Cytat
Annuska25
Wszystko zaczęło się jakoś w wakacje. Ni stąd, ni zowąd on po prostu zaczął mi się podobać. Po jakimś czasie kompletnie odbiło mi na jego punkcie. Nie wiem, co mam zrobić. Ciężko jest jakkolwiek zadziałać bo:
a) jest ode mnie starszy,
b) jest bratem mojej przyjaciólki,
c) nie mogę tak po prostu zacząć z nim pisać, znamy się od 11 lat,
d) to byłoby niezręczne dla mnie, jego oraz mojej przyjaciółki,
e) traktuje mniej powiedzmy jak kuzynkę, nie interesuję go,
f) widujemy się np. raz na dwa tygodnie.
Dodam, że moja przyjaciółka o tym wie, ale nie chce się w to mieszać. Nie wie, jak mi pomóc. Zresztą ona by tego nie chciała, bałaby się. I od razu zakłada, że jakbyśmy się rozstali, to ona stanęłaby po stronie brata i nasza znajomość by się skończyła. Uważam, że sytuacja jest beznadziejna. A staram się o nim, bezskutecznie, zapomnieć już od kilku miesięcy. Szafowiczki, co radziecie?
to, ze jest od ciebie starszy to chyba nie jest aż taka istotna przyczyna tego, ze jest ciezko cos z nim zrobic? Chcialabys 14 latka, żeby bylo latwiej?:)
ale to prawda, im bardziej dojrzaly czlowiek, doktorego chcesz sie zblizyc, tym trudniej to zrobić sposobami, czyli nie zadziałają na niego te licealne glupoty typu wymyslanie pretekstow do spotkania. Cała sztuka juz bardziej polega na tym, jak to zrobić, aby było naturalnie:P
b) jest bratem mojej przyjaciólki,---> to chyba lepiej, łatwiej o wzajemny kontakt:) niż gdyby był kimś z kim nie masz nic wspolnego
c) nie mogę tak po prostu zacząć z nim pisać, znamy się od 11 lat,---> a dlaczego chcesz zacczac związek od pisania? Lepiej rozmawiac ispotykac sie:P
d) to byłoby niezręczne dla mnie, jego oraz mojej przyjaciółki, --> jeśli miałoby się to naturalnie potoczyć, to chyba nikt nie byłby w niezręcznej sytuacji. ludzie spółkują, parują się i rozwodzą niezależnie od tego jakich wspólnych znajomych mają
-->e) "traktuje mniej powiedzmy jak kuzynkę, nie interesuję go,"
aha, no to koniec tematu właściwie, szkoda ze nie powiedziałaś na początku, aczkolwiek też do przerobienia, facet trochę z tobą poobcuje i może się przekona, ale nic na siłę, ale musisz dać okazję zeby to sie zdarzylo, bo jak teraz raktuje cie jak kuzynke przegladajac stare zdjecia siotry z dziecinstwa, na ktorych jestes, to nic go nagle nie olśni za miesiac czy dwa;) o ile zajrzy do albumu lub cie spotka w tym czasie jakos bardziej produktywnie niz tylko przelotem w przedpokoju kiedy bedziesz u kolezanki
"Dodam, że moja przyjaciółka o tym wie, ale nie chce się w to mieszać. Nie wie, jak mi pomóc. Zresztą ona by tego nie chciała, bałaby się. I od razu zakłada, że jakbyśmy się rozstali, to ona stanęłaby po stronie brata i nasza znajomość by się skończyła."
-->gdyby mi tak przyjaciółka powiedziała, to wolałabym przypadkowego nawet kolesia od takiej przyjaciółki:)
hmm pisalam to wszystko o 14 latku i o licealnych glupotach kiedy jeszcze nie wiedziałam, ze masz 15 lat. to nabiera nieco innego sensu:)
Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-04 23:43 przez dwaGuziki.