Oglądasz forum jako Gość, co nie daje Ci pełnego dostępu do wszystkich opcji i możliwości forum.
Będąc niezarejestrowanym, nie możesz wypowiadać się w dyskusjach. Gorąco zachęcamy do darmowej rejestracji, co umożliwi Ci pisanie postów, zakładanie wątków, zamieszczanie zdjęć oraz dostęp do wielu innych udogodnień.
54 sekund temu
1 minutę temu
2 minuty temu
3 minuty temu
19 minut temu
wczoraj o 15:44
11.05 o 20:11
wczoraj o 22:43
przedwczoraj o 15:06
7.04 o 13:43
Witam, nie wiem juz co o tym myslec moze mi cos doradzicie.
Jestesmy malzenstwem od 5 lat, mamy 4 letniego syna i drugie dziecko w drodze.
Wszystko ukladalo sie dobrze, maz pracowal zarabial malo ale jakos szlo do gory.
Ja tez pracowalam odkad moglam, teraz jestem w domu.
Problem przyszedl 5 mies temu kiedy on dostal lepiej platna oferte pracy.
Oczywoscie przystalismy na to i zaczal prace w nowej firmie.
Poznal nowych kolegow... zaczal mnie oszukiwac, o czym zorientowalam sie pozniej..
podbiera mi pieniadze ze portfela- na picie po pracy z kolegami z zakladu.
Zgodzilam sie na zapoznawcze piwo z nowymi znajomymi, poszedl mial byc w jednym miejscu,mialo byc tylko piwo i powrot do 24 do domu, o 22 konczyli prace...
Kłamal mnie i zwodzil , wyszlo na to jak by byl w 3 roznych miejscach, zamiast piwa byla popijawa w mieszkaniu jednego z nich, gdybym go nie przywiozla o 1 w nocy pewnie zostal by na noc.
Teraz prawie codziennie pije z nimi piwo, czy to 6 rano czy 22 w nocy.
Nie da sobie slowa powiedziec...gdy sie nie zgadam jest awantura.
<moderacja - korekta tytułu>
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-09 17:26 przez [moderator].
rada porozmawiaj z nim, postaw sprawe jasno albo ty albo koledzy ewentualnie nich zmieni ponownie pracę,badz wróci do tamtej ...dopoki nie jest za pożno
Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-09 17:23 przez iwona2610.
ciężka sprawa.. skoro się awanturuje.. mimo tego, że wie iż, że jesteś w ciąży..
sama bym nie wiedziała co zrobić.
Cytat
cherry_cherry_lady
i tak właśnie zaczyna się alkoholizm.
nie, alkoholizm nie zaczyna się od od piwa czy drinka po pracy, ale jeśli "Teraz prawie codziennie pije z nimi piwo, czy to 6 rano czy 22 w nocy." to chyba już coś jest mocno nie tak.
i moim zdaniem facet po prostu wpada Ci, autorko, w chorobę alkoholową. nie musicie sie ze mna zgadzac, ja tak uwazam.
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-09 17:33 przez cherry_cherry_lady.
Są trzy opcje:
1. Twojemu facetowi uderzyła woda sodowa do głowy i dzięki lepszej (albo lepiej płatnej) pracy uważa się za znacznie lepszego, popularniejszego i bardziej przebojowego faceta,
2. miał jakieś kompleksy do tej pory i teraz leczy je w obecności kolegów, niestety Twoim kosztem
3. ma w pracy takie towarzystwo, od którego ucieczka byłaby traktowana jako olewanie swojego stanowiska - po prostu wie, że odmowa udziału w takim spotkaniu wiązałaby się z nieprzyjemnościami - tak się zdarza czasem, a Tobie nie chce powiedzieć, bo nie chce tej pracy stracić
Tak czy inaczej powinniście pogadać szczerze i otwarcie, bo on jest o krok od uzależnienia, poza tym Ty też się czujesz fatalnie
nicolenkaa
tak, alkoholizm zaczyna się właśnie od tego, o czym mówisz - od piwa czy drinka codziennie po pracy (bo wtedy picie alkoholu wchodzi w nawyk, albo jest jedynym sposobem na rozładowanie napięcia, a to już bardzo źle. dlatego tak mało osób wie, że są uzależnione
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-09 17:36 przez male_p.
Cytat
cherry_cherry_lady
nie, alkoholizm nie zaczyna się od od piwa czy drinka po pracy, ale jeśli "Teraz prawie codziennie pije z nimi piwo, czy to 6 rano czy 22 w nocy." to chyba już coś jest mocno nie tak.
i moim zdaniem facet po prostu wpada Ci, autorko, w chorobę alkoholową. nie musicie sie ze mna zgadzac, ja tak uwazam.
Cytat
male_p
Są trzy opcje:
1. Twojemu facetowi uderzyła woda sodowa do głowy i dzięki lepszej (albo lepiej płatnej) pracy uważa się za znacznie lepszego, popularniejszego i bardziej przebojowego faceta,
2. miał jakieś kompleksy do tej pory i teraz leczy je w obecności kolegów, niestety Twoim kosztem
3. ma w pracy takie towarzystwo, od którego ucieczka byłaby traktowana jako olewanie swojego stanowiska - po prostu wie, że odmowa udziału w takim spotkaniu wiązałaby się z nieprzyjemnościami - tak się zdarza czasem, a Tobie nie chce powiedzieć, bo nie chce tej pracy stracić
Tak czy inaczej powinniście pogadać szczerze i otwarcie, bo on jest o krok od uzależnienia, poza tym Ty też się czujesz fatalnie
nicolenkaa
tak, alkoholizm zaczyna się właśnie od tego, o czym mówisz - od piwa czy drinka codziennie po pracy (bo wtedy picie alkoholu wchodzi w nawyk, albo jest jedynym sposobem na rozładowanie napięcia, a to już bardzo źle. dlatego tak mało osób wie, że są uzależnione
Cytat
nicolenkaa
Cytat
cherry_cherry_lady
i tak właśnie zaczyna się alkoholizm.
alkoholizm zaczyna się od piwa czy drinka po pracy? No nie wiem.. Znaczy ja rozumiem autorkę wątku, że się wścieka i nie podoba jej sie postawa męża. Ale czy on tak robi dzień w dzień? Bo z tego by wychodziło, że właściwie w domu nawet nie nocuje. tak, wiem, że macie w drodze dziecko i nie chcesz być z tym wszystkim sama, ale skoro facet od rana do 22 siedzi w pracy, to nie dziwie mu sie też, że chce się z kumplami wyluzować i napić sie w spokoju piwa. No tak, powinien wrócic i zając się dzieckiem itd itp, ale niech też ma jakąś rozrywkę. Mój tata od lat wraca z pracy, często przychodzi do niego jakiś kolega i zawsze piją piwa i wódkę/ drinki. Nikt nie widzi w tym nic złego - chłop pracuje = nalezy mu się.
kukurydzianaa
nie wiem czy bym tak patrzała Ale wybryk z tym, że musiała po niego jechac był jednorazowy, a wy robicie z faceta od razu potwora, który niszczy rodzine i niemalże znęca się nad zoną. Nie, nie znamy wszystkich faktów i rozwiązywanie takich problemów przez szafę jest idiotyzmem. Bo każdy na to patrzy inaczej, a to jej mąż, i powinna z nim porozmawiać. Może mnie by jakoś specjalnie nie przeszkadzało - nie wiem. Ale skoro jej przeszkadza to powinna tak na niego wpłynąć, ażeby w jakims topniu się zmienił. Ale faceta nie mozna przyczepić jedynie do pracy i obowiązków w domu.
niezgodze sie z tym, trzeba sie postawic na jej miejscu.Cytat
nicolenkaa
Cytat
cherry_cherry_lady
i tak właśnie zaczyna się alkoholizm.
alkoholizm zaczyna się od piwa czy drinka po pracy? No nie wiem.. Znaczy ja rozumiem autorkę wątku, że się wścieka i nie podoba jej sie postawa męża. Ale czy on tak robi dzień w dzień? Bo z tego by wychodziło, że właściwie w domu nawet nie nocuje. tak, wiem, że macie w drodze dziecko i nie chcesz być z tym wszystkim sama, ale skoro facet od rana do 22 siedzi w pracy, to nie dziwie mu sie też, że chce się z kumplami wyluzować i napić sie w spokoju piwa. No tak, powinien wrócic i zając się dzieckiem itd itp, ale niech też ma jakąś rozrywkę. Mój tata od lat wraca z pracy, często przychodzi do niego jakiś kolega i zawsze piją piwa i wódkę/ drinki. Nikt nie widzi w tym nic złego - chłop pracuje = nalezy mu się.
Cytat
yoksa1
niezgodze sie z tym, trzeba sie postawic na jej miejscu.Cytat
nicolenkaa
Cytat
cherry_cherry_lady
i tak właśnie zaczyna się alkoholizm.
alkoholizm zaczyna się od piwa czy drinka po pracy? No nie wiem.. Znaczy ja rozumiem autorkę wątku, że się wścieka i nie podoba jej sie postawa męża. Ale czy on tak robi dzień w dzień? Bo z tego by wychodziło, że właściwie w domu nawet nie nocuje. tak, wiem, że macie w drodze dziecko i nie chcesz być z tym wszystkim sama, ale skoro facet od rana do 22 siedzi w pracy, to nie dziwie mu sie też, że chce się z kumplami wyluzować i napić sie w spokoju piwa. No tak, powinien wrócic i zając się dzieckiem itd itp, ale niech też ma jakąś rozrywkę. Mój tata od lat wraca z pracy, często przychodzi do niego jakiś kolega i zawsze piją piwa i wódkę/ drinki. Nikt nie widzi w tym nic złego - chłop pracuje = nalezy mu się.
Co z tego ze pracuje?? skonczylky sie czasy balangowania kiedy ma sie rodzine. Wyluzowac można takze z żoną.
Wydaje mi sie ze mąż Twój ulega wpływom i chce komus zaimponowac-kolegom z pracy, aby nie być postrzeganym za jakiegoś odludka. jesdno jest pewne, musisz stawiac nacisk na to, do niczgo to popijanie nie prowadzi. niech sie chlop ogarnie, orzeciez ma dzieci. ludu
Mam w bliskiej rodzinie osobe która jest alkoholikiem i powiem Ci, że to bardzo podobnie wygląda. Dopóki nie wpadnie w ciąg codziennego upijania się (który może trwać u niego nawet dwa tygodnie) to jest w miare ok, niestety tylko w miare, bo to, też jest codzienne picie (nie upijanie się) piwa lub dwóch (tak właśnie do obiadu, do towarzystwa itp), drinka i innych napojów alkoholowych, pogadaj z mężem, chociaż jeżeli to jest faktycznie pierwsze stadium alkoholizmu, to nawet on może sobie jeszcze z tego nie zdawać sprawy.
Powiem tak...
Współczuję. Dokładnie rozumiem Cię moja droga. Ja teraz też jestem w stanie błogosławionym z tym że mój mąż tak nie robi. Sama bym sobie rady nie dała z tego względu że kiepsko to wszystko przechodzę i nie potrafię sobie wyobrazić żeby nie siedział przy mnie. Ale wiem o czym piszesz... Miałam w domu taką sytuację jako dziecko. To nie jest łatwe anie dla Ciebie ani dla dzieci. Tak właśnie zaczyna się alkoholizm!! Ktoś wyżej napisał że to nie jest prawdą i jak chłop pracuje to niech ma. Co za bzdura!! Facet powinien być przede wszystkim dla rodziny!! Bo kobieta nie dość że ciężarna to co ona ma...??!! Siedzi w domu i też jedno wielkie G przyjemności. Fakt że dzieci i rodzina itp ale co...??, facet może a kobieta nie...?? A poza tym samo podbieranie z portfela jest moim zdaniem po prostu karygodne.
Nie pozwalaj sobie moja droga. Jak on Cię teraz pozbadnie to już wyjścia nie będziesz miała. Postrasz go. A jak to nie pomoże to spróbujcie terapii czy czegoś takiego. Ale nie pozwalaj sobie żeby Cię tak traktował.
Dodam jeszcze że mój ojciec robił tak samo i jak byłam starsza nawet mnie na ulicy nie poznawał. Miałam 7 lat jak się rodzice rozwiedli a mama została sama z dwójką dzieci.
Kobieto nie pozwól by Twoje dzieci miały podobną przyszłość!!
Nie będzie to łatwe ale postarajcie się jakoś dogadać.
nicolenka nie można tak postępować. A rozmowa z kimkolwiek czy to na szafie czy u psychologa jest dobra bo jest rozmową. Jeśli dziewczyna nie ma z kim pogadać to szuka każdej możliwości. A nie każdy jest odporny na uroki alkoholu. Widać że Cię życie nie doświadczyło i mało o nim wiesz. A wychodzi na to że w sumie tylko Ty masz inne zdanie na ten temat. Tak czy siak to nie jest NIC i trzeba coś z tym zrobić i to szybko.
Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-09 17:56 przez mililenka.
ma on prace zmianowa , po 8 godzin w nocy tez , po nocy ma wolne 2-3 dni,
powiedzialam mu,ze dla mnie to poczatek alkocholizmu i ze nie chce zeby bylo tak jak z jego ojcem- ktory jest alkocholkiem. Powiedzial,ze przesadzam i ze on nic zlego nie widzi w tym co robi.
Jak proponuje mu to zaprosc kolegow do domu na piwo to mowi ,ze on kolegow nie ma i jak to rozumiec?
tami "piwosze" to jeden mezczyzna w separacji z glupota w glowie, a drugi to kawaler bez dziewczyny....
poklocilismy sie dzis ostro, powiedzialam muz zeby sobie przemyslam bo jak sie to nie zmieni to ja nie chce marnowac najlepszych lat zeby obudzic sie jako zona alkocholika.
Zapytalam sie go z ironia czy bedzie wolał rozwod czy separacje jak kego kolega to sie na mnie glupio popatrzyl i "a co orientowals sie juz"?
co do awanturowania- nie pije mnie i nic w tym stylu poprostu sie obraza i nie pozwala nic wytlumaczyc.....podnosi glos.
Aby się zarejestrować lub zalogować kliknij tutaj
następna dyskusja:
