Witaj

Oglądasz forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.

Będąc niezarejestrowanym, nie możesz wypowiadać się w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji, co umożliwi Ci pisanie postów, zakładanie wątków, zamieszczanie zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.

Szukaj na forum:
Obecnie rozmawiamy o:
Szafa.pl na Facebooku
Szafa poleca
Ciekawe wątki

Jak zostać modelką?

wczoraj o 9:02

Jak zrobić łuk??

przedwczoraj o 23:31

Aktywne użytkowniczki
Załóż konto
Odpowiedz
1 2 3 4 5 6 -->
facet a brak kasy,
09 lut 2012 - 11:43:36

Długo zwlekałam z tym, żeby tu napisać. Jednak nie wiem już co mam robić i mam nadzieję, że coś mi poradzicie.
Oczywiście chodzi o faceta..

Z A. jestem prawie 4 lata. Jakiś czas temu postanowiliśmy zamieszkać razem, w końcu tyle czasu już jesteśmy razem. Zaczęliśmy czegoś szukać, w końcu znaleźliśmy mieszkanie. Skąd wszędzie mielibyśmy blisko. Zadzwoniliśmy tam, wszystko ustaliliśmy, cena też nie była zbyt wysoka, mieszkanie nie zbyt duże ale takie na początek było ok. Przeprowadziliśmy się tam po jakimś czasie. Przychodzi zapłacić czynsz właścicielowi (ustaliliśmy, że będziemy płacić po połowie) a on co mi mówi?! że pieniędzy nie ma.. no myślałam, że mnie coś trafi.. Przecież niedawno brał wypłatę, zarabia w sumie dobrze i on mi mówi, że nie ma! Ok, myśle sobie może miał jakiś ważny wydatek, zapłaciłam całą kwote z własnej kieszenie (a nie było to łatwe, gdyż sama nie mam czym szastać, od rodziców wsparcia finansowego nie mam, ponieważ u nich też się nie przelewa, żeby było im łatwiej nie poszłam od razu po maturze na studia tylko do studium kosmetycznego, wyrobiłam sobie zawód w między czasie sama dorabiałam, teraz pracuję w przedszkolu , studiuję zaocznie, dorabiam grosze jako kosmetyczka). Później powiedział mi, ze dał mamie na leki, ponieważ jest ciężko chora. zrozumiałam. Pytam go czy w następnym miesiącu on mógłby zapłacić całą sumę czynszu a on, że przecież nie tak się umawialiśmy.. Myślę sobie dobra.. Za każdym razem gdy gdzieś wychodzimy, płacę ja. kiedyś zapomniałam z domu portfela, wiadomo zdarza się. mieliśmy pójść do kina a później klubu, wyszliśmy z kina o on co mi mówi? Ze jest już spłukany, że kasy nie ma. Wkurzyłam się cholernie. Zaczęłam więc dopytywać co on robi z tymi pieniądzmi.. Wiecie co się okazało? Jego rodzice robią remont w domu. i zgadnijcie kto to wszystko finansuje ?! Ja rozumiem przecież można pomóc, nawet trzeba ale on na wszystko kasę im wykłada. Kupił im jakiś brodzik do kąpieli z jakimiś hydromasażami, radiem i nie wiadomo z czym jeszcze. Jakieś płytki i nie wiadomo co jeszcze a nie stać go na to, żeby dać na czynsz czy zapłacić za mnie gdy gdzieś wychodzimy. Co się dalej okazało on nie ma żadnych oszczędności! Chłop 25 letni i on grosza oszczędności nie ma. Dziewczyny ja nie wiem co mam robić, powiedźcie jak mu przemówić do rozumu? Dodam, że ma o jeszcze dwóch braci, młodszego i starszego i żaden nie daje się tak z pieniędzy ciągnąć jak on;/ Widać, że jego matka zobaczyła, że on daje tak z siebie ciągnąć ale to już jest do przesady. Przecież ja też nie mogę za wszystko płacić bo mnie na to nie stać;/

Dziękuję tym, które przeczytały. Proszę doradźcie. Mówiłam mu już że za bardzo daje się wykorzystywać ale on nic sobie z tego nie robi..

Odpowiedz Cytuj
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Aby się zarejestrować lub zalogować kliknij tutaj