1 minutę temu
2 minuty temu
18 minut temu
18 minut temu
20 minut temu
wczoraj o 9:02
wczoraj o 13:16
24.05 o 22:36
25.05 o 12:12
wczoraj o 22:40
Faceci uwielbieją jak jakieś panienki się za nimi uganiają, wzdychają, wydzwaniają... Miałam ze swoim taką historię, poznał na wyjeździe z pracy jakąs recepcjonistkę... Niby normalna koleżanka miała być,a jak się okazalo to nieźle dała mi popalić, nawet się na jakiś czas rozstaliśmy On zrozumiał swój błąd, właściwie to oprócz sms, telefonów to nic miedzy nimi nie było..
Nie rozumiem takich dziewczyn i teraz w życiu nie uwierze w jakieś przyjaźnie damsko- męskie
Moim zdaniem facet nie powinien mieć swoich koleżanek, bo po co skoro ma dziewczynę!
nic nie mysle, bo moj facet dzieki bogu nie ma takich kolezaneczek :) tylko takie zwykle kolezanki na uczelni itp, na czesc do pogadania na codzien wiadomo...ale jakies psiapsioleczki co by z nimi na gga godzinami gadal czy sie spotykal na piwko to nie ma :) Jakby mial pewnie bym byla troche zazdrosna, ale to tez zalezy wlasnie jak by te ich stosunki wygladaly... na pewno bym nie chciala zeby mój facet szedł na chlanie do kolezanki, którą rzucil chłopak. ale skoro to wspólna znajoma to tez troche inna sprawa :)
Cytat
hoooooj
A mój facet chce sobie zatrudnić do firmy kogoś do pomocy i to jakąś dziewczyne, ponieważ ona bedzie promowała firmę i bedzie w miare .
Powiedział że sam nie może tyle pracować a kolegi nie weźmie bo ona musi przykuwać uwagę klientów, parzyć kawę i ladnie się usmiechać ;/
i miec wykształcenie.....
powidziałam, że się a to nigdy nie zgodzę i zawsze bede miała o to pretensje niech się przygotuje...
No wiecie co?!?!? :/ jak tak można......
najgorsze jest to, że zrobi to predzej czy później bo ciągle narzeka...
ja mu pomgać tez nie mogę bo się na tym nie znam!
Byłabym zazdrosna, ale bym nie okazywała, no chyba, że by przegiął pałę:D
Cytat
alexisplexis
Mój facet mieszka z 2 dziewczynami. Zawsze jak jesteśmy na imprezie, moja przyjaciółka wiesza się na nim albo siada mu na kolanach. Jakoś mi to specjalnie nie przeszkadza, bo po pierwsze, ufam mojej przyjaciółce, a po drugie, on nie z takich co się za innymi oglądają. Póki co jesteśmy razem 7 miesięcy i on na razie jeszcze nie widzi innych kobiet.
Cytat
ilayla
ja powiem z drugiej strony.
przyjaźniłam się z gościem ponad 6 lat, poznał dziewczynę - znają się/są razem jakiś rok. nawet nie mogę mu smsa wysłać, bo zaraz będzie miał problem ;)
nie cierpię bab, bo są chorobliwie zazdrosne o byle gucio, opamiętajcie się.
kochana po pierwsze to nie ma pewniaków! Znam takie przypadki...
W sumie mój nie ma jakichś przyjaciółek, ale koleżanki ma i jakoś nigdy mi to nie przeszkadzało. Choć się z nimi nie spotyka sam na sam, ale to raczej z własnego wyboru, czy może z odległości, jaka ich dzieli. Ale jak jedzie do domu, to spotyka się i z kolegami i z koleżankami, na imprezy chodzą, i nie widzę w tym nic złego. Zresztą, ja robię tak samo. Nawet sama z kolegami chodzę, i nikt żadnej afery nie robi z tego powodu. Zaufanie to się nazywa :>
O, dokładnie :) Skoro Wy jesteście eksponaty, to my chyba jakaś nowoczesna para :)Cytat
Gskk
Cytat
PastwaLosu
ja to chyba nie mam po co się wypowiadać bo my z mężem chyba jakieś eksponaty muzealne jesteśmy bo nie łazimy po imprezach oddzielnie mój mąż nie spotyka się sam z koleżankami, ja sama z kolegami, mamy wspólnych znajomych... i wgl jesteśmy dla siebie najważniejsi... mówiłam że przezytek:P
Eh to, że ktoś spotka się ze starymi znajomymi bez połówki nie znaczy, że nie są dla siebie najważniejsi. Np my z moim facetem: pochodzimy z dwóch różnych końców Polski. Znamy większość swoich starych znajomych, ale jak on pojedzie do domu albo ja, to spotykamy się tam z ludźmi.
Albo nawet czasem ja chcę zostać w domu, a on ma ochotę pójść do znajomych to go nie trzymam. Umiem sama znaleźć sobie rozrywkę i zresztą czasem mam ochotę sama ze sobą spędzić wieczór ;P Mam uznać, że on ma mnie w pupie? :D
No jasne, z dniem, jak poznał Ciebie powinien zapomnieć, że w ogóle jakiekolwiek inne kobiety na świecie istnieją i tak samo Ty nie powinnaś już się nigdy do żadnego innego faceta odezwać! Ot co.Cytat
paulenka987
Moim zdaniem facet nie powinien mieć swoich koleżanek, bo po co skoro ma dziewczynę!
Ja sobie zawsze mysle (mimo, że mu ufam), że jeśli by coś z inną dziewczyną kombinował to jemu zostanie to na sercu - jesli to ukryje, straci część siebie, a ja mu jeszcze pokaże najlepiej co stracił, moim zdaniem nie zaryzykuje :) Bo ja w sercu wiem, ze jestem dla niego lepsza niż te inne :)
Jasne zasady to podstawa, otwarte przedstawienie czego nie jest się w stanie zaakceptować. Jeśli będzie wiedział, że coś może zachwiać stabilnością związku powinien się zastanowić, przeanalizować i podjąć jedyną słuszną decyzję. Jeśli zaś zrobi coś czym nadwyręży zaufanie prędzej czy później wszystko się rozpadnie. Facet, który kocha swoją kobietę mając do wyboru inną nawet jeśli jest nieziemsko piękna, seksowna itd wybierze swoją partnerkę, jeśli nie, nie wart był jej zaangażowania i czasu, takiego Pana trzeba pożegnać czym prędzej.
Ja i mój partner jesteśmy bardzo o siebie zazdrośni, w wyniku czego często mamy scysje, ale z drugiej strony on nie chce nadwyrężać mojego zaufania ani ja jego więc nie szukamy jakoś wyjątkowo kontaktu z płcią przeciwną, po co marnować czas i rozdrabniać się nad kimś kto nie dostaje twojemu partnerowi/ partnerce do pięt? Efekt jest taki, że spędzamy każdą chwilę razem i ciągle nam mało. pozdrawiam :)
Nie żebym promowała przemoc albo coś, ale takie panny to tak czółkiem 5x o biureczko z rozpędu uderzyć, żeby rozum i takt powrócił.. Nienawidzę kobiet, które:
1. są namolne
2. naumyślnie rozwalają związki
3. nie mają taktu.
Nigdy nie byłam świętoszkiem, i nie uważam, że jak facet ma dziewczynę, narzeczoną, żonę powinno się uciekać z pokoju, ale są granice, prawda?
Czasami są takie sytuację, że zakochujemy się w kimś zajętym, niejednej z nas się zdarzyło, i moim zdaniem powinno się o mężczyznę walczyć, ale nie namolnie i agresywnie. Przecież można mu pokazać alternatywę, można być wspierającą, okazać zainteresowanie, troskę i ciepło, decyzja o odejściu należy do niego.
Nie zawsze wiążemy się z odpowiednią osobą, często ludzie zakładają rodziny i są nieszczęśliwi, bo się pośpieszyli, bo zrobili to z rozsądku a nie miłości itd. Trzeba darzyć do szczęścia, krzywdząc jak najmniejszą liczbę ludzi po drodze, ale nie miejmy złudzeń że nikt nie ucierpi jeśli będziemy asertywni i okażemy zdrowy egoizm..
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-09 02:19 przez eveyanq.
Nie pomogę, ponieważ mój facet nie posiada koleżanek swoich :)) Obracał się w męskim gronie. Z resztą podobnie co ja.. :)) Mamy wspólnych znajomych-tyle.
Cytat
skasna
W sumie mój nie ma jakichś przyjaciółek, ale koleżanki ma i jakoś nigdy mi to nie przeszkadzało. Choć się z nimi nie spotyka sam na sam, ale to raczej z własnego wyboru, czy może z odległości, jaka ich dzieli. Ale jak jedzie do domu, to spotyka się i z kolegami i z koleżankami, na imprezy chodzą, i nie widzę w tym nic złego. Zresztą, ja robię tak samo. Nawet sama z kolegami chodzę, i nikt żadnej afery nie robi z tego powodu. Zaufanie to się nazywa :>
O, dokładnie :) Skoro Wy jesteście eksponaty, to my chyba jakaś nowoczesna para :)Cytat
Gskk
Cytat
PastwaLosu
ja to chyba nie mam po co się wypowiadać bo my z mężem chyba jakieś eksponaty muzealne jesteśmy bo nie łazimy po imprezach oddzielnie mój mąż nie spotyka się sam z koleżankami, ja sama z kolegami, mamy wspólnych znajomych... i wgl jesteśmy dla siebie najważniejsi... mówiłam że przezytek:P
Eh to, że ktoś spotka się ze starymi znajomymi bez połówki nie znaczy, że nie są dla siebie najważniejsi. Np my z moim facetem: pochodzimy z dwóch różnych końców Polski. Znamy większość swoich starych znajomych, ale jak on pojedzie do domu albo ja, to spotykamy się tam z ludźmi.
Albo nawet czasem ja chcę zostać w domu, a on ma ochotę pójść do znajomych to go nie trzymam. Umiem sama znaleźć sobie rozrywkę i zresztą czasem mam ochotę sama ze sobą spędzić wieczór ;P Mam uznać, że on ma mnie w pupie? :D
No jasne, z dniem, jak poznał Ciebie powinien zapomnieć, że w ogóle jakiekolwiek inne kobiety na świecie istnieją i tak samo Ty nie powinnaś już się nigdy do żadnego innego faceta odezwać! Ot co.Cytat
paulenka987
Moim zdaniem facet nie powinien mieć swoich koleżanek, bo po co skoro ma dziewczynę!
Przyjaciółka a koleżanka to dwie różne sprawy. Poza tym jakby miał przyjaciółkę od dzieciństwa, to powinien zerwać z nią kontakt, bo poznał dziewczynę? Pogoniłabym faceta, który kazałby mi zrywać z kimkolwiek, kto nie ma złego wpływu na związek, kontakt.Cytat
paulenka987
Cytat
skasna
No jasne, z dniem, jak poznał Ciebie powinien zapomnieć, że w ogóle jakiekolwiek inne kobiety na świecie istnieją i tak samo Ty nie powinnaś już się nigdy do żadnego innego faceta odezwać! Ot co.
Od razu zapomniec...nie nie musi zapominać, ale na co mu jakieś przyjaciółeczki.
Cytat
paulenka987
Od razu zapomniec...nie nie musi zapominać, ale na co mu jakieś przyjaciółeczki.
następna dyskusja:
