Cytat
Charlot21s
jak ja świetnie rozumiem autorkę wątku:) niedawno przebrnęłam przez sesję i mam w końcu czas na inne sprawy niż notatki:P doszłam do wniosku że ja nigdy nie będę pewna swoich uczuć bo nie wierzę tak do końca w miłość. trafił mi się świetny facet, gdyby nie jego zaangażowanie ja dawno bym odpuściła a jesteśmy razem ponad 3 lata. ja chyba nauczona historiami swoich znajomych i znajomych znajomych i tymi tutaj opisywanymi nie zaangażuję się na 100% bo nie wierzę na tyle nawet sobie samej:P
najlepiej o tym nie rozmyślać i żyć chwilą, bawić się a co będzie to będzie:)
Dokładnie mam tak samo!! To, że miłość jest egoistyczna i kochamy tego który daje nam szczęście poczucie bezpieczeństwa. Każdy kolejny tez nam może to dać, poprzedniego partnera kochałam tak strasznie, że po rozstaniu nie umiałam żyć. Teraz nie mogę już się tak zaangażować i stąd te moje wątpliwości. Czasem jak oglądam filmiki o zaręczynach to widzę w nich taką wielką miłość. U mnie jest ta miłość, potrafimy śmiać się bawić jest cudownie, ale jakby nie wiem czasem to wygasa, jesteśmy razem każdy zajmuje się swoimi sprawami. Ciężko jest poświęcić życie dla człowieka i swoją przyszłość.
Dziewczyny które mówią że to czują, ja też to czułam na początku jak byłam z nim 1,5 roku. Teraz jest już troszkę inaczej, dojrzalej, co nie oznacza że gorzej. Ale i tak ciężko z decyzją.