Cytat
zipvirgin
Cytat
jonasz71
Cytat
justys126
Cytat
afrodyta76
Sprawa rozwodowa nigdy nie kończy na jednej rozprawie. Zawsze są co najmniej dwie. Pierwsza jest tzw. ugodowa. Jeżeli w małżeństwie są dzieci to trwa dłużej a jeżeli jedna ze stron się nie zgadza to trwa jeszcze dłużej i wtedy są wywlekane wszystkie brudy. Weź sobie adwokata.
A z mieszkaniem nie jest tak prosto, potrzebny podział majątku i żadnego z Was sąd nie zmusi do wyprowadzki. Można się rozwieść ale jak sam się nie wyprowadzi to ma prawo mieszkać nadal z Tobą.
jak sie nie konczy ,jak moja kolezanka na 1 rozprawie dostała po 10 minutach:)
z mieszkaniemm jest tak ze jesli sie udowodni sądowi, ze facet, jest zagrożeniem dla byłej zony, czy dzieci to można zmusic go do wyprowadzki
dodam jeszcze w przypadku autorki wątku sprawa najprawdopodobniej sie przeciągnie ,bo facet ewidentnie chce obarczyc ja winą za rozpad ,czyli nei chce na nia płacic itd
no albo chce winę zwalic na mnie, albo nie chce tego rozwodu. A kasy ja od niego nie chcę, byleby na dzieci placił, jak sąd mu przyzna
no mozliwe ale mnie sie wydaje ze tu raczej chodzi o kase ,ktos u dobrze poradził zeby ciebie wina obarczyc bo pote to nawet moze rzutowac na mieszkanie ,gdyby nie chciał rozwodu to nie gadał by w sadzie ze go zdradzasz czy zdradzałąs nie pogrążałby cie ,mysle ze ma jakiegos doradce ,bo w przypadku rozwodu z twojej winy on nie poniesie zadnych kosztów itd itd
Cytat
jonasz71
Cytat
zipvirgin
Cytat
jonasz71
Cytat
justys126
Cytat
afrodyta76
Sprawa rozwodowa nigdy nie kończy na jednej rozprawie. Zawsze są co najmniej dwie. Pierwsza jest tzw. ugodowa. Jeżeli w małżeństwie są dzieci to trwa dłużej a jeżeli jedna ze stron się nie zgadza to trwa jeszcze dłużej i wtedy są wywlekane wszystkie brudy. Weź sobie adwokata.
A z mieszkaniem nie jest tak prosto, potrzebny podział majątku i żadnego z Was sąd nie zmusi do wyprowadzki. Można się rozwieść ale jak sam się nie wyprowadzi to ma prawo mieszkać nadal z Tobą.
jak sie nie konczy ,jak moja kolezanka na 1 rozprawie dostała po 10 minutach:)
z mieszkaniemm jest tak ze jesli sie udowodni sądowi, ze facet, jest zagrożeniem dla byłej zony, czy dzieci to można zmusic go do wyprowadzki
dodam jeszcze w przypadku autorki wątku sprawa najprawdopodobniej sie przeciągnie ,bo facet ewidentnie chce obarczyc ja winą za rozpad ,czyli nei chce na nia płacic itd
no albo chce winę zwalic na mnie, albo nie chce tego rozwodu. A kasy ja od niego nie chcę, byleby na dzieci placił, jak sąd mu przyzna
no mozliwe ale mnie sie wydaje ze tu raczej chodzi o kase ,ktos u dobrze poradził zeby ciebie wina obarczyc bo pote to nawet moze rzutowac na mieszkanie ,gdyby nie chciał rozwodu to nie gadał by w sadzie ze go zdradzasz czy zdradzałąs nie pogrążałby cie ,mysle ze ma jakiegos doradce ,bo w przypadku rozwodu z twojej winy on nie poniesie zadnych kosztów itd itd
doda,m jeszcze ze w takich wypadkach by uzyskac zamierzony cel faceci udaja przed sade nawet wielce kochajacych mężów tylko po to zeby sie pokazac w dobry swietle ,
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-11-17 11:12 przez jonasz71.