim został bezrobotnym, zwrócić uwagę sądu na to, że nie podejmuje pracy a może. W odwołaniu koniecznie trzeba położyć na to nacisk - nie zarobki, ale możliwości. A może tatus ma jakiś majątek? Może zawsze sprzedać, a na dziecko musi mieć (skoro zrobił - sorry, nienawidzę takich gnojów).
Baba głupia do kwadratu.
Z mojego doswiadczenia,niech Twoja kolezanka nawet nie mysli brac adwokata-strata pieniedzy i to nie malych.A po drugie on za duzo nie bedzie sie udzielal.Przesluchana bedzie Twoja kolezanka i na tym sie skonczy.W moim przypadku moj adwokat nawet nie pomogl mi w wypowiedzi,bo byly momenty ze sie zastopowalam ze stresu i nie wiedzialam co dalej....Ogolnie zalezy wszystko od sedziny jaka jest.U mnie masakraT!ypowa stara baba poslugujaca sie starym kodeksem chyba.Sprawa sie wlecze u mnie juz hoho...a alimenty na 1wsza corke ciagle te same.Tatus nie wstawil sie 2razy a trzeci raz ma byc przesluchany gdzie mieszka teraz -W szkocji.... wiec jak co badz...moja corka w niedostatku juz od pazdziernika jak skladalam pozew!Tatus nie wiele sobie z tego robi....
Aby się zarejestrować lub zalogować kliknij tutaj
