Jestem z moim narzeczonym już 6 lat. Od jakiegoś czasu, kiedy zmieniłam pracę i zaczęłam więcej zarabiać zauważyłam że notorycznie zaczęły6 ginąć mi pieniądze z portfela. Ostatnio np. w taksówce przed domem liczyłam i miałam 500zł + 50 dla taksówkarza a w domu po godz miałam już tylko 400zł. Później też takie sytuacje się powtarzały. Pieniądze ginęły podczas gdy nie wychodziłam z domu. Mieszkamy sami i wówczas nie mieliśmy żadnych gości. Nie chcę go osądzać bo nie złapałam go na gorącym uczynku dlatego zostawiłam w portfelu kartkę "Znowu to robisz? (Imię) wiem że to Ty podkradasz mi pieniądze. Kocham Cię i daję Ci ostatnią szansę ale jeśli jeszcze raz to zrobisz, odejdę od Ciebie, nie mogę być z kimś kto mnie okrada. Tak się zwyczajnie nie robi.. Zawiodłam się na Tobie, spróbuj odzyskac moje zaufanie. Kocham mimo wszystko." . Co myślicie o takim postępowaniu? Co powinnam zrobić? Kocham Go i chcę dać mu druga szansę ale nie wiem czy to mądre. Pomóżcie.
Dziwne... pierwszy raz się spotykam z taką sytuacją szczerze powiem ... Wydaje mi się ze jak się z kims mieszka to ma się wspólne pieniądze ale zabierac z portfela... Naprawdę dziwne
wiem na pewno że to On. same by nie wyparowały a nigdzie nie wychodziłam i nikt u nas nie był. No ale go nie przyłapałam więc jak mam mu o tym powiedzieć wprost. przecież wiadomo ze się wyprze.
Cytat kochamciex33
Dziwne... pierwszy raz się spotykam z taką sytuacją szczerze powiem ... Wydaje mi się ze jak się z kims mieszka to ma się wspólne pieniądze ale zabierac z portfela... Naprawdę dziwne
Ja bym z nim po prostu porozmawiała, bo obawiam się, że kartki nawet nie zauważy skoro zagląda do portfela w innym celu.
No chyba, że wrzucisz ją tak, że będzie widoczna zaraz po otwarciu, a nie tam, gdzie banknoty (zakładając, że masz tradycyjny portfel).
OJ mocne.. może mu na coś brakuje pieniędzy i jego męska duma nie pozwala mu żeby pozyczyc od Ciebie pieniądze ale myśle że po tej pozostawionej przez ciebei kartce zrobi mu sie glupio...
A może on sądzi, że te pieniądze są WASZE wspólne, a nie Twoje? No bo jak się mieszka ze sobą, to tak najczęściej jest. Może tylko dla Ciebie to "Twoje i moje", a dla niego to "Wasze"? I może on po prostu zwyczajnie z nich korzysta, a nie KRADNIE. Nie możesz z nim porozmawiać normalnie, tylko bawisz się w jakieś karteczki?
zabiła bym.. kurde jak mu na coś brakuję to może zapytać a nie kraść ty kobieto żyjesz pod jednym dachem ze złodziejem ale najgorszym bo kradnie w domu