Cytat
klusiienkaa
Zanim go poznalam uwazalam, ze jestem w miare ladna i wogole.. Teraz tak mi spadla samoocena, ze mysle, ze do konca zycia bede sama ;< :((
Ja też się tak czuję, dlatego najwazniejsze teraz to wziac sie za siebie i robic wszystko by ta samoocene podniesc...ciezko bedzie, ale mi powoli sie udaje, z jednej strony wiem, ze to zle, ze nie potrafie jesc przez moj bol, ale z drugiej juz widze ze trace na wadze i zamierzam przy tym zostac, przez ponad rok bycia z nim przytylam 6 kg!!! a kiedy odrzucilam antykoncepcje na twarzy zaczely pojawiac sie wypryski ;( teraz zamierzam schudnac, isc do dermatologa i za jakis czas na pewno moja samoocena sie podniesie..
Cytat
nV08
rozumiem twoją sytuację.. jeśli naprawdę czułaś do niego coś poważniejszego to szybko o nim nie zapomnisz.. wiem wcale to pocieszające nie jest, ale taka prawda.. mimo to są na to lekarstwa;) jedni mówią, że najlepszy lek na zraniona miłość jest NOWA miłość! może Ci się wydawać, że to głupota, ale tak jest rzeczywiście.. masz przyjaciółkę? wypłacz jej się w realu.. płacz tak długo, aż nie będziesz miała już siły dalej płakać.. żebyś cały najbliższy tydzień miała płacz z głowy,a następnie 'szukaj przygód';) szukaj przygód czyli nie siedź w domu.. wieczory spędzaj z dziewczynami, nawet jeśli nie będziesz umiała się wśród nich odnaleźć pociekaj sobie z nimi po knajpach, zabawach czy też dyskotekach, a nawet możesz posiedzieć z nimi w domu, byle byś nie była SAMA.. nadal w sercu będzie boleć, kłuć ale co najważniejsze przyzwyczaisz się do tego bólu..;) i nie szukaj miłości na siłę.. najlepiej wgl jej nie szukaj;p baw się chłopakami.. zdobywaj przyjaciół ale nie szukaj niczego poważnego.. miłość sama przyjdzie znienacka, zobaczysz.. ;) to wszystko jest wykonalne pod warunkiem, że masz jakieś przyjaciółki czy dobre koleżanki, z którymi możesz spędzać dużo czasu.. nie wiem czy pomogłam... ale próbowałam.. chciałam.. spróbuj nie być sama:( trzymaj się:***
Kolezanki są ze mną kiedy tylko mogą, jednak nie jest to co dzien czy dwa, bo mamy troche nauki i po prostu jestem zmuszona siedziec sama w domu i sie uczyc, a przynajmniej probowac, bo caly czas ciagle mysle o nim... ale w weekend na pewno poimprezujemy:)
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-07 06:20 przez adziulka1509.