1 minutę temu
1 minutę temu
1 minutę temu
1 minutę temu
2 minuty temu
przedwczoraj o 2:24
przedwczoraj o 19:48
wczoraj o 17:58
dzisiaj o 1:19
wczoraj o 13:23
Dziękuję wam dziewczyny za te wszystkie posty od was.Rozmawiałam z moim facetem o tej całej sytuacji i macie rację,że musi się z nią oswoić.Mam nadzieję,że będzie dobrze:)
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-06-10 08:30 przez mamapatryka.
Napisałam długi post.Skasowałam Go,nie chce robić Ci przykrości,ale dla mnie takie sytuacje są żałosne! a takiego Faceta kopnełabym w 4 litery.
Bardzo Ci wspolczuje. Na Twoim miejscu tez bym sie chyba zalamala ale........ nie poddalabym sie! Badz dzielna, dbaj o siebie i sprobuj donosic dziecko za wszelka cene! Wiem, ze bedzie Ci ciezko ale on z czasem przemysli wszystko i bedzie dobrze, zobaczysz:-) Jego ponioslo. Wypil piwo ze strachu, przerazenia czy czegos co tam siedzialo mu w glowie. Nie przypuszczal, ze bedzie musial jechac a potem jak wiadomo alkohol rozwiazuje jezyk i ludzie gadaja glupoty a potem wiele zaluja. Nerwy mu puscily, Tobie tez i wyszlo tak jak wyszlo. Porozmawiajcie na spokojnie, czasami potrzeba dnia, dwoch, kilku by pomyslec inaczej, optymistycznie. Tak ludzie maja a juz faceci to na pewno - taki gatunek:-) Moze popros kogos o pomoc na te kilka dni? Pozdrawiam cieplo.
No współczuje takiego faceta! Szkoda że nie masz w nim wsparcia...Taka dla niego nagła wiadomość to był na pewno szok ale myślę że z czasem się oswoi z myślą że będzie mieć 2 dziecko i wszystko będzie ok. No a jak nie to ja bym nie była z nim:/ Trzymaj się i nie słuchaj męża nie rób wszystko żeby poronić bo będziesz różniej miała wyrzuty sumienia i będziesz żałować całe życie!
Żałosna jest ta sytuacja.Wiem o tym.I wiem też o tym,że jak wypił to piwo (czy więcej) to mu się język rozwiązał,i wyrzucił to co leżało mu na wątrobie.Na drugi dzień powiedział mi,że więcej tak się nie zachowa,ale chodzi cały czas przygnębiony,małomówny.Wiem,że to co powiedział to prawda.Widać po jego zachowaniu.Nie cieszy się z tej ciąży a ja niestety noszę dziecko i tego nie zmienię.Udaje,że wszystko jest ok.a w głębi duszy nie potrafi sobie z tym poradzić
a ja najbardziej współczuję małej istotce, która rozwija się w brzuchu......tej istotce jest mi najbardziej żal!!!!
8 lat byl dobrym czlowiekiem a teraz takie teksty ?? nie wierze albo na codzien jest kawał chama z niego czego nam nie mowisz albo nie opisalas calej sytuacji,dziecietku współczuje...a jak ty sie tez zastanawiasz nad tym czy donosic ta ciaze to juz wogole koszmar....
Długo go musiałam namawiać na pierwsze dziecko.A czy jest dobrym człowiekiem?Normalnym,jak każdy,tylko zawsze się bał,że nie da rady z dzieckiem i finansowo i psychicznie.Tylko,że jeszcze niedawno on mnie pocieszał,że będzie wszystko ok a teraz mu się odwidziałoCytat
leniszcze
8 lat byl dobrym czlowiekiem a teraz takie teksty ?? nie wierze albo na codzien jest kawał chama z niego czego nam nie mowisz albo nie opisalas calej sytuacji,dziecietku współczuje...a jak ty sie tez zastanawiasz nad tym czy donosic ta ciaze to juz wogole koszmar....
Jja powiem tylko tyle , my kobiety , matki, żony doswiadczamy wiecej probelmow zyciowych taki sprawdzian na całe zycie niestety czasem przykry czasem wesoły czasem smutyale moim zdanie jesli moj partner mowi ze nieche tego dziecka i mam cos zrobic zeby go nie było ,to ja ani chwili bym sie nie zawachała i dała plaskacza wryj i powidziała żegnaj , wiem ze kobiecie z dzieckie i ciezarnej ciezko ale nie mozna dac siebie tak ponizac , moim drugim opamietaniem było by to jak on nieche dziecko to jak moze i czy kocha nasze pierwsze dziecko czy pewnie tez udaje !!! powiem ci ze zal mi cie i twoich dieciatek tega zyjacego i tego które sie pojawi na swiecie!!!!
Cytat
Milena84
Napisałam długi post.Skasowałam Go,nie chce robić Ci przykrości,ale dla mnie takie sytuacje są żałosne! a takiego Faceta kopnełabym w 4 litery.
Za naszym synem jest strasznie głupi,mimo,że jak to stwierdził,podnosi mu niekiedy ciśnienie,ale ciężko go było namówić na dziecko.mówiłam mu,że fajnie mieć dziecko to on kupił mi królika,żebym sobie dziecko wybiła z głowy.I wyobrażcie sobie jak byłam w towarzystwie.Wszyscy o swoich dzieciach mówili a ja o króliku:)Cytat
iwo25
Jja powiem tylko tyle , my kobiety , matki, żony doswiadczamy wiecej probelmow zyciowych taki sprawdzian na całe zycie niestety czasem przykry czasem wesoły czasem smutyale moim zdanie jesli moj partner mowi ze nieche tego dziecka i mam cos zrobic zeby go nie było ,to ja ani chwili bym sie nie zawachała i dała plaskacza wryj i powidziała żegnaj , wiem ze kobiecie z dzieckie i ciezarnej ciezko ale nie mozna dac siebie tak ponizac , moim drugim opamietaniem było by to jak on nieche dziecko to jak moze i czy kocha nasze pierwsze dziecko czy pewnie tez udaje !!! powiem ci ze zal mi cie i twoich dieciatek tega zyjacego i tego które sie pojawi na swiecie!!!!
Nie odważyłabym się go rzucić,zwlaszcza,że nie pracuję i mieszkanie jest na niego tak jak piszesz.No i go kocham,to normalne,tylko nie rozumiem,dlaczego on tak reaguje.Inni faceci są dumni z tego,że mają nawet piątkę dzieci a on dwójki się boi?Cytat
muonika
Cytat
Milena84
Napisałam długi post.Skasowałam Go,nie chce robić Ci przykrości,ale dla mnie takie sytuacje są żałosne! a takiego Faceta kopnełabym w 4 litery.
rzucic ??? i zostanie z dwójką dzieci sama ?
Nawet nie mają ślubu. Każda tak mówi a nie wierze, że któraś zdecydowałaby się na taki krok.
I jeszcze pewnie mieszkanie jest jego.. ehhh...
Faceci to d... i jest to standard. Prawdziwych wymarzonych facetów spotyka się tylko w filmach i książkach. Rzeczywistość przynosi same problemy- tak to już jest i nikt tego nie zmieni. Na początku przeważnie jest jak w bajce a później ta bajka zamienia się w najgorszy koszmar senny.- tyle refleksji z mojej strony.
Jeśli chodzi o tę sytuację, to cóż facet jest zagubionym i przerażonym egoistą kochającym tylko i wyłącznie swoją wolność. Błąd popełniłaś namawiając go na pierwsze dziecko (on się zgodził ale nie był to szczyt jego marzeń-- a powinno tak być).
Ale to już przeszłość i jest jak jest. Teraz najlepszą strategią dla Ciebie jest pokazanie że jesteś SILNA. Że nie potrzebujesz litości z jego strony, że mimo słabości fizycznej jesteś SILNĄ I WARTOŚCIOWĄ OSOBĄ. Nie pytaj go o co chodzi, daj mu trochę czasu a sam zrozumie co jest ważne. Drugie dziecko nie jest tylko Twoją sprawą bo przecież wiatropylna nie jesteś. Myśl pozytywnie i w żadnym razie nie rób nic żeby stracić to dziecko. Bardzo często dzieci początkowo nie planowane są największymi skarbami!!!! Tak też o tym dziecku myśl jako o największym skarbie i największym szczęściu!!!!
Trzymam kciuki i przesyłam moc pozytywnej energii:):):)
Powodzenia!!!!
Też sobie myślę, że to dziecko sobie rośnie niezależnie od tego co się tutaj dzieje i czuje się u mamy bezpiecznie, a tu na zewnątrz taka walka...Cytat
Marta3000
a ja najbardziej współczuję małej istotce, która rozwija się w brzuchu......tej istotce jest mi najbardziej żal!!!!
wiesz co jak to czytam to jestem w bardzo podobnej sytuacji,tylko z taką różnica ze on chce to dziecko chodź cała opieka nad nim spadnie ma mnie!Reszta zgadza się z moim zyciem druga ciażę też przechodziłam okropnie tak do 15 tygodnia teraz jest 17 tydzień.Czasami też mam dośc tej ciąży i z chęcią bym z nia poczekała jeszcze z 5 lat bo tak jak ty psychicznie nie jestem gotowa na nią.Syn starszy tez daje czadu ma 5 lat i jak myślę co mnie czeka to odechciewa mi sie wszystkiego.Może i Twój facet mówi o poronieniu dlatego,że przechodzi "horror" z pierwszym dzieckiem i wie co go może czekać.Moze ma jakies jeszcze kłopoty w pracy,stres itp.Najłatwiej powiedziec "kopnij go w dupę" ale co dalej?nie każdy ma worek kasy,aby utrzymac dzieci,a problemy z pierwszym dzieckiem przerazaja poprostu rodziców.
współczuję ci, ale teraz dziecko jest najważniejsze!!!
jak się zachowuje w stosunku do starszego synka??? bawi się z nim, śmieje???
radziłabym ci donosić tą ciążę, w przeciwnym wypadku będziesz mieć wyrzuty sumienia do końca życia!!
Aby się zarejestrować lub zalogować kliknij tutaj
