44 sekund temu
45 sekund temu
48 sekund temu
1 minutę temu
1 minutę temu
wczoraj o 13:23
wczoraj o 20:58
przedwczoraj o 19:48
przedwczoraj o 23:00
7.04 o 13:43
Witajcie, piszę ponieważ jestem w strasznej rozterce. Mój brzuszek na który czekałam z partnerem ma już 30 tygodni. Niestety okazuje się, że dalej bede czekac sama. Smutno mi z tym, ale mój męzczyzna chociaz bardzo pragnął tego dziecka woli teraz życie z kolegami i alkohol... Przez pierwsze 3 miesiące ciązy gdy hormony mi wariowały byłam nie do zniesienia, wynagradzałam mu to przez kolejne miesiące po stokroć przynajmniej ale już dłużej nie chce się oszukiwać. Ja jestem w 7 miesiacu ciązy a on siedzi wlasnie nad morzem i bawi sie w najlepsze. Nie piszcie mi że to zdrada czy cos, bo nie uwierze. Po prostu zachcialo mu sie życia z kolesiami z osiedla którzy nie maja dziewczyn czy kobiet, żon, narzeczonych i tak bardzo zaangażował sie w to życie że ja jestem zbędnym balastem:( każde moje tlumaczenie i proszenie uważa za zrzędzenie i gderanie. A ja już nie chce się więcej upokarzac i prosic o rzeczy oczywiste jak np odrobina troski, zainteresowania, powrot do domu na noc czy 10zł by obiad ugotowac:( Byliśmy razem 5 lat i teraz sie okazuje że on jest kims zupełnie innym:( Nawet ze swoją rodziną praktycznie urwał kontakt. A tylko na nią i na mnie mógl zawsze liczyc ile to razy sie pakował w kłopoty... Chce mi sie płakac chociaz już myslałam że pogodziłam się z sytuacją. Boje sie, powiedzcie czy można jakos poukładac sobie zycie z dzieckiem będąc samotną mamą i zarabiając niestety najniższą krajową?? Jestem załamana. Chciałam mojej córeczce dać wszystko a okazuje sie że nawet taty miec nie bedzie...:( Bo "ojciec" poki co to jedynie dawca plemnikow, do wyprawki którą kompletuje nawet 5 zł na smoczek nie dołożył. Wszystko pakuje w auto oczekując ode mnie całej reszty i mówiąc że jego wkład w wyprawke to tyle że mała będzie miała czym jeżdzic i ze to bardzo dużo. Nie wiem w co sie wpakowałam...i pomyślec ze to nie wpadka tylko dziecko planowane w kilkuletnim związku:(
Kochana nie myśl o najgorszym. Myśl o sobie i dziecku. A to ze masz najniższą krajową nie przekreśla możliwości dania dziecku wszystkiego a to znaczy matczynej miłości przede wszystkim. Ten człowiek z tego co piszesz nie zasługuje na Twoją miłość. To ze będziesz miała dziecko nie przekreśla możliwości ułożenia sobie życia. Lepiej żyć samej z dzieckiem niż z takim człowiekiem a w późniejszym czasie jeszcze żeby dziecko widziało pijanego ojca i jeszcze awantury. Mój pierwszy syn także był planowany i pod presją rodziny wzięłam ślub gdyż w tamtych czasach, może to zabrzmi głupio, 20 lat temu samotna matka to był wstyd zwłaszcza w małych miejscowościach. I co z tego!!!! Alkohol imprezy a później awantury, przemoc i oczywiście co za tym niesie sądy, sprawy karne a dzieci na to patrzyły i to one w końcu miały dosyć bo ja wychodziłam z założenia ze rodzinę trzeba utrzymywać ze względu na dzieci. Nic bardziej mylnego. Głowa do góry, bądź dumna i nie poddawaj się Pamiętaj "tego kwiatu to pół światu" i przyjdzie czas ze trafisz na odpowiedniego faceta z którym założysz rodzinę i będziecie wszyscy szczęśliwi. Ja znalazłam chociaż nie szukałam. Powodzenia i szczęścia dla Was życzę. Pozdrawiam
Pewnie że może godnie żyć, godność to nie tylko pieniądze ;)
A może zrób mu psikus i się wyprowadź? Wiem że to trochę brutalne, ale może dzięki temu się pozbiera i zrozumie co traci?
Poza tym nie denerwuj się, bo w ciąży jest to Ci najmniej potrzebne ;) Głowa do góry, będzie dobrze, czy z nim czy bez niego. Trzymam kciuki i pozdrawiam.
Jakie to smutne facet świnia.....sądze,że los go dopadnie i ukarze za Twoją krzywdę. Czy Ty masz jakiś bliskich tzn rodzinę?
Hej, ja tez wyszlam za maz i potem okazalo sie to bledem bo moj - jeszcze maz - teraz od 9 miesiecy tez woli kolegow i alkoghol. Ja przerwalam 2 uczelnie i nigdy nie pracowalam. Dla dziecka posiwecilam wszystko i poswiecam dalej. Zrobie wszystko zeby moj synek byl szczesliwy choc ojca miec nie bedzie. Tez nie mam za co zyc. Utrzymuje mnie tylko mama i jest nam bardzo ciezko. Niedlugo mam rozprawe o rozwod. Mam nadzieje ze to wszystko szybko sie potoczy. Tez jest mi bardzo ciezko ale wierze ze wkoncu los sie odmieni i moze jeszcze spotkam kogos kto pokocha mnie i moje dziecko, a moze bedziemy miec jeszcze wspolne? Trzymaj sie i glowa do gory. Wiem ze latwo napisac ale tez przez to przechodze. Teraz musisz znalezc w sobie sile i robic tak zeby dla ciebie i dziecka bylo dobrze. Zostaw go i nie przejmuj sie nim. Nie ma sensu tracic na kogos takiego czasu. Ulozysz sobie zycie zobaczysz. A coreczka Ci wszystko wynagrodzi po 1000 kroc. Wiem co mowie, bo pomimo tylu problemow i stresow usmiech mojego synka wynagradza wszystko. Nie na darmo sie mowi - jak dziecko sie smieje to swiat sie smieje. Dasz rade ze wszystkim. Tylko przetrwaj ten najgorszy okres. Mam nadzieje ze mozesz liczyc na wsoparcie rodziny?
Oj Kochane Moje, współczuje wszystkim tym, które spotyka taki los. Te, które samotnie wychowują, bądź będą wychowywały swoje dziec, wcale nie są gorsze od tych, które mają partnera. Czasem mieć partnera to nie wszystko, bo co kiedy on i tak nie pomaga przy dziecku, nie ma go w domu, nie przebiera, nie kąpie, nie chodzi na spacery. Wierzę, że Ty dasz radę, nie jesteś pierwsza, no i niestety pewnie nie ostatnią samotną matką. Mam przyjaciółkę, która wychowuje dwie córki, 3 latka i 5 lat, jej partner zginął w wypadku kiedy młodsza córka miała 4 miesiące. Jak patrze teraz na nią ile ona im daje miłości, jak bardzo je kocha i stara się by miały wszystko, a naprawdę miała ciężko, bo rentę po ojcu dziewczynki dostały dopiero po dwóch latach od jego śmierci i to w drodze wyjątku. Czasem jej zazdroszcze, że tak świetnie sobie radzi, a jest sama. I potrafi, i daje rade, i nie poddaje się, choć nie raz jej było i pewnie będzie ciężko. Bo do pracy też idzie dopiero w przyszłym miesiącu. Kochane samotne mamusie!!!! Trzymam za was kciuki, wierze że Wam się uda,. Jesteście tak samo wielkie i kochane jak inne mamusie. Najważniejsze to nie poddawać się. Żyj właśnie dla tego dziecka. :) życzę powodzenia.
Pytacie czy mam rodzine?? Wiec z rodzicami moje relacje najlepsze niestety nie są. Nie mówię też że nie pomogą, ale na pewno nasłucham sie że trzeba było myslec z kim się wiąże. Na szczęscie nie mamy ślubu, wiec przynajmniej z rozwodem nie bedzie kłopotu. Powiem Wam że chcialabym wstrząsnąc jakos tym człowiekiem. Nie dosc że za 2 miesiace z haczykiem będzie maleńka na świecie, która będzie go potrzebowac mniej lub bardziej to ja z nim po prostu też spedziłam 5lat życia. Nie chce tu myslec o sobie, bo juz przestałam sie liczyc najbardziej, mówie jedynie o tym, ze to jest niemożliwe że on sie przez kilka miesiecy zmienil w innego człowieka. Ale już nie mam sił i cierpliwosci by po prostu czekac ani ochoty by znow tłumaczyc i umoralniac bo to juz w ogole sie tylko obraca przeciwko mnie.
Też sądze że los go dopadnie i bedzie wtedy sam jak palec. Gdyby jeszcze miał rodzine jakąś wartosciową a niestety nie ma. Widzicie, problem polega na tym wlasnie że on swego czasu wychował sie na ulicy, niby byl dom, ale żadna z nas nie chcialaby miec takiego domu. Jedynie babcia z dziadkiem byli po jego stronie. Jak mial 14-15 lat to byli tylko koledzy i używki... I chyba mu się za tym zatęskniło. Chociaz mam nadzieje że tylko za kolegami. Starałam się rozumiec, ale juz nie potrafie. Przez tyle lat żyłam w przekonaniu że rodzina to jego największe marzenie a tu sie taka niespodzianka uszykowała:( Sama nie wiem czy jeszcze go kocham. Naprawde sobie nie zasłużyłam na takie zachowanie z jego strony. Dawałam WSZYSTKO a dostaje jedynie kopa w d... i to w takim momencie życia:(
A może jak córeczka się urodzi to "tatuś zmądrzeje"? Może chce cię wyszaleć "póki może". Może zrozumiał że jak będzie dziecko na świecie to już nie będzie czasu na "zabawę" tylko zaczną się "obowiązki". Każdy facet inaczej się "nastawia" na bycie ojcem. Kobieta 9 miesięcy nosi dziecko w brzuszku i inaczej podchodzi do tego tematu, mężczyzna potrzebuje troche więcej czasu na to. Mam nadzieje, że twój partner sie teraz wyszaleje a jak córeczka się urodzi to zapomni o kolegach i zabawie i okaże się prawdziwym tatusiem a nie tylko dawcą plemników.

wydaje mi się,że ta ciąża go przerosła i chciał odreagować.Myślę,że prędzej czy póżniej wróci.
Znam wiele samotnych matek i dobrze sobie radza bez faceta u boku. Niektóre nawet uważają, że tak im lepiej bo facet jest w jej życiu zbędny. Mam koleżankę która wpadła. Chyba nawet nie wie z kim... no cóż zdarza się. Kilka lat później poznała faceta. Zakochał się w niej. Zaakceptował jej córeczkę i są razem szczęśliwi do dziś. Wielu facetów szuka teraz do związku kobiet z dziećmi/dzieckiem WIĘC TO, ŻE MASZ DZIECKO NIE SKREŚLA CIĘ Z TEGO BY W PRZYSZŁOŚCI POZNAĆ TEGO JEDYNEGO.
Wiesz jak napisałaś, że byliście razem 5 lat a potem okazał się kimś innym.. nie no szok! Że tacy ludzie są. Wiesz czasem dobry mąż, troskliwa matka, opiekuńcza starsza siostra.. okazują się mordercą, gwałcicielem czy kimś jeszcze innym... wydaje ci się, że kogoś znasz ale tak do końca to nie znasz... To boli gdy po latach druga osoba pokazuje swoją prawdziwa twarz ale nic na to nie poradzisz.
Skoro on wybrał kolegów to proszę bardzo! Niech spada! TAKI FACET DO SZCZĘŚCIA CI NIE POTRZEBNY.
Zastanawia mnie tylko jedno - mieszkacie razem?
Jesli tak, nawet widując się rzadko bo on gdzieś tam wyjeżdża, to uważam że któreś z was powinno się wyprowadzić. To dla ciebie tylko ból widzac człowieka który ma cię gdzieś, którego kiedyś się kochało i planowało z nim życie.
Mówię, ci mieszkanie razem to zły pomysł. Wyprowadź się ty albo on, będzie ci lżej. Zapomnij o nim. Wiem, że łatwo się mówi, gdy nie jest się w takiej sytuacji ale zacznij żyć on nowa, bez niego.
Kurcze, z najniższą krajową dziecko to chyba rzeczywiście niezbyt dobrze.. Ale ludzie jakoś tak żyją.. Gdzie mieszkasz? Bo skoro sama, bez niego to chyba możesz pomieszkać u rodziców, żeby nie płacić za mieszkanie? Pamiętaj o alimentach.. nie licz, że mu się odwidzi i sam za jakiś czas da, musisz zadbać o małą!
kamilla, a Ty sie ogolnie dobrze czujesz? Odkopujesz tematy z TAMTEGO roku!!!
he dobreCytat
gochka
kamilla, a Ty sie ogolnie dobrze czujesz? Odkopujesz tematy z TAMTEGO roku!!!
Aby się zarejestrować lub zalogować kliknij tutaj
