jeny jak ja nie lubię tych mysiów pysiów, kotusiów i żabek. Jak można ówić do, że tak pozwolę się sobie wyrazić, dorosłego chłopa. Wolałam jego ksywę, czasem po nazwisku albo jakieś nasze śmieszne przezwiska czy śmieszne imiona ale to nie przy ludziach. Poza tym lubię zwracać się po imieniu. Lecz jak wiadomo, różne pary - różne zwyczaje:)
Cytat misshudson
jeny jak ja nie lubię tych mysiów pysiów, kotusiów i żabek. Jak można ówić do, że tak pozwolę się sobie wyrazić, dorosłego chłopa. Wolałam jego ksywę, czasem po nazwisku albo jakieś nasze śmieszne przezwiska czy śmieszne imiona ale to nie przy ludziach. Poza tym lubię zwracać się po imieniu. Lecz jak wiadomo, różne pary - różne zwyczaje:)
a jak jest para, w której jest Wilhelm i Brunhilda?
to też mają po imieniu sobie mówić?
Ja do męża mówię "skarbie", a jak mam jakąś pretensję to "skarbeczku" (zostało mi po tym jak uczyłam w szkole, jak powiedziałam do dziecka skarbeczku to było wiadomo, że coś przeskrobało :P ). A on do mnie mówi per "moja żoneczko", pewnie jak będziemy dłużej po ślubie to przestanie, ale na pewno nadal będzie zabawnie :P
Cytat martischa
ja mówię normalnie po imieniu, czasem skarbie. Ogólnie nie lubię tych wszystkich słonek, dzióbków, misiów, itp. to takie infantylne trochę :D
Ale Ty możesz mówić "jaśnie Panie", "waćpan", "waszmość pan" "ekscelencjo", "wielmożny" do wyboru, do koloru haha
a tak to mówię do mojego synka - no ale to niemowlak także ujdzie :D
Cytat kiciek1985
Cytat martischa
ja mówię normalnie po imieniu, czasem skarbie. Ogólnie nie lubię tych wszystkich słonek, dzióbków, misiów, itp. to takie infantylne trochę :D
Ale Ty możesz mówić "jaśnie Panie", "waćpan", "waszmość pan" "ekscelencjo", "wielmożny" do wyboru, do koloru haha
powie ekscelencjo i pocałuje do w pierścień :D
haha na kolanach :D
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-12-15 21:11 przez martischa.
Mam w rodzinie taką pannę, haha, ponad 30 lat, facet ( prawie mąż) i przy obiedzie rodzinnym.. " Kotku, rosołku? :) " albo tu Skaaarbie... coś tam :D słodziaki :D hahahaa
Ja do mojego czasami cos tam powiem, różnie się nazywamy :D
Ja do mojego czasem mówię jakoś tak słodko ale mu się to nie podoba. Zresztą oboje nie lubimy jakiś takich cukrowych określeń także się zgadzamy w tym :)
Wystarczy, że go zapytasz jak woli :)