Do mnie zazwyczaj faceci sami podchodzą na ulicy czy w sklepach, zagadują, czasem proszą o numer. Ja najczęściej - jeśli stoję gdzieś daleko i widzę, że się natrętnie patrzy, puszcza oczka, uśmiecha itd. to odwzajemniam uśmiechy, zerkam w ich stronę niby to subtelnie, lecz tak by widzieli, że na nich patrzę. Lubię podrywać właśnie wzrokiem, bo jak przychodzi do rozmowy to już nie jestem taka pewna siebie. Ogólnie jestem nieśmiałą osobą ;/ Na szczęście - jak wspomniałam - nie mam problemu z poznawaniem facetów. Tyle dobrze... :)