Cytat
kembridz
albo ja jestem <moderacja> albo Ty :p dziewczyno! co Ty w ogole piszesz..... ;P mi sie chce smiac (sorry) ale to brzmi jakbym czytała 'sukcesy i porazki' ;P bez kitu :p daj se spokoj :D
Są różne typy ludzi, jedni się przejmują wszystkim, a inni niczym.
I to nie jest powód żeby kogoś obrażać, jeśli nie rozumiesz jakiegoś człowieka to nie próbuj wtrącać swojej opini, bo po prostu nie jesteś w stanie sobie wyobrazić co dana osoba czuje. I to jest nie tylko do ciebie, ale również do wszystkich 'mądrych' szafowiczek które piszą że jestem żałosna, głupia, że piszę jakieś pirdoły i takie tam...
Jest takie mądre powiedzenie: Jak się nie ma nic do powiedzenia to najlepiej się nie odzywać.
Cytat
martischa
Cytat
dwaGuziki
ten watek zaczal sie juz jaks czas ten, dziewczyna chodzi do psychoiloga i pisala, ze nie odzywa sie do tego faceta. Trzymam za nia kciuki, dlatego odswiezylam go dzisiaj, bo wiem, ze ona bywa na szafie, komentuje jakies ciuszki, wiec chyba nie jest zle:)
i ja również mam nadzieję, że jest lepiej. Mam nadzieję, że tym razem autorka nie kłamie i faktycznie chodzi do tego psychologa. Bo już nieraz na wielu kontach miała problemy i jak jej się mówiło co ma zrobić, radziło wizytę u psychologa to obiecywała, ze pójdzie, a później guzik z tego było.
Dlatego tym razem mam nadzieję, że jest ok i trzymam kciuki
Dlaczego uważasz że guzik z tego było? Bo mówisz jakbyś była pewna że nie poszłam do psychologa. Ale prawda jest taka że chodzę do niego od roku czasu, tylko że niezbyt mi to pomaga. Teraz zmieniłam specjalistę na nowego i trochę się o sobie dowiedziałam, takich rzeczy których nie byłam nawet u siebie świadoma.
dwaGuziki: dziękuję ci za troskę, jesteś na prawdę miłą, współczującą osobą która udziela prawdziwych rad, a nie tak jak niektóre tutaj, wyśmiewa i poniża. Są ludzie którzy uważają że jak ktoś jest inny niż oni, to jest do niczego. I takich ludzi jest mi żal. Bo przecież każdy jest inny, reaguje inaczej. Ktoś mi pisze że jestem tępa i pusta, a ja tak nie uważam. I się nigdy w życiu z czymś takim nie zgodzę, bo puste osoby zazwyczaj nie przejmują się zdaniem innych. One już czuję się idealne i zadzierają nosa.
W każdym razie nie odzywam się nadal do tego faceta, pomimo to wciąż cierpię i czuję się jak, że tak brzydko powiem, Gó*no, bo moja koleżanka z klasy często opowiada mi o nim, rozmawiam z nią na ten temat (oni są z tej samej miejscowości, znają się dobrze). Powiedziała tylko że on po prostu nie chce mieć dziewczyny, żadnej. Może nie dojrzał do tego, nie chce na razie się z nikim wiązać. Staram się skupiać na sobie, na tym żeby właśnie ulepszać siebie i swoje życie, ale myśl o nim wciąż nie daje mi spokoju a każdy mój sen zawiera niestety jego osobę.
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-03-16 14:06 przez straciatella1992.