Witaj

Oglądasz forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Będąc niezarejestrowanym, nie możesz wypowiadać się w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji, co umożliwi Ci pisanie postów, zakładanie wątków, zamieszczanie zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Szukaj na forum:
Obecnie rozmawiamy o:
Szafa.pl na Facebooku
Szafa poleca
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki
Załóż konto
Odpowiedz
1 2 -->
Status: zweryfikowana
Posty: 55
Czy samotna mama może godnie życ??
10 lip 2010 - 18:05:10

Witajcie, piszę ponieważ jestem w strasznej rozterce. Mój brzuszek na który czekałam z partnerem ma już 30 tygodni. Niestety okazuje się, że dalej bede czekac sama. Smutno mi z tym, ale mój męzczyzna chociaz bardzo pragnął tego dziecka woli teraz życie z kolegami i alkohol... Przez pierwsze 3 miesiące ciązy gdy hormony mi wariowały byłam nie do zniesienia, wynagradzałam mu to przez kolejne miesiące po stokroć przynajmniej ale już dłużej nie chce się oszukiwać. Ja jestem w 7 miesiacu ciązy a on siedzi wlasnie nad morzem i bawi sie w najlepsze. Nie piszcie mi że to zdrada czy cos, bo nie uwierze. Po prostu zachcialo mu sie życia z kolesiami z osiedla którzy nie maja dziewczyn czy kobiet, żon, narzeczonych i tak bardzo zaangażował sie w to życie że ja jestem zbędnym balastem:( każde moje tlumaczenie i proszenie uważa za zrzędzenie i gderanie. A ja już nie chce się więcej upokarzac i prosic o rzeczy oczywiste jak np odrobina troski, zainteresowania, powrot do domu na noc czy 10zł by obiad ugotowac:( Byliśmy razem 5 lat i teraz sie okazuje że on jest kims zupełnie innym:( Nawet ze swoją rodziną praktycznie urwał kontakt. A tylko na nią i na mnie mógl zawsze liczyc ile to razy sie pakował w kłopoty... Chce mi sie płakac chociaz już myslałam że pogodziłam się z sytuacją. Boje sie, powiedzcie czy można jakos poukładac sobie zycie z dzieckiem będąc samotną mamą i zarabiając niestety najniższą krajową?? Jestem załamana. Chciałam mojej córeczce dać wszystko a okazuje sie że nawet taty miec nie bedzie...:( Bo "ojciec" poki co to jedynie dawca plemnikow, do wyprawki którą kompletuje nawet 5 zł na smoczek nie dołożył. Wszystko pakuje w auto oczekując ode mnie całej reszty i mówiąc że jego wkład w wyprawke to tyle że mała będzie miała czym jeżdzic i ze to bardzo dużo. Nie wiem w co sie wpakowałam...i pomyślec ze to nie wpadka tylko dziecko planowane w kilkuletnim związku:(

Odpowiedz Cytuj
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

PLAC ZABAW - W KOŃCU JEST!