Szukaj na forum:
Obecnie rozmawiamy o:
Szafa.pl na Facebooku
Szafa poleca
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki
Załóż konto
Odpowiedz
1 2 3 -->

Pisze chociaz niewiem co mi to da, wiem że wiekszosc z was skomentuje mnie nagetywnie, wiem tez , że na to zasłuzylam , bo sama w tym trwam , chociaz sil brakuje juz.. może poprostu ktoras z was da mnie odawage, mimo tego ze wiem jak to wyglada licze na dobre slowo z waszej strony i sile ...żebym potrafiła odejść , zostawiła to życie i zaczeła nowe...nowe jako samotna matka.

nie sądziłam , że takie życie spotka mnie , dziewczyne z porzadnego domu , gdzie nigdy nie było kłótni , przemocy alkoholu.. zawsze mialam przeczucie że ebde miala wspaniala rodzinke i dziecko..zaczne od tego , że jestem w związku ponad 3 lata.. bywało różnie , wiadomo nie zawsze jest pięknie, były rozstania , porażki , kłótnie potem zejścia , przeprosiny od nowa namietność.. ale zawsze towarzyszyl temu alkohol-przewaznie .. na poczatku nie widzialm problemu-wiekszość pije raz , dwa w tygodniu.. zauwazylam problem jak zacezly sie kłótnie , agresja słowna.. zebrałam sie w sobie i odeszłam , pół roku w samotnosci i znowu o sobie prztpomnial , wrocil podobno zmieniony , lepszy , ja zamydlona uwierzyłam...wpadlismy, prosze nie komemtujcie tego , że sie pewnie nie zabezpieczylismy- niestety nie wsyztskie metody antykoncepcji dają 100 % pewnosci..
żyje w takim otoczeniu, że mieszkanie razem bez slubu to najgorszy grzech , nie mowiac oczywiscie o ciazy , ale u mnie jest tak że jak ktos wpadnie odrazu jest slub.. no i sa owe przygotowania .. zostały dwa tygodnie , wiekszosc rzeczy juz ustalona , kiedy on co tzreci dzien upija sie do upadłego , wykrecajac sie tekstami:"pije bo mam osattni miesiac wolnosci ,po slubie nie bede " oczywiscie w to nie wierze , wiem ile chce zaryzykowac .... oczy mam otwarte widze co sie dzieje , ale do serca tej mysli nie dopuszczam jak źle może byc.. wiadomo na tzrezwo super koles.. naprade kochany czuly , cudowny.. jednak ten wielki minus ktory moze zepsuc mi zycie...Dziewczyny to nie jest tak , że sobie myslicie ze wy byscie zerwaly , ze nie wecie jaka laska musi byc głupia ze jest w takim zwiazku .. dziewczyny tkwiace w takich zwiazkach a jest ich duzo , zdaja sobie sprawe ze to moze zniszczyc wszytsko , ale z milosci wierza ze cos sie zmieni , czekaja .. czasami potzreba lat zeby odeszly , czasami mniej , ciagle wierzac... ja juz niewiem oc mam robic , rozsadek mowi mi że albo uciec , nie wychodzic za maż, albo postawic mu warunek , że sie np zaszyje lub podejmie leczenie...jestem o krok od pierwsszej decyzji i nie mam pojecia co bedzie lepsze dla mnie i dla dziecka , bo moze byc źle ale nie musi , ale czy warto ryzykowac?


jego zdaniem jesli nie jestem pewna nie musimy brac slubu..


wiecie jak to boli:((((((((( gdyby nie dziecko , nie chcialoby mi sie zyc , tzrymam sie tylko dla malenstwa ... Blagam was , jesli widzicie juz na poczatku zwiazku że chlopak pije , przesadza , olejcie go ! jak najdalej! czym pozniej tym bardziej to boli.. nie popelniajcie moich bledow:(




a



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-10 23:28 przez karoliinkabin.

Odpowiedz Cytuj
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.