Ale Ty wciąż usiłujesz tłumaczyć jego zachowanie.Dlaczego?Nie lepiej być pewną na czym się stoi,niż niepewną swego partnera?Treść SMS-ów o niczym nie świadczy,nie musiała to być pełna korespondencja,a wiadomości wyrwane z kontekstu dłuższej dysputy.Sama tak miałam :)Weż Ty, chłopczyka, za łeb,usiądźcie,napiszcie razem pozew.Juz podczas tej czynności będziesz mogła sprawdzić i zauważyć jego uczucia.Jak zrobi aferę,że nie masz prawa wtrącać się do jego i żony spraw,zwiewaj,gdzie pieprz rośnie.Mój Pan Małżonek(!) to właśnie wywrzeszczał swojej kobiecie przez telefon,jak przyjechał pewnego razu po dziecko.Ja bym się pod ziemię zapadła,a ona dalej go tłumaczy,wierzy.Dumę trzeba mieć,Kobieto.Wracając do pozwu,jak uda się go napisać,złóżcie go i czekajcie na sprawę,w Twojej sytuacji masz pełne prawo wymagać szczerości i jasności relacji.A jeśli nie uda się z tym pozwem,to masz jasną sprawę,już chyba więcej nie bedziesz musiała się zastanawiać i dociekać...Są niestety faceci,których ego jest większe od mózgu.Bardzo mi Cię szkoda,przegwizdana sytuacja.
My,baby,mamy skłonność do tłumaczenia sobie wszystkiego tak,aby tylko prawda,ta bolesna nie dotarła do naszych mózgów.Nie ma co idealizować,trzeba zacisnąć zęby i robić tak,aby jak najmniejszym emocjonalnym kosztem,zrobić dobrze dla siebie.A facetów jest mnogo,także tych fajnych,wierz mi :)Masz czas na dupka?,bo ja nie miałam,ha,ha,ha.
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-02 13:06 przez Genowefa1.