Witaj

Oglądasz forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Będąc niezarejestrowanym, nie możesz wypowiadać się w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji, co umożliwi Ci pisanie postów, zakładanie wątków, zamieszczanie zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Szukaj na forum:
Obecnie rozmawiamy o:

spodenki stradivarius

7 minut temu

bikini 3D morelka

9 minut temu

botki h/n

10 minut temu

Szafa.pl na Facebooku
Szafa poleca
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki
Załóż konto
Odpowiedz
1 2 3 -->
Status: niezweryfikowana
Posty: 130
Ostrzeżenia: 4/5
Przyjaciolka mojego faceta ;(
05 lut 2012 - 15:47:52

Hej dziewzcyny . pomozcie mi , bo ja juz nie wiem co mam myslec o tym wszystkim
razem z facetem jestem juz ponad pol roku . mamy po 18(ja ) i 19 lat . mieszkamy od siebie 300 km , wiec nie widzimy sie zaczesto .
raz w wakacje mi wspominal ze zeby nie bylo to u siebie w miescie ma 2 przyjaciolki
ja oczywiscie sie obrazilam ( aracej smutna bylam i zazdrosna) mysle , ok to tylko przyjazn . potem zaczelo sie ze wychodzi z kumplami itd . wracal zadowolony itd . mysle ok , moze pil itd .
potem sie dowiedzialam ze czasem spotykal sie z (np. ) Kasia . Kasia jest rok ode mnie mlodsza.
ja oczywiscie w ryk i mialam go dosc , mowil ze miedzy nimi nic nie ma , zwykla przyjazn , mysle ok.
dodstalm nr do tej tzw Kaski i gg.
pisze a ona ze on wgl nie w jej typie tylko przyjazn id . ale sie doweidzialam ze dopuki mnie nie poznal to uganial sie za nia pol roku!mieszkaja blok kolo bloku ; / . zrobilo mi sie zle.
byla afera itd .
potem sie widywalismy to obiecal ze nic nie jest i nie bedzie z nia gadal .
eh , Kasia obiecala mi ze jak bd chciala sie z nim spotkac tomi bedzie dawala znac . mowie ok . za kazdym razem tak bylo ale on "nie chcial" i sie nie widywali .. pare dni temu moj (powiedzmy ) Bartek powiedzial ze Kasia do niego napisala i idzie z nia . ja takie "to spier." i sie rozlaczylam . on ze jednak nie idzie mam sie uspokoic itd . pisalam z nia wieczorkiem ona ze przeprasza itd .. mysle sb ok . zapomniala pewnie napisac.
w nocy dzwoni do mnie kolega z klasy ze ma problem w domu i czy bede mogla z nim sobie pogadac dzis ok 12 .. ze sie spotkamy na spacer taki ok 30 min .. mowie ok spytam Bartka , Bartek wielki obrazony ze chce pomoc koledze ., pisze do niego ze nie moge itd . a teraz Bartek dzwoni do mnie ze idzie sobie z kolegami sie przejsc .. ja do niego " z kolegami czy z Kasia ?" a on ze najpierw z Kasia na 1-2 godzinki sie przejsc a potem z olegami na piwo i zadzwoni wieczorem (czyli ok 22-23) ; /
jak to uslyszalam to sie rozplakalam i powiedzialam ze moze mnie cmoknac w d ;(
dziewczyny przepraszam ze tyle napisalam ale poprostu nie wiem co mam myslec :(
nie chce go zostawic :(
ale tez nkie potrafie mu zaufac ;[
juz pare razy mnie oszukal ;(
2 msc oszukiwal ze nie cpa , a cpal i mowil o tym Kasi ; /
teraz dzwoni i przeprasza ze on taki zazdrosny . a ja sie pytam co kasia Ci kazala ?
a on ze nie . ja nma ile procent ?
10

:((

Odpowiedz Cytuj
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

brałaś ślub? no to wejdz...