Witaj

Oglądasz forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Będąc niezarejestrowanym, nie możesz wypowiadać się w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji, co umożliwi Ci pisanie postów, zakładanie wątków, zamieszczanie zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Szukaj na forum:
Obecnie rozmawiamy o:
Szafa.pl na Facebooku
Szafa poleca
Ciekawe wątki

Jak zrobić łuk??

przedwczoraj o 23:31

Jak (szybko) przytyć -pom...

przedwczoraj o 18:18

Aktywne użytkowniczki
Załóż konto
Odpowiedz
1 2 -->
Status: zweryfikowana
Posty: 7
Jestem znów w rozsypce ;( ....
31 sty 2012 - 01:52:32

Witajcie. Gdzieś muszę to z siebie wyrzucić ,a bardzo chcę obiektywizmu, a nigdzie nie znajdę go tyle co w osobach które nie znają mnie ani mojego chłopaka. Zaczęło się ponad pół roku temu (latem) . Jechałam smochodem z moim chłopakiem i miałam wysłać wiadomość z jego telefonu do jego kolegi że dojeżdżamy na miejsce, weszłam w 'wiadomości wysłane' żeby sprawdzić czy wszystko dobrze przekazałam i zobaczyłam coś co żałuję do dziś... Zobaczyłam kilka MMS-ów jego ... przyrodzenia... ;/ wysłanej do byłej dziewczyny o której nie miałam pojecia, myślałam że jego byłą była to o której ja wiem,a okazuje się że była jeszcze jakaś po niej ,na krótko (bo odległość i z tego co udało mi się z niego wyciągnąć znajomość bardzo opierała się na seksie... ) . Dowiedziałam się że kilka jej takich zdjęć powysyłał a ona je bardzo chętnie komentowała i podziwiała -.- , byłam z nim wtedy prawie 2,5 roku... świat mi się zawalił ...bo go kochałam oddałam mu całą siebie,a on mnie tak zdradził ( nie wiem jak wy odbierzecie to co zrobił) ,ale dla mnie to była swojego rodzaju zdrada... Przez tydzień wogóle się nie widzieliśmy ,nie pisaliśmy ze sobą , w tym czasie był przy mnie mój przyjaciel, od kąd się znamy jest ze mna blisko,wtedy gdy chłopak mnie zdradził , mój przyjaciel przyszedł do mnie na film trochę mnie rozerwać i w pewnym momencie mnie pocałował ,potem jakiś czas widywaliśmy się i nasze spotkania przeplatane były pocałunkami i przytuleniami ,choć oboje wiedzieliśmy że nic z tego nie będzie , ja to odebrałam jako takie pocieszenie i sposób by nie myśleć tak o tym co mnie bolało w sercu... pomogło na krótki czas. Po tygodniu chłopak przyjechał do mnie porozmawiać. Ze łzami w oczach mówił jak bardzo żaluje tego co zrobił i wie że to był błąd, że nie chce mnie stracić bo bardzo mnie kocha i nie wyobraża sobie beze mnie życia... Uwierzyła... wybaczyłam ? chyba tak ,lecz nie zapomniałam. Po tym były między nami wzloty i upadki , trochę więcej się kłóciliśmy,( bo od tamtej pory przestałam mu wierzyć i zanim do siebie wróciliśmy powiedziałam mu ze bardzo stracił w moich oczach ,a zaufania to już nie mam do niego i że jeśli chce ze mną być to musi na nie pracować ,nie wiedziałam ja sama jak długo...) , bo zaczęłam być bardzo ostrożna i podejrzliwa... i bardziej zazdrosna niż wcześniej. A potem pracowałam nad sobą tj on nad sobą i się poprawiło między nami. Od połowy września mieszkamy razem, bo oboje zaczęliśmy studiować. Było dobrze, do czasu aż pewnej soboty nie wróciłam do mieszkania (choć miałam wrócić w niedzielę) ,ale chciałam zrobić niespodziankę ukochanemu, a tu on zrobił mi.... pisałam z nim i w odpowiedzi dowiedziałam że idzie spać bo jest zmęczony,a nie odbierał jak dzwoniłam bo był pod prysznicem, w mieszkaniu nikogo nie zastałam łóżko nie ruszone od rana a chłopaka nie ma... po czasie gdy napisałam mu że wiem , iż ściemnia i nie ma go nawet w domu,to przyszedłpo jakimś czasie i powiedział że poszedł sam sobie do baru/clubu napić się piwa i porozmyślać...Powiedział że skłamał bo bym się złościła że wyszedł- co mnie zdziwiło,bo nigdy nie miałam nic przeciw jak wyszedł gdzieś na piwo... Potem znów było różnie raz lepiej raz gorzej między nami. Aż w końcu prawie się uspokoiło, do dziś... Mój chłopak mówi że nie ma nic do ukrycia, choć ma hasło na latpopie...dziwne dla mnie,no ale niech mu tam będzie, dziś niestety się jednak pokusiłam i zajrzałam w jego laptopa gdy gdzieś wyszedł ,w historii widziałam że przebywa na portalu 'secretdate.pl' gdzie wyszukuje 'kochanke' ... ;/ zabolało mnie to ,a niżej jeszcze zobaczyłam tytuły z emaili jakie otrzymał ... W tytułach widniały buziaki , 'tęsknie zaa Tobą" itp... Pokusiłam się na to żeby zobaczyć co ukrywa.... i znów jestem chyba sobie winna ... Bardzo go kocham ,jesteśmy obecnie ponad 3 lata ze sobą. Ale strasznie boli mnie to co on znów robi za moimi plecami ;(( , choć obiecał że już nigdy mnie nie skrzywni, nie okłamie i nie zdradzi... ;( , do dziś mówi mi że mnie kocha, przytula,pocałuje... Takie podwójne życie sobie zrobił,czy jak to mam nazwać- nie wiem... Myśląć o tym wszystkim płaczę za każdym razem, kocham go tak bardzo że nie potrafię on niego odejść choć wiele razy już mnie bardzo zranił. Nie będę wypisywać wszystkiego, bo obecnie to mnie męczy... i już nie wiem co mam robić , pogubiłam się w tym wszystkim. Chcę z nim porozmawiać żeby mi to możę jakoś wytłumaczył, ale boję się przyznać że przejrzałam jego historię . ;/ Co powiecie? Czy poradzicie mi jakoś? Nie wiem co robić... ;( a to naprawdę wierci mi dziurę w sercu...

Odpowiedz Cytuj
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Facet a studia i mieszkanie z nim