Musze się wygadać i poradzić. Spróbuje opisać to krótko.
Zostawiłam właśnie chłopaka z którym byłam 2,5 roku. Ogólnie nie było źle, kochalismy się, ale kłóciliśmy się dużo, często miałam go dość.
Przez cały związek pisałam (z przerwami) z innym chłopakiem którego poznałam 3 lata temu przez neta ale wtedy nam nie wyszło. A teraz spotkaliśmy się, coś zaiskrzyło. Ogólnie zawsze mnie do niego ciągneło, on też mimo wszystko nie zapomniał o mnie i nie przestał się odzywać chociaż nieraz mu kazałam to zrobić.
Szkoda mi mojego już byłego chłopaka, trzeba przyznać że był dla mnie dobry, kochał mnie, ale ja czuje że powinnam być z tamtym. On też tego chce, chociaż nie nalegał żebym zrywała. Ale ja się chyba zakochałam, chociaż nie chciałam żeby tak było, długo się przed tym broniłam, bo szkoda mi było tego związku.
Nawet mój tata mówi że źle zrobiłam, chociaż go nie lubił i ogólnie nie wie jaka była sytuacja.
Źle mi z tym, że go tak zraniłam, ale chyba nie powinnam być z nim dlatego że mi go żal?
Bo chyba nawet za nim sie tęsknie tylko mam wyrzuty sumienia i dlatego mi z tym źle :(
Nie wiem co mam myśleć, zawiodłam wszystkich :(
napiszcie co o tym myślicie ...
ciężko mi z tym, bo to była taka wielka miłość i teraz trudno będzie stworzyć coś takiego z kimś innym, głupio mi aż mówić o miłości po tym co zrobiłam ;/ ale mam nadzieje że to minie
Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-02 21:08 przez moonika207.