Wszyscy (no,przynajmniej większość) facetów ogląda pornusy:(
Kobiety też-od czasu do czasu(nie wyłączając mnie,hi,hi)
Ale nie zgadzam sie z tym że faceci w ogóle nie zwracają uwagi na kobiety tam występujące tylko na akcję:(
Poczytajcie sobie męskie fora:znają nazwiska tych dziewczyn,wymieniają się uwagami na ich temat,interesują sie ich życiem prywatnym,podkochują...-słowem one wcale nie są dla panów tylko bezimienną"cipką".
Druga sprawa:pornosy mogą ale nie muszą urozmaicać związku:wiadomo,są tam różne świństwa a facet potem chce pewnych rzeczy spróbować na żywo ze swoją dziewczyną-może to zrobić wiele złego w związku bo nie każda panna chce powielać zachowania z filmu i katastrofa gotowa.Facet nauczony seksu z pornola myśli że tak właśnie ma wyglądać seks:dziewczyna ma być zabawką,niewolnicą gotową do zaspokojenia jego potrzeb.To zły poradnik miłości.
Poza tym-odkąd obejrzeliśmuy z mężem dokument o tym jak nakręca się filmy porno i zobaczylismy to od strony kuchni odechciało mu się pornosów!
To jest tak ohydne-to co dzieje się poza planem-te dziewczyny są naćpane,mają powstrzykiwane środki znieczulajace by np .uniknąć bólu kiedy dwa penisy pchają im w odbyt.ją.Wokół kręcą się sztaby ludzi-i dziewczyna która właśnie"krzyczy z rozkoszy" na głos "kamera stop" momentalnie wraca do rzeczywistosći.To skutecznie ochładza doznanie oglądającego taki moment fana porno:biedaczek myślał że ona taka najarana,że ona to tak uwielbia że jest morzem rozkoszy a tu klops:dziunia udaje.
Uwierzcie-jakby facet widział jaki to shit już nie obejrzałby porno a przynamniej podzieliłby wrażenia przez sto.
Nie jest też tak że porno nie krzywdzi kobiet:wiele z nich nabawia się kompleksów.Prosta sprawa:wygląd cipek aktorek porno.Wszystkie jak z jednej sztancy.Warg sromowych praktycznie brak.Wszystko gładko,ładnie jak u piecioletniego dziecka.A przecież przeważnie są to zoperowane plastycznie,wydepilowane i dodatkowo pudrowane przed akcją "narzędzia pracy",które filmuje się tak by jak najlepiej wyglądały.Nie przypominają prawdziwych cipek jakie faceci pieszczą w realu.Pal licho ja:jestem dorosła,mnie to nie wpędzi w kompleksy bo zdaję sobie sprawę z ułudy.Ale jakaś młodziutka ,dopiero co rozkręcająca się dziewczyna może po obejrzeniu takiego plastiku nabrać przekonania że właśnie tak powinno wyglądać i z nią jest coś nie tak:(
Zwróccie uwagę:jak bardzo różnią się dziurki "amatorek"z filmów porno od maszynerii porno gwiazd.One nie tylko usta czy piersi maja sztuczne!Mają sztuczne nawet cipki!I ten trend,to pokazywanie czegoś w istocie nieprawdziwego moze skutecznie pozbawic dziewczyny która tego nie wie poczucia jej wartości!
Konkludująć:porno może ale nie musi urozmaicać związek ale na pewno może skutecznie go "podgryżć"-
zwłaszcza wówczas gdy zaczyna się etap gdy facet woli walić "gruchę "oglądajać film niz uprawiać seks z realną dziewczyną.A to coraz częstsze o czym trąbią seksuolodzy.
A Tobie radzę:
Zamiast się przejmować ze facet oglada pornusy--kup sobie piękną bieliznę,zrób mu striptiz,pokaż jaka jesteś piękna,zmysłowa,seksowna i realna--stań się gwiazdą jego własnego,osobistego porno.