Oglądasz forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.
Będąc niezarejestrowanym, nie możesz wypowiadać się w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji, co umożliwi Ci pisanie postów, zakładanie wątków, zamieszczanie zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.
3 minuty temu
13 minut temu
13 minut temu
15 minut temu
16 minut temu
16.05 o 23:43
przedwczoraj o 18:18
25.05 o 12:12
wczoraj o 23:18
wczoraj o 9:02
Dziękuję jeśli doczytacie to do końca i zechcecie coś mi pomóc, coś doradzić....
Chciałam Was poprosić o pomoc... Jestem z moim ukochanym ponad 5 lat. Jesteśmy młodzi ja mam 22 lata, on 23, więc kiedy "zaczynaliśmy" byliśmy jeszcze dziećmi. Od niedawna jesteśmy zaręczeni (5 miesięcy). Bardzo się kochamy, ale ostatnio się nieco kłucimy...
Otóż chodzi o to, że mieszkamy na razie z rodzicami to moimi to Jego, aby być razem. On dostał mieszkanie od Babci i od zaraz możemy tam mieszkać. Cały problem polega na tym, że nas na to nie stać. Ja studiuję jakoś dziennie, On jest po maturze i od ponad roku szuka pracy... Ja jestem osobą, która zawsze się gdzieś zakręci, coś zakombinuje, coś zrobi, popracuje, coś zawsze załatwi aby zdobyć pieniądze. I zawsze kombinuję abysmy mieli kasę np. na przyjemności typu jego gadżety, moje ciuchy, jakieś słodkości itp. itd.
a on... Nic.
Praktycznie od początku związku ustaliliśmy, że kase jaką mamy jest WSPÓLNA. On dobrze się zna np. na samochodach i różnych gadżetach na zasadzie "kupić okazyjnie" np. mamy świetny samochód, który jest wspólny (Bmw). Ale stoi, bo nie mamy kasy na opłaty skoro on nie pracuję, a ja studiuję dziennie ;/ Mamy tez laptopa, kupionego za moje pieniążki, ale to laptop "wspólny" jak wszystko. Ja tak zaczełam mówić, bo go kocham i nie mam zamiau dzielić na moje, Twoje. Po za tym, ja zarobiłam kasę, on znalazł, laptopa za tą kasę 3x więcej wartego. Planowaliśmy aby zarabiał na tych swoich okazjach, ale zazwyczaj to takie okazje, że sobie zostawia, a na okazje typu samochód czy laptop nie mamy teraz kasy. Wcześniej był on opłacony, ale raz opłacili Jego rodzice jako prezent dla Niego na urodziny, a raz ja kiedy miałam staż i miałam dochody. Ogólnie to co chwilę wyszukuje coś i mówi " o musze skminić kasę, bo jest kolimator za 40zł, a normalnie kosztuje 300zł" ale na tym się kończy jego "kminienie".
Oboje jesteśmy jedynakiami, nie mamy zamożnych rodziców (on ma gorzej ustawionych materialnie, ja lepiej, bo moi rodzice też kominują jak mogą aby poprawić sobie status życiowy) ale jesteśmy ustawieni kiedyś na przyszłość. Ja jestem straszną indywidualistką, sama sobie radzę, jestem mało rodzinna, trochę egoistyczna ale zaradna. On za to jest mądry, bardzo rodzinny, ale ... leniwy ?
Ja od 16 roku życia chce się usamodzielnić, on nie. Kiedyś po mojej kłótni z rodzicami i po kolejnych prośbach aby się w końcu wyprowadzić usłyszałam coś w stylu "Mi jest dobrze tak jak jest". Dostałam szału (to było dośc dawno nie bylismy jeszcze zaręczeni)
Czyli na garnuszku u rodziców ;/
On ma bardzo kochającą mamę, bardzo rodzinny dom, taki pełny miłości, jego mama jest trochę nadopiekuńcza. Ja mam dom w którym ciągle jest raban, kłucimy się często z rodzicami o pierdoły, ale zaraz jest zgoda, moi rodzice bardzo chcą do czegoś dojść, najpierw z mieszkania na dom, teraz zakładają firmę, także są zapracowani, przez co nauczyłam się dbać o siebie i samodzielności. Oczywiście mnie kochają i gdy byłam mała mieli dla mnie zawsze czas, teraz mniej, ale jestem już dorosła.
Kłucimy się o to Jego ciągłe nie pracowanie. Nawrt gdy mój Tata prosi o pomoc w remoncie lokalu na firmę to ojcu mowi, że nie ma sprawy ale widzę jego nie zadowolonie i ciągle powtarza, ze nie lubi moich rodziców, bo są tacy zimni.
Ostatnio była sytuacja w której miałam podejrzenie ciąży. Przestraszyłam się, ale tez ucieszyłam. Byliśmy już zaręczeni, miałam ukochanego przy sobie, "mamy" mieszkanie, uznałam, że super, może to przyspieszy Jego szukanie pracy. Na moje słowa, że możemy mieć dziecko odpowiedział "nie wkur** mnie nawet , ja nie chce" Dostałam totalnego szału. Na co on zaczoł mi wyjasniać, że przecież on nie chce TERAZ , dopiero jak będziem mieli dom i zapewnione warunki, a nie od tak. On powiedział, że chce dziecko, ale żeby przyszło "na gotowe" nie inaczej. Po tym uznałam, że on ciągle ucieka od odpowiedzialności i samodzielności...
Ja to po częsci rozumiem, bo też chciałabym aby dziecko przysżło "na gotowe" ale jak by było wczesniej... nawet nie wiecie jak ja się cieszyłam myśląc, że mogę być w ciąży.
Ogólnie mój facet, jest przemiły, przecudowny, ciągle o ,nie zabiega, czuje się z Nim jak księżniczka, dba o mnie, ciągle mnie przytula, często się kochamy... Jest idealnie. Nie jest on takim skur.. za jakiego ktoś go może mieć po opisie tego, ale to były moemnty, których nie umiem mu wybaczyć i nie wiem czy powinnam.
Poza kwestią pieniędzy jest idealnie. Może on odpuszcza, bo wie, że mamy już mieszkanie?
Ja mam 22 lata i ciągle jeżdże z dzieciakami na kolonie, staże, hostessa, łapie się wielu rzeczy, aby mieć kasę.
A on ma 23 lata i ani jednej pracy na swoim koncie..... Mam dość drogi pierścionek zaręczynowy przy każdej kłótni mówi, że zarabiał na pierścionek aby był "godny" zaręczyn. Dla mnie nawet najtańszy byłby godny, dla niego to chyba kwestia honoru.
Dodam, że gdy ja zarabiam pieniążki, nie raz coś mu kupuję, daję, ale jest to wspólne. Nie przeszkadzało mi to, ale do czasu... sama nie wiem co mam robić.. co o tym myśleć...
Dziękuję jeśli doczytałyście to do końca i zechcecie coś mi pomóc, coś doradzić....
Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-07 14:48 przez Sukkuba.
Facet ma 23 lata i nigdy nie pracował?
Przepraszam,że to napiszę,ale to zwykły leń i darmozjad:(
Nie wyobrażam sobie być z kimś takim,pomyśl jak będziecie mieli na przykład dziecko? Myślisz,że coś się zmieni? Ty będziesz harować,a on nic sobie nie będzie z tego robił.. A pieniądze z nieba nie spadną..
Dziwię Ci się,że wytrzymujesz w takim związku i dziwię się też jego rodzicom,że nadal utrzymują zdrowego,dorosłego faceta..
Naprawdę nie wiem jak mogłabym pomóc.
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-07 13:04 przez Hooney_M.
Ja mam gorszą sytuację.... :'(
ale co mogłabym Ci poradzić... Moja koleżanka miała podobna sytuację i wiesz co zrobiła ? Sama się wzięła za swojego faceta - kupiła gazetę i pospisywała mu adresy i numery ofert pracy i nie miał przebacz, poszedł do pracy. Teraz pracuje, wszedł w ten rytm i układają sobie życie. Początek był trudny, poszukaj za niego i wytłumacz mu co Ci leży na wątrobie. Powodzenia :)
domyślam się, że On jest jak jego ojciec - znajdzie jedą pracę i będzie się jej trzymał na stałe.
Martwie się, że nie znajdę już osoby, która mnie tak mocno pokocha... Ani ja kogoś tak bardzo nie pokocham jak Jego...
poza kwestią finansową jest na prawdę idealnie.
Zastanawiam się czy to aż taki ważny czynnik, aby odejść :(
Na prawde jesteśmy zakochani i złamie nam to obojgu serce :(
A odnośnie rozmowy, rozmawialiśmy miliony razy, o wszystkim rozmawiamy... on ciągle mówi "myślisz, że nie szukam, że mi nie zależy !?"
Chodzi do urzędu ciagle, ale wiadomo jak to urzędy pracy ;/ A sam niby coś tam zostawia i wysyła, ale nikt nie oddzwania :( Co się dziwić.. zero doświadczenia
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-07 13:10 przez Sukkuba.
Twój facet chce jeszcze pobyć małym chłopcem.
Zadowala się tym co jest i sam jakoś specjalnie nie dąży do tego by Wasz status życiowy się poprawił. Wygodnie mu, bo ma dziewczynę, która potrafi zdobyć pieniądze, jest ambitna i potrafi się odnaleźć w każdej sytuacji - dajesz mu wszystko, więc nie chce się mu wysilać. Jest zwyczajnie leniwy, niesamodzielny, nie ma ambicji i liczy na to, że ktoś podstawi mu wszystko pod nos..
Sama widzisz jak zareagował na wiadomość o ciąży - on nie jest gotowy na dorosłe życie - takie mam zdanie. Chciałabyś żeby ktoś taki był ojcem Twojego dziecka (pomijam fakt, że jest dla Ciebie dobry itd.:) chodzi mi o to, że jest nieodpowiedzialny)? Mydli Ci oczy pięknymi słówkami, a taka sytuacja mu jak najbardziej odpowiada..
Ja bym się zastanowiła, bo nie samą miłością człowiek żyje..
???
a gdybyś na prawdę była w ciąży, to miałabyś usunąć bo ON TERAZ NIE CHCE?????
kochana, zwiewaj, jak najszybciej...
całe życie będzie Ci ten pierścionek wygadywał....
już Ciebie nie szanuje, a co dopiero później...
to on nie wie, że jak się uprawia sex to jest możliwość zajścia w ciążę,czy jak?
Facet jest strasznie wygodny, ale to może kwestia wychowania,może miał zawsze wszystko na tacy podane i myśli,że tak powinno być
Nie licz na to,że po ślubie czy za jakiś czas się to "samo" zmieni bo tak raczej nie będzie ;)
Popieram pomóż mu poszukać pracy jakoś go zmobilizuj bo możesz mieć ciężkie życie z nim w przyszłości :)
Powodzenia wam życze :))
Cytat
Sukkuba
Martwie się, że nie znajdę już osoby, która mnie tak mocno pokocha... Ani ja kogoś tak bardzo nie pokocham jak Jego...
Sadze, ze powinnas mu troche wjechac na ambicje. Jestescie zareczeni, wiec on musi sobie zdawac sprawe, ze staje sie odpowiedzialny rowniez za to jak bedzie Twoje zycie wygladac. Jak dla mnie prawdziwy mezyczyna powinien dbac i opiekowac sie kobieta oraz naturalnie w poxniejszym czasie dziecmi. W przypadku gdybys faktycznie byla w ciazy i nie moglabys dorabiac to jak Twoj mezczyna by to widzial? Koniec swiata bo do pracy trzeba isc? Pfff przepraszam bardzo bo teraz to juz potrzeba miesiecy na znalezienie pracy!
mocno bym się zastanowiła nad takim związkiem mimo ze jestescie razem już długo, nie mogłabym się z tym pogodzić że MOJE pieniądze ida na wspólne potrzeby, przez jakiś czas ok ale nie non stop bo to facet ma zarabiać na rodzinę
i to jego podejście do Twojej ciąży, zachował sie jak totalny szczeniak, nie jest przygotowany na poważne życie
Ja nie mogę mój chłopak w wieku 23 lat był juz kierownikiem działu konstrukcji alu. Jestem w szoku jak można życ z kimś takim? Jeszcze sie zgodziłaś byc jego żoną? Widzę, ze miłością sie najecie, dzieci wychowacie i opłaty porobicie. A poważnie goń go do roboty bo nic z tego nie będzie!!!
Cytat
Reinkarnacja0307
???
a gdybyś na prawdę była w ciąży, to miałabyś usunąć bo ON TERAZ NIE CHCE?????
kochana, zwiewaj, jak najszybciej...
całe życie będzie Ci ten pierścionek wygadywał....
już Ciebie nie szanuje, a co dopiero później...
to on nie wie, że jak się uprawia sex to jest możliwość zajścia w ciążę,czy jak?
no to kochana masz utrzymanka
ja bym uciekła
to chyba musisz rozddzelić pieniadze ,juz nie wasze,a twoje..niech zobaczy ,że już mu nie dasz na jego potrzeby,może sie obudzi..
jemu jest tak wygodnie ,nie ma co sie dziwić,skoro do tej pory jakos funkcjonowal bez pracy,musisz go nauczyć odpowiedzialnosci zanim sie pobierzecie,zeby nie bylo ,że to ty męża i dzieci bedziesz utrzymywać,a on będzie caly dzień z pilotem w rece
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-07 13:29 przez renkas76.
Cytat
asiula1188
Sadze, ze powinnas mu troche wjechac na ambicje. Jestescie zareczeni, wiec on musi sobie zdawac sprawe, ze staje sie odpowiedzialny rowniez za to jak bedzie Twoje zycie wygladac. Jak dla mnie prawdziwy mezyczyna powinien dbac i opiekowac sie kobieta oraz naturalnie w poxniejszym czasie dziecmi. W przypadku gdybys faktycznie byla w ciazy i nie moglabys dorabiac to jak Twoj mezczyna by to widzial? Koniec swiata bo do pracy trzeba isc? Pfff przepraszam bardzo bo teraz to juz potrzeba miesiecy na znalezienie pracy!
Aby się zarejestrować lub zalogować kliknij tutaj
następna dyskusja:
